wtorek, 5 stycznia 2010

Prawdziwi Prorocy

Chyba powinienem wyjaśnić, dlaczego uważam, że Mahomet, Joseph Smith i Rael są Prorokami, a nie oszustami lub chorymi psychicznie.

To logika. Są dwie możliwości:

1) Księgi nie zostały objawione, lecz są urojone, to wymysł człowieka.
W takim przypadku wszystkie są równie nieprawdziwe, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by uznać każdą kolejną. Religie byłyby tylko intelektualną rozrywką.

2) Tora jest autentyczna. Jeśli założyć, że jest, to Ewangelie, Koran i Księga Mormona też muszą być autentyczne. Z tego prostego względu, iż Bóg objawiwszy Torę nie mógłby pozwolić, by jakiś oszust wypowiadał się w Jego imieniu, jako Posłaniec.
Księgi nie są do końca zrozumiałe dla ludzi, więc fałszywa Księga zniweczyłaby przesłanie Tory, ponieważ ludzie nie byliby w stanie rozróżnić oszustwa.
Nawet Szatan nie posunąłby się do fałszowania samych Ksiąg, gdyż oberwałoby mu się (nie jest wrogiem Boga, tylko Jego Posłańcem, ma za zadanie wypróbowywać ludzi). Co najwyżej może zwodzić ludzkie umysły. Straszy przyszłymi nieszczęściami, biedą, kusi nienawiścią oraz chciwością, choć sam nie ma władzy nad ludźmi. Jest wrogiem ludzi, to takie zwichrzenie zawodowe, charakterystyczne dla agentów służb bezpieczeństwa.

Księgi zawierają ostrzeżenia dla śmiałków próbujących podawać się za Proroków i fałszujących słowa Boga:
- Prorocy mają obowiązek wiernie przekazywać swoje Przesłanie, nie wolno im go zniekształcać dla własnych korzyści ani wymyślać niczego nowego.
- Zakazany jest kult Proroków, są tylko posłańcami jednego Boga.
- Kolejny Prorok musi być zapowiedziany przez poprzedniego (choć te zapowiedzi nie są jednoznaczne, nie wiadomo czy chodzi o tą konkretną osobę).
- Podający się niesłusznie za proroków spotka straszna kara już za ich życia oraz po śmierci, a ich dzieła ulegną unicestwieniu oraz zapomnieniu.
Radziłbym na poważnie potraktować te ostrzeżenia, to nie zabawa.



PS. W kwestii Szatana - on i jego poplecznicy z Rady są przekonani, że ludzie są potencjalnie niebezpieczni i w przyszłości mogą zaszkodzić innym światom, a nawet obrócić się przeciwko własnym Stwórcom. Więc stara się udowodnić Jahwe, iż ludzkość jest z natury zła, stanowi nieudany eksperyment, który należałoby jak najszybciej zakończyć, póki nie jest za późno. Manipulują ludźmi, głównie wykorzystując ich strach przed niepewną przyszłością. Lecz sami pozostają bez winy, gdyż do niczego ludzi nie zmuszają, zawsze dają możliwość wyboru. Choć perspektywa pójścia na skróty bywa bardzo kusząca...
Szatani są tolerowani z tego względu, iż do końca los ludzkości nie jest przesądzony, obiektywnie nie wiadomo, kto ma rację w tym sporze.
Może Czytelnik wie? Ludzkość jest zagrożeniem dla innych i powinna zostać zniszczona oraz zastąpiona nową, czy jednak powinno dać się jej szansę nadal rozwijać?

--- dodano 10 stycznia 2010 roku ---
Przesłania Proroków zawierają również pewne informacje, które pozornie mogą wydawać się mało istotne lub bez sensu, jednak by je zrozumieć trzeba dysponować wiedzą wykraczającą poza aktualny stan. Ot przykład - długie włosy i broda Raela.
Otóż włosy, sierść czy pióra, dzięki swoim ładunkom elektrostatycznym, ułatwiają "synchronizację umysłu z naturą", gdyż stanowią dosyć skuteczny odbiornik tzw. "atmosferyków" - skrajnie niskich częstotliwości radiowych ELF (extremely low frequency), wytwarzanych przez Ziemię, Słońce, planety (można je traktować jako poruszający się ładunek elektryczny, więc wytwarzają pole elektromagnetyczne), Wszechświat.
Z kolei pióra stanowią również mikrofalowy rezonator wnękowy.
I pomyśleć, że stulecie temu ludzkość zachłysnęła się radiem, nie upewniwszy się, czy oby różne częstotliwości nie są już zarezerwowane. Może słyszalne szumy i trzaski w głośnikach radioodbiorników na fale długie, średnie i krótkie nie są tylko przypadkowymi zakłóceniami, lecz pełnią jakąś rolę biologiczną.
Gdyby okazało się, że włosy mają właściwości piezoelektryczne, to umożliwiałyby nawet komunikację za pośrednictwem nieznanego dotychczas rodzaju fal (Tesli). Kości są piezoelektrykami...

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

A co Najwyzsza Rada i Szatan i Jahwe robili jak żyły dinozury???

Anonimowy pisze...

Zapewne w czasach dinozauró nik o nich nie słyszał. Co do ksiąg, to był czas że każdy sobie pisał jakieś ewangelie, nawet rzekomy Judasz

Anonimowy pisze...

Zupełnie nie trafia do mnie Rael. Z tą ambasadą to ciekawy pomysł, zaszczepianie idei że nie jestesmy sami i ktoś moze chcieć nawiązać stosunki dyplomatyczne. Tylko dziś stopsunki dyplomatyczne nawiązuje władza. To niby lauteat pokojowej nagrody nobla miałby ich powitać pociskami z akcji "gwiezedne wojny'?

MaRa pisze...

Z moich informacji wynika, że w czasach dinozaurów jeszcze tych cywilizacji nie było na świecie, na Ziemię przybyli jakieś kilkadziesiąt do kilkuset tysięcy lat temu, są autorami współczesnych form życia. Zarówno u nich, jak i na Ziemi życie zostało stworzone przez jakieś starsze rasy, ale nie znam szczegółów, ponoć już nie istnieją.
Podejrzewam, że początkowo sens stworzenia człowieka był taki, by mieć na miejscu rodzaj niewolnika (do pracy w afrykańskich kopalniach złota - pierwiastka niezbędnego do produkcji ORMUS, używanego m.in. w osłonach magnetycznych statków) ale sytuacja wymknęła się spod kontroli.
Poprzednio cywilizacja ludzka została zniszczona kilkanaście tysięcy lat temu, może była wcześniej już kilka razy niszczona, ale nigdy tak daleko się nie rozwinęła jak teraz.

Jakoś niespecjalnie respektują ludzkie władze. Taka u nich mentalność, że szacunek zdobywa się mądrością. Najwyraźniej nie widzą u ludzkich polityków partnerów do dyskusji.