wtorek, 28 grudnia 2010

Sumeryjskie mity o potopie

Od II połowy XIX wieku wiadomo, że wiele opowieści zawartych w Biblii ma swoje pierwowzory we wcześniejszych mitach, pochodzących z najstarszej znanej ludzkiej cywilizacji, czyli Sumeru. Jedynie drobne szczegóły się nie zgadzają, jak np. liczba bogów.

Według "Eposu o Gilgameszu" główny bohater, w poszukiwaniu sekretu nieśmiertelności, przybył do świata bogów, gdzie usłyszał od swojego obdarzonego nieśmiertelnością przodka Utanapisztima (Noego) opowieść o tym, jak zbudował wielką łódź, na pokładzie której przeczekał potop. Gdy przestał padać deszcz, posłał gołębia, jaskółkę i kruka (Według Biblii Noe wysłał kruka, później gołębia). Gdy wyszedł na ląd, złożył ofiarę Enlilowi (Jahwe). Ten, pouczony przez boga słodkich wód Ea, postanowił nie niszczyć więcej całej ludzkości, co najwyżej karać ludzi zsyłaniem na nich drapieżnych zwierząt, głodu lub zarazy. Uczynił Utanapisztima nieśmiertelnym.

Według mitu o Atrachasisie, królu Szuruppaku, po 1200 latach od stworzenia świata ludzie rozmnożyli się tak bardzo, że ich jazgot zaczął przeszkadzać bogu Enlilowi. Próbował zredukować populację, zsyłając najpierw zarazę, a później dwukrotnie suszę. Za każdym razem plany pokrzyżował Enki (Baal).
Enlil wraz z innymi bogami postanowił, w tajemnicy przed Enkim, zesłać na Ziemię powódź. Jednak Enki dowiedział się o planach i ostrzegł Atrachasisa.
Król zbudował wielką łódź, w której schronił się wraz z rodziną i różnymi gatunkami zwierząt. Potop trwał siedem dni. Enlil zrozumiał, że bogowie nie mogą już dłużej wysługiwać się ludźmi i sami muszą pracować, pozwolił również na odrodzenie się ludzkiej cywilizacji. W celi kontrolowania liczebności ludzi zsyłał na kobiety bezpłodność i stworzył demony mordujące dzieci.

Według jeszcze innej wersji mitu, Enlil zesłał na ludzi potop, gdyż obrazili oni bogów. Enki ostrzegł króla Ziusudrę. Po trwającym siedem dni potopie Ziusudra zszedł na ląd i złożył Enlilowi oraz Anu (ojciec Enlila i Enkiego) ofiarę. Bogowie obiecali mu życie wieczne, a ludzkości świetlaną przyszłość.

-----
To mity w oryginalnym brzmieniu, nie zniekształconym przez fantastów, można sprawdzić w każdej książce dotyczącej mitologii sumeryjskiej i babilońskiej.
Widać pewne podobieństwa z przekazem danym Raelowi. (np. dwaj bogowie, obietnica nieniszczenia więcej ludzkości, obdarzanie wybrańców nieśmiertelnością w świecie bogów, przynależność bogów do rasy do złudzenia wyglądającej jak ludzie, pokrewieństwo genetyczne bogów i ludzi oraz możliwość posiadania wspólnego potomstwa). Każdy może wymyślić opowieść o spotkaniu z mieszkańcami innych światów, ale spreparowanie tej konkretnej historii wymagałoby znajomości mitologii sumeryjskiej i apokryfów Starego Testamentu (w szczególności Księgi Henocha). W latach 70-tych XX wieku oczywiście znano treść sumeryjskich glinianych tabliczek i zwojów z Qumran, ale wiedza taka nie istniała poza wąską grupką specjalistów. Sprawa nie jest taka jednoznaczna, jak by to się wydawało:)

18 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Akurat... już w latach 30 tych 40 i 50 przebadano większość zasobów biblioteki starobabolońskiej, sumeryjskiej, gdzieś nawet miałem konkretne źródła.
Jak będę miał chwilę czssu poszperami podam źródła. Cały ten Rael jest tak samo realny jak np ewangelei nowego testamentu - przez lata prepatowane, komplowane, przerabiane... albo poczatki religii chrześcijańskeij - połaczenie kultu mitry - święta pokrywajace sie z przesileniem, najkrótszym dniem w roku i niedziela jako święto - toż to Mitra bustwo - słońca.

Anonimowy pisze...

I ta geniokracja - rządy ludzi mądrych - już widzę sfałszowane testy na inteligencję i to chyba raczej rządy psychologów - co odpowiadaja za przygotowanie i przeprowadzenie właściwych testów - politycy by takich hołubili i sposorowali zeby mieć dodatkowa letgitymacje przed ludźmi, ze przecież są mądrzy więc nie moga złych decyzji podejmować...

Anonimowy pisze...

Gdzieś tam w tej całej książce o Raelu przeczytałęm, że jakby rządzili naukowcy to byłoby lepiej...
Akurat...
Naukowcy już rządzą np. chemiczno - petro - farmakologiczny powiązany w bankami i wielkim kapitałemkoncern I. G. Farben i jego popieranie nazistów, napędzanie II wojny.
Wszyscy najwazniejsi politycy poważnych krajów są w jakich spoób powiązani z koncernami i naukowcami. Chodzi mi o państwa powazne z którymi wszyscy się liczą a nie Polska

MaRa pisze...

Nie naukowcy, tylko ludzie inteligentni. Wykształcenie nie ma znaczenia, nie istnieje zbyt ścisła korelacja pomiędzy inteligencją a wykształceniem.
Wiedza to nie inteligencja.

Inteligencja to zdolność przewidywania wydarzeń i skutków podejmowanych decyzji. Dlatego głupi ludzie u władzy wydają zarządzenia, które odnoszą głupie skutki.

Geniokracji nie da się wprowadzić, póki nie zostaną opracowane zautomatyzowane i obiektywne testy na inteligencję.

Naukowcy nie rządzą, są najemnymi pracownikami firm. Ci, co rządzą firmami, zapewne nawet nie wiedzą skąd biorą się pory roku, nie muszą zresztą, są biznesmenami, mają dbać o przynoszenie zysków dla akcjonariuszy.

Naukowcy o niczym nie decydują. To się odbywa w ten sposób, że np. dział marketingu dostrzega lukę w rynku, na której można zarobić. Więc powstają założenia projektu i organizowana jest ekipa (naukowcy, inżynierowie, inni specjaliści), która ma przydzielone jakieś zadanie.

MaRa pisze...

A skoro te legendy są znane, to dlaczego NIKT wcześniej tego nie zauważył?

Motywy wypędzenia z Raju, Potopu, zniszczenia Sodomy i Gomory, były mi wcześniej znane (np. z książek sir Laurence Gardnera), ale tej literatury nie było w latach 70-tych.
Większość (raczej niemal wszyscy) wypowiedzi Raela traktują jako jakąś dziwną interpretację wydarzeń biblijnych, problem w tym, że pokrywa się to z apokryficznymi księgami Starego Testamentu, a te zostały odnalezione w Qumran i w druku ukazują się dopiero w ostatnich latach.

Dlatego w ogóle zwróciłem na to uwagę, jeśli owo przesłanie zostało sfałszowane, to w genialny sposób.

Przeczytałem Biblię, i się zgadza.
Przeczytałem Koran, wszystko się zgadza, nie ma ani słowa zaprzeczającego słowom Raela, choć to gruba książka. A sam Rael najwyraźniej nie ma pojęcia o tekście Koranu. Posługuje się powszechnie znanymi błędnymi stereotypami.

Zgadza się również z Księgą Mormona, w której "Bóg" posiada ludzkie ciało. Podobnie ludzkie ciało ma w Księdze Henocha.

Anonimowy pisze...

Taaaaak??????
Doprawdy ???????????
NIKT nie słyszał np o Gilgameszu ale to TYLKO W POLSCE gdzie cały czas, zacofanie wynosi kilkanaście lat !!!!!
Genialne to było np stworzenie FED albo wmawianie opinii publicznej o koniecznosciach róznych wojen dla miliardowych zysków, albo pouwalnianie i pooczyszczanie menagerów I.G Farben
po procesach norymberskich po II wojnie światowej.

A teraz tak na dobry poczatek cytuję:
•Gilgamesz - powieść starobabilońska, w przekładzie (z niem.) Józefa Wittlina, z ilustracjami Marka Żuławskiego, 1986 (przedruk z oryginału z 1922)
Dodam w Polsce w 1986 - latach 20 tych w Niemczech i nie tylko...
A to jeszcze nie koniec mojego obalania mitów...
No i co ???????

Anonimowy pisze...

•Enuma Eliš, czyli opowieść babilońska o powstaniu świata, Wydawnictwo Wacława Bagińskiego, Wrocław, 1998, ISBN 83-86480-46-7 (opracowanie: Józef Bromski; reprint wydania z 1925 r.)

Anonimowy pisze...

•Enuma Elis. Epos Babilonskie., Brody 1909. Nakl. Ksieg. F.Westa. 8, s. 106, [6], tabl. tabl. 6. brosz. Epos. Zbior arcydziel poeyzi epickiej wszystkich czasow i narodow w streszczeniach i wyciagach, ul. A.Lange, t.1 tekst w zbiorach PBI

Anonimowy pisze...

•Adam Falkenstein, Gilgameš, [w:] Reallexikon der Assyriologie (RLA) 3 (1957-71), s. 356-362

Anonimowy pisze...

•Zbigniew Herbert wspomina GILGAMESZA w wierszu Przesłanie Pana Cogito z tomu Pan Cogito z 1974 roku.

Anonimowy pisze...

W Starym podręczniku do historii z 1986r będącego przedrukiem jeszcze starszych dla liceów ogólnoksztalcacych (więc jednak i Polska też) z czasów komunizmu sa o jakże wsyscy ci bohaterowie a nawet więcej z podaniem starszych źródeł a nawet wybrane kawałki oryginalnych tekstów przetłumczonych na polski - jak sięgnę do podrecznika przy najbliozszej okazii to jeszcze dopiszę.
RAEL AMERYKI NIE ODKRYŁ!!!!!!

WIĘC NIECH AUTOR BLOGA NIE WCISKA CIEMNOTY ZE LUDZIE NIE WIEDZIELI O DAWNYCH BUSTWACH W LATACH 70 -TYCH XX W- JAK KTOŚ SIĘ INTERESOWAŁ I CHCIAŁ WIEDZIEĆ I MIAŁ DUŻO CZASU NA BIBLIOTEKI TO WIEDZIAŁ.
Ubolewam tylko nad trym że dziś w szkolach tak mało o tym sie mówi i nieczyta tekstó źródłowych. Ale to pewnie by ludzie za duzo sami nie mysleli tylko przyjmowali papkę telewizyjną albo plotki na "pudelku"

Anonimowy pisze...

To ze ludzie już dawno laczyli fakty np od 1978r. komiksy serii "Bogowie z kosmosu" - 1 część - Lądowanie w Andach - na motywach ksiązek Erich Von Danikena + kilka innych wątków- "W czasach prehistorycznych na Ziemię przybywa ekspedycja z odległej planety Des. Jej dowódcą jest kobieta imieniem Ais. Ma na celu znalezienie istot, u których można by rozwinąć inteligencję. Pierwsze próby okazują się nieudane - bazę kosmitów w Andach niszczy wybuch wulkanu. Jednak dzięki pomocy członków dwóch kolejnych ekspedycji (Enesa oraz Ramy), udaje się kontynuować prace na Wielkiej Wyspie.
Przed załogą Ais staje wiele wyzwań, przede wszystkim problemów wewnętrznych, spowodowanych najpierw przez bunt jednego z zastępców, a potem przez otwartą wojnę, prowadzoną przez Sathama, szalonego naukowca i jego popleczników.
Kiedy wydaje się, że eksperyment zakończył się sukcesem, Wielki Mózg, najwyższa władza na Des, podejmuje decyzję o zniszczeniu pracy Ais i jej kolegów. Wielka Wyspa zostaje zatopiona uderzeniem meteorytu, jednak ludzie, dzięki pomocy swoich opiekunów z kosmosu, mają szansę uciec i osiedlić się na innych terenach. Za tę niesubordynację Ais zostaje ukarana odsunięciem od prac w ekspedycji. Jej miejsce zajmuje jej klon, Aistar, która prowadzi dalej obserwacje stworzonej przez swoją protoplastkę cywilizacji, kontynuując jednocześnie walkę z Sathamem...

Anonimowy pisze...

OTO Polska właśnie - zekomo nikt nie wiedział o rekopiach z Qumran - akurat !!!!!!:

Pierwszym polskim tłumaczeniem rękopisów z Qumran były wydane w 1963 roku Rękopisy z Qumran nad Morzem Martwym, w tłumaczeniu Witolda Tylocha. Był to jednak tylko częściowy przekład, Tyloch przełożył jedynie najbardziej kompletne i najdłuższe teksty.

Pierwszy polski całościowy przekład Rękopisów z Qumran, uzupełniony ponadto o tłumaczenia zwojów z grot w Wadi Murabba'at, Masady i Nachal Chewer ukazał się w 1996 roku jako Rękopisy znad Morza Martwego w tłumaczeniu Piotra Muchowskiego.

W 2000 roku wydano "Komentarze do rękopisów znad Morza Martwego" Piotra Muchowskiego stanowiącą wstęp do manuskryptów znalezionych w grotach Wadi Murabba'at, Masady i Nachal Chewer. Publikacja jest uzupełnieniem "Rękopisów" i przybliża nam zrozumienie tekstów hebrajskich i aramejskich, takich jak: teksty prawne, dydaktyczne, apokryficzne, liturgiczne, kultowe i egzegetyczne.

Anonimowy pisze...

•Marian Bielicki, Zapomniany Świat Sumerów, PIW, Warszawa 1966

Anonimowy pisze...

Heidel, Alexander. The Gilgamesh Epic and Old Testament Parallels, University of Chicago Press, 1949.

Anonimowy pisze...

Buck, William. Mahabharata, University of California Press, Berkeley, 1973.

Anonimowy pisze...

Budge, E. A. Wallis. The Book of the Dead, Arkana, London, 1923, 1989.

Anonimowy pisze...

Podejdzcie to tego naukowo. Spojnosc historii w roznych kulturach swiadczy o tym, ze korzystano ze zrodel tego samego pochodzenia. Istniala wiec kiedys cywilizacja, w ktorej to wszystko sie dzialo a ludzie nie pochodzili tylko z Ziemi. Uwaznie czytajac teksty zauwazylem ze Ci ludzie nie pochodzacy z Ziemi, ktorych przedstawicielami byli Enlil, Ea i inni, wierzyli w Boga, Stworce Wrzechrzeczy. Okreslenie bogowie oczywiscie dotyczy ich samych ale powstalo pozniej, oni pierwotnie okreslali sie tylko jako panowie. Mnie jakos nie dziwi to ze jakis gatunek ludzi przybywa na Ziemie, modyfikuje Homo Erectus swoimi genami i powstaje Homo Sapiens tak samo inteligentny jak oni ale niestety krocej zyjacy. Co do imion bogow to poza tym ze nie byli oni bogami (sami wierzyli w Jednego Boga) to slabo przestudiowales starozytne teksty. Na podwstawie cech i zdarzen dosc dobrze przypisano okreslone nazwy okreslonym osobom. I tak Ea to Posejdon, Baal to Marduk (syn Ea - Enki), Isztar, Ianna to ta sama osoba, Pld. Am. Waz to albo Enki albo jego syn, itd. Po prostu historie majace miejsce u zarania ludzkosci na Ziemi, dawno, dawno temu. alex vel proxy11