środa, 2 marca 2011

Definicja duszy

Mówi się o duszach, ale nikt nie wie, cóż to za twór. Lecz łatwo zdefiniować:
  • Duch [Święty] - coś, co przenika, tworzy i podtrzymuje w istnieniu materię. Próżnia, eter, pole kwantowe.
  • Dusza - zapis wydarzeń oraz pamięci długoterminowej człowieka w polu kwantowym. Wynika z umiejscowienia tegoż ośrodka poza czasem i przestrzenią, wszystkie wydarzenia dzieją się tam jednocześnie.
Po śmierci człowieka ów zapis nadal pozostaje, umysły innych ludzi w pewnych warunkach mogą mieć do niego dostęp, co sprawia wrażenie reinkarnacji lub kontaktu z duchami, gdyż pamięta się nie swoje wspomnienia.

Jednak ów zapis jest jakby oprogramowaniem, które do wykonywania potrzebuje sprzętu, czyli materii. W przypadku praw przyrody są nim atomy i ich związki, w przypadku osobowości ciało.
Prawa przyrody wynikają zawsze ze skłonności do minimalizacji wysiłku (energii), oraz przypadku. Skoro pamięć człowieka funkcjonuje na tym samym poziomie, to tworzący ją umysł może zaburzać przypadkowość działania praw przyrody - to jak rzucanie kośćmi, lecz w tym przypadku kości są niewyważone.

Zapis nie może samodzielnie funkcjonować bez udziału materii lub ciała. To nie dusza zmarłego opętuje człowieka, to podświadomość podczepia się pod zapis i wykonuje cudzy program, symuluje inną osobowość.

Być może kiedyś ktoś próbował to ludziom wytłumaczyć, ale niewiele pojęli. Za to zaradni kapłani jak zwykle zwęszyli interes, ogłosili ciemnemu ludowi, że po śmierci potrzebne jest ciało, a tak się przypadkiem składa iż tylko oni znają tajemną sztukę mumifikacji, nawet jest cennik. To by tłumaczyło skłonność do mumifikacji zwłok wśród kilku dawnych kultur.
Szkopuł w tym, że do wykonywania programu, czyli funkcjonowania ludzkiej osobowości i pamięci, potrzebne jest żywe ciało, nie martwe, już nieodwracalnie uszkodzone. A odtworzenia ciała z próbki tkanki żaden kapłan nie potrafił, choćby mu się i cały majątek oddało. Do tego nie wystarczą tajemne rytuały i modlitwa, lecz wiedza oraz doskonale wyposażone laboratorium, jak na razie przewyższające współczesny stan techniki.

Owo pole kwantowe przez ludzi o skłonnościach mistycznych nazywane bywa Bogiem. Lecz to nie tak, to coś nie ma własnej osobowości, nie narzuca nikomu woli, kieruje się minimalizacją energii i przypadkiem. Podobieństwo do świadomości wynika z działania według tych samych zasad co umysł człowieka, a raczej to umysł człowieka jest rozwinięciem zasad działania Wszechświata. Żywe i martwe, świadome i nieświadome, to rozróżnienia stworzone przez człowieka, w przyrodzie jednoznaczna granica nie istnieje.

Wszechświat nie zna praw etycznych, lecz w pewnym sensie one w nim funkcjonują, są wynikiem przyciągania podobieństw. Podobne myśli przyciągają podobne, podobni ludzie przyciągają podobnych. Doświadcza się tego, co chce się innym uczynić.

---dodane---
Nasuwa się pytanie, czy może być inteligencja pozbawiona duszy? Okazuje się, że może. Skoro dusza to pamięć, wystarczy iż owa inteligencja będzie miała zablokowany zapis do pamięci długoterminowej, więc nie będzie mogła się zmieniać na podstawie zdobytych doświadczeń.

Kiedy zostanie opracowana sztuczna inteligencja, po jej zaprogramowaniu będzie miała zablokowany zapis długoterminowy. Taka inteligencja doskonale sprawdzi się w robotach chodzącym po schodach i poruszających się w nieznanych środowiskach (każdy owad sobie z tym radzi, a dla znacznie bardziej skomplikowanego komputera to wyjątkowo ciężkie zadanie), komputerach rozumiejących mowę, samochodach pozbawionych kierowcy, samolotach bez pilota, nawet w statkach kosmicznych omijających niebezpieczne okruchy materii. Jednak to będą nadal maszyny, nie będą miały własnych pragnień, zawsze pozostaną takie same (przynajmniej do czasu serwisowej aktualizacji oprogramowania).

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Świadomość to nie mózg.
Mózg jest kwantowym odbiornikiem duchowej świadomości.
Przeczytajcie i poznajcie prawdę:

http://radioamator.elektroda.eu/swiadomosc.html

lub wpiszcie w wyszukiwarkę: świadomość to nie mózg

MaRa pisze...

A właśnie że nie, świadomość jest wytworem mózgu.

Poruszałem kwestię we wpisie "Istota Inteligencji".

Nieporozumienie wynika z braku wcześniejszego zdefiniowania, czym jest świadomość i inteligencja.

Świadomość - przetwarzanie wspomnień w pamięci deklaratywnej.
Inteligencja - przewidywania oparte na pamięci.
Mózg nie wykonuje obliczeń jak komputer, lecz "przypomina sobie" odpowiedź, na podstawie hierarchicznej i skojarzeniowej pamięci.

Mózg składuje informację w polu kwantowym, odczytuje ją stamtąd, stąd możliwości określane jako "percepcja pozazmysłowa".
W polu kwantowym zapisane są i inne informacje, w tym dotyczące konfiguracji materii w przeszłości, teraźniejszości i ukształtowanej już przyszłości, stąd mózg może "przypomnieć sobie" zdarzenia z przyszłości. Może postrzegać, co się dzieje daleko stąd.

Jednak w polu kwantowym jest tylko informacja, program, nie może funkcjonować bez sprzętu, czyli ciała. A świadomość jest wytworem ciała.

Przy braku wcześniejszego zdefiniowania zjawiska, czym jest świadomość i inteligencja, wychodzi nie wiadomo co. A jak nie wiadomo co, to pewnie coś nadprzyrodzonego. I tak świadomość przekształca się we fruwającego duszka-Kacperka, który w chwili narodzin przejmuje ciało.

Kiedyś powstanie sztuczna inteligencja, jak najbardziej świadoma. Już dawno by powstała, ale naukowcy nie wiedzą, czym jest inteligencja, więc im nie wychodzi (koncepcje sieci neuronowych i sztucznej inteligencji opartej na programach komputerowych okazały się ślepą uliczką, gdyż ich zasada działania jest zupełnie inna niż mózgu). Będzie montowana choćby w samochodach, przez co ryzyko kolizji będzie niemal zerowe (jedynie w przypadku gwałtownego pojawienia się przeszkody).
I konstruktorzy będą doskonale wiedzieć, jak taka inteligencja działa, podobnie jak twórcy współczesnych mikroprocesorów wiedzą co się dzieje w środku. Z pewnością to nie będzie złapany duszek zamknięty w maszynie.

MaRa pisze...

Odnośnie linka.

po 1) Mózg to nie komputer. Komputery są maszynami matematycznymi, wykonującymi programy, a programy to nic innego jak równania matematyczne.
Czyli zasada działania mózgu jest zupełnie inna niż komputera.

2) Nośnikami informacji w mózgu nie są impulsy elektryczne, ale elektrochemiczne. Nie znam szczegółów, neurolog więcej by powiedział, bo kwestia jest doskonale zbadana.

3) Za pomocą impulsów elektrycznych można zakłócić działanie układu nerwowego, czego przykładem są paralizatory Taser.

4) Za pomocą pulsujących pól magnetycznych można zakłócić działanie mózgu. Jednak te impulsy muszą być odpowiednio dobrane, by mózg nie mógł ich rozróżnić od swoich. Nie potrzeba silnych pól magnetycznych, aby wywołać różne "fosfeny" (widziane błyski światła) lub wręcz halucynacje.
Przypadkowe impulsy, jak w obrazowaniu przy pomocy rezonansu magnetycznego, nie wpływają na mózg. Podobnie jak zakłócenia nie wpływają na radio, jeśli jest dostrojone do innej częstotliwości.

5) Mikrofale zdolne zakłócić elektronikę po prostu ugotowałyby mózg, jak gotuje się jajko. Mikrofale są bardzo niebezpieczne, operatorzy radarów o tym wiedzą. Jednak wiązka z anteny radaru jest kierunkowa, nie rozchodzi się na boki, więc są bezpieczne rejony w pobliżu anteny.
Niższe częstotliwości nie są tak niebezpieczne, gdyż fala ma znacznie większą długość, nie tworzy w ciele takiego nagromadzenia energii w jednostce objętości.

6) Pamięć mózgu to tzw. pamięć autoasocjacyjna (skojarzeniowa), o strukturze hierarchicznej. Ze swojej natury jest rozproszona, nie może być w jakimś konkretnym miejscu.

Nie zapamiętujemy świata jakim jest, jak go widzimy, lecz jaką ma strukturę.

Przykład- samochód. Nie ma miejsca w mózgu, gdzie jest zapamiętany jako całość, pamiętamy opony, wycieraczki, klamki, kolor nadwozia, oraz powiązania pomiędzy tymi elementami.
Kiedy widzimy inny samochód, tworzą się nowe elementy oraz powiązania pomiędzy nimi a poprzednio zapamiętanymi.

To wszystko jest rozrzucone po całym mózgu, a być może i poza nim, kopia znajduje się w polu kwantowym. Wykorzystuje tutaj właściwość zapisywania informacji przez każdą cząsteczkę.

W polu kwantowym jest pełna informacja, jej kopia podręczna w mózgu. Im częściej korzystamy z danego fragmentu pamięci, tym bardziej szczegółowa ta kopia, silniejsze i bardziej liczne połączenia pomiędzy neuronami.
Z kopii podręcznej najłatwiej i najszybciej coś odczytać, dostęp do mniej używanych obszarów pamięci wymaga czasu i wysiłku.

MaRa pisze...

7) Nieoznaczoność w fizyce nie wynika z wpływu świadomości obserwatora, ale wprost z równań matematycznych. Im lepsze poznanie położenia cząsteczki, tym gorsze poznanie jej prędkości, i na odwrót. Tam mówią równania.
Cząsteczkę można sobie wyobrazić jako falę (deBroglie'a), rozproszoną w pewnej przestrzeni. Jej "górka" (czyli cząsteczka) może znajdować się w całej tej przestrzeni. W chwili obserwacji, im precyzyjniej określimy położenie, tym mniej precyzyjną mamy informację o prędkości, i na odwrót.

8) Śmierć kliniczna nie świadczy o istnieniu duszy, gdyż nie nastąpiła całkowita śmierć mózgu, przecież człowiek się ocknął aby opowiedzieć.
Ale świadczy, że mózg człowieka ma dostęp do informacji nie tylko na drodze zmysłowej.

9) To nie "byty duchowe", lecz informacje zapisane w polu kwantowym. Jest analogia do programu komputerowego - nie działa bez komputera.

10) Jest możliwość dopisania fragmentu pamięci, lub jego wymazania. Po prostu ludzie jeszcze tego nie potrafią, nie mają takiej technologii.
Na pewno wtykanie elektrod do mózgu nie jest rozwiązaniem. Choć już pracuje się nad "zdalnie sterowanymi" zwierzętami.

11) Sny nie dzieją się w świecie równoległym, to rodzaj wyobrażeń, symulacji, generowanych przez podświadomość.
Choć nie wykluczone, że czasem ktoś z zewnątrz może kontaktować się przy pomocy snów (ludzie nie znają jeszcze tej techniki).

12) Nie tyle świadomość tworzy rzeczywistość, co podświadomość ma dostęp do informacji w polu kwantowym, i nieświadomie tak pokieruje człowiekiem, iż znajduje on w życiu to czego szuka, jest w odpowiednim miejscu i czasie.

13) Różdżki i wahadełka to nie magia. Kieruje nimi podświadomość, to powie każdy radiesteta. Jedynie radiesteci nie do końca wiedzą, skąd podświadomość czerpie tą informację. Najbardziej popularną teorią jest wrażliwość na naturalne pola elektromagnetyczne. Jest też teoria Jerzego Woźniaka o nieznanych dotychczas falach.

Zresztą magia opiera się na możliwości odczytu i zapisu informacji w polu kwantowym, a przez to pośrednio na wpływaniu na bieg wydarzeń.
Ten sam mechanizm rządzi zachowaniem każdej pojedynczej cząsteczki, jak i całego mózgu.

Ezoteryk pisze...

MaRa pisze : " Jednak w polu kwantowym jest tylko informacja, program, nie może funkcjonować bez sprzętu, czyli ciała. A świadomość jest wytworem ciała. " Świadomość wydaje się być wytworem ciała i ewentualnego pola kwantowego , a nie tylko jednego z nich . A jeśli pole kwantowe samo w sobie jest sprzętem , pamięcią Komputera - Wszechświata ? Wtedy człowiek mógłby być tam niejako " symulowany " jako aktywny program ... W końcu ciało to też jakiś zbiór informacji/energii i powinien znaleźć swoje odzwierciedlenie w polu kwantowym .