poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Ustrój geniokratyczny a komunizm

Efekty działania takiego ustroju mogą przypominać niektóre ideały komunizmu: brak większej własności prywatnej, brak gospodarki rynkowej a nawet pieniądza, obowiązek państwa w zakresie zapewnienia podstawowych warunków bytowych swoim obywatelom.

Jednak są zasadnicze różnice. Komunizm jest ustrojem wypromowanym przez ruchy broniące praw robotniczych na przełomie 19 i 20 wieku. Jednak w świecie przyszłości nie może być klasy robotniczej i chłopskiej, gdyż jest zastępowana przez automaty. Geniokracja stawia na intelekt, nieskrępowany rozwój jednostki, nie na głupotę. Historia pokazała jak sprawdził się ustrój robotniczy, w którym wszyscy byli równi, a ci co wystawali byli wyrównywani do reszty.

Współczesna gospodarka rynkowa także nie sprawdzi się na dłuższą metę. Upatruje celu życia człowieka w zdobywaniu dóbr, które podlegając zasadzie planowanego zużycia są zastępowane przez kolejne dobra (stare stają się "niemodne" lub psują się, ich konstruktorzy celowo nie przewidują możliwości wymiany zużywających się podzespołów). Efektem tej pogoni jest narastanie przepaści pomiędzy ludźmi, powstawanie gór śmieci oraz gwałtowne wyczerpywanie się zasobów naturalnych planety.

W świecie bez pieniądza, do jakiego doprowadziłaby geniokracja, pojawiłby się problem motywowania ludzi do jakiejkolwiek działalności. Ale chyba sam by się rozwiązał - zgodnie z piramidą Abrahama Maslowa po zaspokojeniu potrzeb fizjologicznych oraz bezpieczeństwa ludzie zaczną wykazywać kolejne potrzeby: przynależności do grup, szacunku i uznania, a na samym szczycie pojawia się potrzeba samorealizacji.
Wystarczy więc zaspokoić potrzeby bytowe i można motywować ludzi zapewniając im warunki do nieskrępowanego rozwoju, możliwość wspinania się po szczeblach hierarchii licznych organizacji, na ich szczycie byliby najzdolniejsi. To byłoby społeczeństwo artystów, sportowców, inżynierów i naukowców, przecież nikt nie chce być gorszy od innych.
Przypadki kompletnego nicnierobienia byłyby rzadkością, świadczyłyby raczej o jakiejś chorobie (np. depresji), bo zdrowy człowiek miałby wrażenie, że marnuje swoje życie.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Jeden z ciekawszych artykułów poświęconych problematyce społecznej.
Ale: "Przypadki kompletnego nicnierobienia byłyby rzadkością, świadczyłyby raczej o jakiejś chorobie (np. depresji), bo zdrowy człowiek miałby wrażenie, że marnuje swoje życie."
Takie postępowanie musiałoby mieć związek z własciwym wychowaniem.
Inaczej nicnierobienie byłoby powszechne i przeistaczałoby się w orgie pijańskie i seksualne.
A znudzeni zapijaczeni ludzie zaczęliby się wyrzynać - ot tak zeby coś się działo.

Anonimowy pisze...

Komunizm - Marks - Engels fajnie opisali komunizm a właściwie zmierzanie do niego i jak to wszyscy równi by byli ... ale doszli w rozważaniach do niepokojącej prawdy.!!!
Otórz klasa robotnicza (lenin i inni socjaliści- dodali tutaj klasę chłopską - specyfika rosji ze zwględu na niewielką ilość kadrową klasy robotniczej) walcząc z wyzyskiem prowadzi walke klasową. Przejmuje środki produkcji i władzę, - iz czsem nie majuż zkim walczyć bo nie ma kapitalistów i klasa robotnicza zostaje jedyną klasą, klasa tz rządzi przez swoich przedstawicieli - którzy powinnni byc robotnikami, nie ma własności prywatnej, wszystko jest wspólne i dalej dziura .....bo nie wiadomo jak to wszystko ma dalej ewaluować.
I dlatego mimo to kojarzy mi sie to z geniokracją albo raczej chodzi oto że z ich dzieł wprost to nie wynika - tam raczej jest luka - co poniektórzy próbowali tu anarchizować że nie będzie walki klas, własnoisci prywatnej czli bedzie anarchia i to jest niczym nie ograniczona wolnośc ale, ze po ustaniu kapitalizmu i komunizmu bedzie geniokracja w Twoim wydaniu. Oczywiście jest to wyidealizowane.
ALe jak sam piszesz w geniokracji to państwo zapewnia wszystko jednostce ona nie musi nic robić, chyba że sama spontanicznie bedzie chcialą coś robić.
Ale zauważ. Np niektóre spoleczeństwa w centralnej Afryce.
Tam jest ciepło- więc nie trzeba domu budować i ogrzewać - wystaczy szałas, nie trzeba mysleć o ubraniach - więc ich nie robią przepaska starczy nie trzeba mysleć na zapas o żarciu - są owoce cały rok. Zauważże w niektórych społeczeństwahc w afryce ludzie mając minimalne porzeby i łatwość ich zaspokojenia nie pracują - bo nie chcą i nie potrzebują dróg wiec ich nie mają. No więc majac dużo czsu mogli by rowijać się kreatywnie - tam powinni być sami mistrzowie - sportowcy, naukowcy, inżynierowie i wogóle idealne warunki na rozwój geniokracji bo przecież tylko tworzyc różne rzeczy majac tyle czasu... A tymczasem oni od zawsze trochę sobie poleżą bo gorąco trochę zjedzą, troche popija, trochę porobią jheśli sa pasterzami no i pokopuluja zabawę urządzą i tak dzień za dniem od pokoleń zlatuje.
To potrzeby sprawiają ze człowiek ma motywację i sobie radzi !!!!

Anonimowy pisze...

Publikacja na tym blogu nie uwzględnia mediów jako tzw. czwartej wlądzy i ich wpływu na człowieka i kszałtowanie systemu politycznego.

MaRa pisze...

Problem z Afryką jest podobny do problemu z każdą niewielką prymitywną społecznością - tam wszyscy są jednakowi. Żyją jak ich ojcowie, dziadowie i pradziadowie, wyznają tą sama religię, mają te same zwyczaje. Tam nie opłaca się wychylać, by nie spotkać się z ostracyzmem społecznym. To jakby w Polsce podważać doktryny Kościoła Katolickiego i proponować lepsze. A naród pracowity, lekarze nawet mają kilka etatów w ciągu doby.

Pijaństwo wynika raczej z poczucia braku perspektyw.