czwartek, 11 marca 2010

Religia bogów

Niektórzy mogą się zastanawiać, jaką filozofię lub religię wyznają mieszkańcy innych światów. Lecz już od kilkudziesięciu lat wiadomo o tym, chodzi o koncepcję nieskończoności małej i dużej.

Spójrzmy na dowolny przedmiot. Wyobraźmy sobie, że składa się z wirujących i pulsujących atomów, w środku atomu znajduje się jądro złożone z mniejszych cząsteczek, które z kolei są zbudowane z jeszcze mniejszych cząsteczek, a te z wszechświatów.
W takim jednym wszechświecie znajdują się galaktyki, w galaktykach gwiazdy, wokół jednej z gwiazd krążą planety, na planecie mieszkają ludzie, którzy wyobrażają sobie atomy. I tak w nieskończoność.
Teraz spójrzmy w niebo, siedzimy na planecie, planeta krąży wokół słońca, słońce wraz z innymi gwiazdami tworzy galaktykę, niezliczona ilość galaktyk jest wszechświatem, który wraz z innymi wszechświatami tworzy cząstkę subatomową, z tych atomów zbudowany jest człowiek, który patrzy w niebo. I tak w nieskończoność.

Nasuwają mi się pewne wątpliwości związane z tym obrazem. Otóż nie umożliwia on budowania żadnych nowych urządzeń ani nie wyjaśnia zasady działania dotychczas używanych.
Możliwe, że istnieje nieskończenie wiele wszechświatów różniących się skalą wielkości i czasu, lecz powyższy obraz może być nie do końca prawidłowy (celowo nie wyjaśniam tkwiącego w nim błędu). Jego celem jest filozofia i religia, nie technika. Nie umożliwia budowy urządzeń, lecz poszerza umysł. Bez wątpienia fenomenalnie zmienia świadomość człowieka, już astronauci spoglądający na Ziemię z kosmosu zauważali, iż dotychczasowe problemy wydawały się mało istotne. Wracają jako zupełnie inni ludzie.

To by wyjaśniało, dlaczego mieszkańcy planety Elohim nie rozumieją zasad działania urządzeń, którymi się posługują, nie są w stanie zbudować nieautoryzowanych statków kosmicznych oraz urządzeń do klonowania zapewniających nieśmiertelność, nie mogą się zbuntować przeciwko rządowi z planety Nieśmiertelnych.
Z pewnością to nikomu nie przeszkadza, tak jak mieszkańcy Ziemi z reguły nie mają pojęcia o zasadach działania telewizora czy telefonu, właściwie to nikogo one nie obchodzą, byle by działało.

Oczywiście zawsze znajdzie się ktoś, kto zrozumie błąd owej filozofii nieskończoności, lecz jego umysł okaże się na tyle rozwinięty, iż zapewne zostanie zaproszony do kasty naukowców i będzie mógł zgłębiać dalsze tajniki. To jak z nauką dzieci w ziemskich szkołach, najpierw poznają bardzo uproszczony model planetarny atomu, dopiero na specjalistycznych studiach okazuje się być w zasadzie błędny, jest zastąpiony znacznie bardziej skomplikowanym modelem kwantowym.
Na razie ziemska nauka jest jeszcze w powijakach, stąd nieograniczony dostęp do wiedzy, ale zapewne wraz z nowymi odkryciami okaże się, iż mogą być niebezpieczne w niepowołanych rękach, pojawi się konieczność wprowadzenia "poziomów dostępu". Przecież nie każdy musi potrafić zbudować bombę w garażu.

Elohim zazdrośnie strzegą sekretów swojej nauki, szczególnie wobec ludzi. I mają rację, kiedy mentalność nie nadąża za możliwościami to sytuacja staje się niebezpieczna. Dla Europejczyka karabin jest dziedziną sportową, w rękach mieszkańca zacofanego regionu planety znajduje zupełnie inny użytek.

Jahwe wyjaśnił Raelowi, iż jego pojazd potrzebuje na dotarcie do Ziemi tyle czasu, ile trzeba do pomyślenia o tym. To w zasadzie sedno sposobu odbywania takich podróży.
Na dotarcie do bazy położonej w pobliżu Ziemi potrzebowali kilku sekund, natomiast do planety Nieśmiertelnych kilka minut. Pozornie wydaje się logiczne, im większa odległość tym dłuższy czas przelotu.
Ale to zmyłka. Niezależnie od odległości czas podróży będzie taki sam. Lecz Jahwe musiał zastosować taki fortel, by ludziom nie dać do myślenia nad zasadami odbywania tych podróży.
Nie ważne jak zaawansowana jest technika, musi opierać się na znajomości kilku podstawowych praw przyrody, które po poznaniu okazują się oczywiste.

---dodane 12 marca 2010---
Istotna uwaga.
Kwestią nie jest, czy koncepcja nieskończoności dużej i małej przedstawia obiektywną rzeczywistość, lecz istotne jest, że ułatwia obiektywnie spojrzeć na świat.
Pozwala łatwo poczuć, że człowiek jest nic nieznaczącym pyłkiem, jak i jednocześnie całym wszechświatem. Trudno to opisać, to jakby ślepemu tłumaczyć emocje wywoływane przez kolory.
Ludzie mają tendencję do błędnego egocentrycznego postrzegania, są zamknięci w ciasnych umysłach, co jest przyczyną konfliktów.

To dzięki synchronizacji z nieskończonością najlepsi artyści tworzą swoje dzieła.

---dodane 19 marca 2010---
Jednak to możliwe, że czas przelotu zależy od odległości. Wtedy, gdy odległość skoku jest ograniczona jakimiś naturalnymi czynnikami, podróż składa się z serii wielu skoków.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Równie dobrze MOC jest początkiem i końcem wszystkiego. Wypełnia wszystko. Strach, nienawiść, uprzedzenia to wszystko to prowadzi na ciemna stonę mocy.
Ciemna strona mocy silną jest. wiedzie do niej droga krótka
Uważaj byś w ciemnej stronie mocy nie zatracił się....

Anonimowy pisze...

...przesłaniem przekazanym Francuzowi Claude Vorilhon'owi „Raelowi", 13 grudnia 1973 r. oraz 7 października 1975 r., przez przybyszów z kosmosu... - czyli ten artykół bloga udowadnia że żekomi kosmici oszukiwali Raela podając mu nieprawdopodobne historie. Jeśli oszykali go w mniejszej sprawie to czemu mieliby go nie oszukac w większej.
Gdybym był takim Elohim to też bym sobie jaja robił z naiwnych tubylców.
Albo ambasada..., kto by chcial kontaktów z prymitywnymi cywilizacjami. No tylko żeby pokazać znajomyn dla odbrej zabawy jak daje koraliki a mieszkańcy planety elohim uważac będa to za tabu... Chociaż może chwalenie się znajomością z mniej rozwiniętymi cywilizacjami to obciach...

MaRa pisze...

Ta koncepcja nieskończoności ma za zadanie otworzyć ludzkie umysły, by nie były tak prymitywne.
Oficjalnie przybędą kiedy zostanie wybudowana ambasada oraz zostanie wprowadzona geniokracja, bo z idiotami u władzy ciężko się dogadać.