sobota, 23 sierpnia 2008

Silnik Hovarda Johnsona

To dosyć znany i dobrze udokumentowany wynalazek, ale w komentarzach pojawił się zarzut, że prąd także może być drogi i trudno dostępny, globalny kryzys energetyczny wisi na włosku- więc opisuję, że jest zupełnie inaczej niż media straszą.

Hovard Johnson pomyślał, że skoro dwa bieguny magnesu się przyciągają lub odpychają, to powstałe siły można by użyć do napędu. I wymyślił silnik napędzany samą tylko energią stałych magnesów, bez dostarczania z zewnątrz jakiejkolwiek [znanej ówcześnie] energii (rys.1):

Poniżej zasada działania (rys.2):

Ważne są łukowato wygięte magnesy rotora o ostrych krawędziach, ogniskujące siły magnetyczne, trochę dłuższe niż łączna długość dwóch magnesów stojana i przestrzeni między nimi. Magnesy stojana są zwrócone biegunami N do góry i umieszczone na materiale o wysokiej przenikalności magnetycznej. Rotor od stojana odległy jest o 9,5mm. Regulacja prędkości odbywa się przez wsuwanie i wysuwanie rotora ze stojana.
Nie jest to wcale taki niewielki efekt, bo prototypy osiągały moc mechaniczną kilku kW. Magnesy nie zużywają się (nie rozmagnesowują).

Był drobny problem z opatentowaniem tego, urzędnicy twierdzili że to 'perpetuum mobile' i według podręczników napisanych przez „naukowców” nie może działać. Przepychanki trwały 6 lat. Pomogło dostarczenie prototypów i urzędnicy mieli zabawę na cały dzień. Patent został wreszcie przyznany w 1979r. (US Pat. 4151431- „ferrytowy” wykres na 1 stronie patentu wziął się nie wiadomo skąd, nie należy brać go pod uwagę).

Prawdopodobną zasadę działania tego typu niby niemożliwych urządzeń rozpracował dopiero dr Jan Pająk. Chodzi o 'efekt telekinetyczny' (wyjątkowo niefortunna nazwa, doprowadzający każdego fanatycznego „naukowca” do szewskiej pasji), czyli po prostu odwrotność tarcia.
W przypadku tarcia zachodzi wymiana energii kinetycznej w termiczną, w przypadku 'telekinezy' zamiana otaczającego ciepła w ruch.
Ale to trochę bardziej skomplikowana teoria, wymagająca przyjęcia istnienia równoległego przeciwświata. Każdy obiekt materialny ma swoje odbicie (duplikat) w tamtym świecie i przemieszczając ów duplikat, przemieszcza się za pomocą sił grawitacyjnych obiekt naszego świata. By święta dla każdego „naukowca” zasada zachowania energii nadal zachodziła, energia potrzebna do wykonania ruchu pobierana jest z otaczającej przestrzeni (próżni), powodując ochłodzenie powietrza (to charakterystyczna cecha generatorów „free energy”).

Oczywiście, wynalazca również doświadczał różnych „przeciwności”, a tego urządzenia po dziś dzień nie można kupić.
Może dlatego, że nie da się opodatkować takiej energii, a rząd USA potrzebuje wpływów na spłatę długu. Mają dziwaczny system bankowy- Bank Rezerw Federalnych jest bankiem prywatnym, a rząd federalny MUSI brać z niego oprocentowany kredyt by opłacić bieżące wydatki, które spłaca wraz z odsetkami z kolejnych wpływów z podatków.
Nas także wkrótce czeka „nowoczesny system bankowy”, już Unia Europejska się zainteresowała, że Polacy za mało biorą kredytów:)
Mało kto wie, że to nie rządy emitują pieniądze, lecz prywatne banki. Tzw. „pieniądz bankowy” (99% w obiegu to nie gotówka) powstaje podczas udzielenia kredytów. Pieniądze na kredyt bank bierze „z powietrza”, jako zapis w księgach, ale by go spłacić kredytobiorca musi wypracować rzeczywisty pieniądz. Ilość pieniędzy w obiegu reguluje Bank Centralny danego kraju, za pomocą „stóp procentowych”. Fajnie pomyślane?
Kto chce, wystarczy 5 mln. euro i znajomości, by sobie otworzyć taki bank, pożyczać więcej niż się ma i brać jeszcze odsetki.

Zastanówmy się.
Samochody zużywające 2l/100km są blokowane, a paliwo osiąga niebotyczne ceny za sprawą spekulantów i podatków. W każdym domu mógłby znajdować się generator „darmowej elektryczności” (free energy), zapewniający prąd, światło, ogrzewanie i klimatyzację, ale ktoś lub coś blokuje. Żywność jest coraz bardziej trująca, rzekomo dla obniżenia kosztów produkcji, ale mimo to ciągle drożeje.
Pytanie- co by było gdyby...
Gdyby takie wynalazki stały się powszechne, to koszty życia drastycznie maleją. Jeśli „zwyczajny szary obywatel” by miał jeszcze własny dom (bez czynszu), to do przeżycia wystarczyłaby mu żywność i ubrania. Nie musiałby cały dzień harować ja wół na dwa etaty, by związać koniec z końcem. Poszedłby spokojnie rano do pracy, po południu wróciłby do rodziny, spotykałby się ze znajomymi, rozwijałby zainteresowania.
Hmm, toż to współczesna cywilizacja jest wyrafinowanym systemem zniewolenia, bez krat i bata. Ludzie nie są wcale bardziej wolni niż za czasów pańszczyzny. Bez przerwy zagonieni, skłóceni (kapitalizm zmusza wręcz do egoizmu), podzieleni, niezdolni do wspólnego działania, a gdzieś tam na górze są „grupy trzymające władzę”.

Dr Wilhelm Reich odkrył, że do faszyzmu przyciąga ludzi strach przed wolnością.

Poniżej teledysk Pearl Jam „Evolution”:

A może nie o zniewolenie tu chodzi. Ludzie najszybciej się rozwijają, gdy doświadczają ich przeciwności losu. Cywilizacje powstają w czasie wojen.
Jak mówi przysłowie, „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”.

20 komentarzy:

Anonimowy pisze...

To kiedy budujemy prototyp? ale kilka kW czy to sie opłąca? toz to nawet chyna żarówka sie nie zapali? Zresztą jak wokół wyziebi powietrze to stanie. I co wtedy?
Te pomysły są chyba po prostu za mało dopracowane i stąd nieefektywne i niewprowadzane.
gre

Anonimowy pisze...

Na taki genetaror trudno założyc licznik. Bez zysków z podatków państwo upada. Bez niewolników etatowych też. Sam więc widzisz że system kredytowy wobec malejącej ilości konfliktów zbrojnych i ich nieefektywności jest niezbędny by ludzi podporządkowywać. Człowiek nad którym wisi kredyt to na ogół zgodny człowiek i posłuszny niewolnik.
gre

Anonimowy pisze...

By SPRAWOWAĆ WŁADZĘ I BY PAŃSTWA ISTNIAŁY I BY BYŁO KIM RZĄDZIĆ

Anonimowy pisze...

Żarówka pobiera 50-100W, energooszczędna 5-20W. Telewizor 50-200W. A generator ma moc np. 4000W (=4kW). Wystarczy, chyba że włączy się żelazko lub odkurzacz (po 2000W)

Anonimowy pisze...

ale otoczenie sie schłodzi i genetaror przestaje działać. I co Ty na to?

Anonimowy pisze...

Tak dla obiektywizmu, to trzeba powiedzieć, że darmowa energia spowodowałaby kompletny chaos na świecie. Miliony ludzi związane są pośrednio, bądź bezpośrednio z przemysłem energetycznym. Straciliby pracę i źródło dochodów, nawet na odzież i wyżywienie. Argument, że jakoś byśmy sobie w miłości poradzili jest naiwny, ponieważ już dzisiaj mamy olbrzymie zasoby, które są strasznie nierównomiernie dystrybuowane. I nie ma, jak na razie pomysłu, jak je dystrybuować. Komunizm, w ideach szczytny, widzieliśmy jak działa.

Anonimowy pisze...

Argument o utracie miejsc pracy pojawił się już na początku ery przemysłowej. Ludzi miały czekać masowe zwolnienia, gdyż zastąpiłyby ich maszyny. Teraz maszyny produkują niemal wszystko, a wykwalifikowanych pracowników brakuje.
Ludzie zawsze znajdą sobie jakieś nowe zajęcie, nie trzeba kurczowo trzymać się przeszłości.

Anonimowy pisze...

Trafia mnie jak czytam takie komentarze ślepych i głuchych niewolników systemu , taka technologia to wolność , ucieczka od zniewalającego nas pieniądza .
Niedługo zaczipują nas wszystkich ,wprowadzając uprawy tak genetycznie zmodyfikowane że nic nie urośnie bez ich pozwolenia.
Wprowadzą roślinom gen który nie pozwoli ich nasionom kiełkować ,a uprawy genetycznie modyfikowane zapylą te zdrowe i będziemy mieli głód jakiego nie było.A wszysko to w imię zysku.
Opamiętajcie się , bo pieniędzmi się nie najecie.
Gdybym miał taki silnik napewno bym nie pracował.

Anonimowy pisze...

kazdy z was pisze co mu muzg podpowiada a w umowie o dostawie energi elektrycznej wyraznie napisali ze limit na jednofazowe zasilanie mieszkan idomow wynosi 5kW tak ze wszystkim jakos starcza i niemowcie ze kilka kilowatow to malo

Anonimowy pisze...

Na początek radzę zbudować to wasze cudo energetyczne, zbadać jak się sprawuje itp.
A dopiero potem spekulować o tym gdzie byście mieli energię dostarczaną z elektrowni.
Bo jak by wam ktoś teraz odcioł dostęp do elektryczności i innych mediów energetycznych (czytaj paliw gazowych, płynnych i stałych) to długo byście nie pociągneli, gwarantuje wam to.

Anonimowy pisze...

a gdzie mozna znalezc plany budowy tego urzadzenia.zacznijmy to budowac.o skrupulach mozemy zapomniec ,oni tez ich nie maja.

Anonimowy pisze...

znam technologie silnika magnetycznegodo tworzenia prądu sam zrobiłem też w domu to proste Hiny wynależli silnik do podnoszenia samolotu tak podobne jak wytworzenie pola magnesu o magnes to też jest proste mam zamiar za to się wziąć po dodaniu mocy elektroniki uzykamy siłe magnetyczną która uniesie magnes naukowiec brytyjski wymyślił dla Hin czeka nas zamieszkanie na innych planetach czyli ludzie zaczną być wreszcie od niewolnictwa wolni od państw których można umrzeć z głodu zacznie się produkcja żywności i innych żeczy oszukiwali nas przez wiele lat ale teraz tacy ludzie jak my możemy wszystko zmienić powstaną państwa na planetach których będzie można żyć na poziomie będzie między gwiezdna produkcja to nie będzie końca swiata to będzie koniec wykorzystywania ludzi biednych do pracy za grosze to będzie alfa i omega koniec zarazem początek nowej ery to bibla ukrywała chyba tak jak przepowiednie Nestradomusa innych bug nam dał wszechświat cały dlatego nam go stworzył a te bogaci bankierzy i rządy i ludzie od paliwa prądu i ropy ukrywali takie silniki co mogliśmy już dawno mieszkać na innych planetach wszystko ukrywali przed nami już dawno przed wojną mieliśmy tą technikę ale trzymali w tajemnicy że ufo istnieje tak to nazwali za starorzytnych ludzi już wiedzieli o tej technice na mórach rysowali pojazdy do dziś są narysowane sciema była że by tylko ludzie się nie rozploszyli po chszeświecie bo podatki i panśtwa sie nie utrzymają zmienimy ten swiat jak tylko zrobie taki statek a znam się na tym od młodych lat w tym siedze będę pierwszym człowiekiem obywatelem na księzycu udowodnie to telewizji pózniej już tego nie postrzymają już w hinach i japoni magnetyczne silniki sprzedają zaraz będą i w polsce ludzie sami poznają technikę i będą produkować swiat sięzmieni na pewno o 390 stopni postaram się znajdę też firmy które będą zajnterosowani budowaniem domów na innych planetach ludzie posiądą inne ziemie znajdę pieniądze na produkowanie latających statków powietrznych między planetami a ziemią i nic nie będzie ukrywane dość kłamstw koniec z ich rozkazami koniec z rządami na jednej planecie będzie jeden rząd który będzie dbał o wszystkich na planecie inne prawo inne życie to tyle ten Hinski silnik jest tak dobry że na księżyc będzie mżna dolecieć za cztery godziny poprzez magnetyczne pole który nasz kosmos i ziemia wytwarza tak dolecimy szybko jak jeden magnes przyłorzyć do drugiego koło coś prędkości światła .

MaRa pisze...

Przecież rysunek jest jednoznaczny, na jego podstawie można powielić urządzenie.
Jedynym problemem jest zdobycie magnesów o takim przekroju, ale można spróbować z prostokątnymi.

Anonimowy pisze...

Obrót o 390 stopni, rzeczywiście, czeka nas nowe życie!

Anonimowy pisze...

To jak może ktoś wreszcie zrobi prototyp i po cichu zademonstruje czy na pewno działa a co myślicie o HHO był szum i cisza?

MaRa pisze...

Prototypy były w początku lat siedemdziesiątych. I działały. Nawet opisywano je w takich czasopismach jak "Popular Mechanics".
A później po prostu o nich zapomniano.
W historii techniki było mnóstwo ciekawych pomysłów, o których nikt już nie pamięta. Jeśli nie da się na tym szybko i dobrze zarobić, nikt się nie zainteresuje.
Przeciętnego człowieka guzik obchodzą jakieś tam wynalazki, iPoda kupuje tylko dlatego, że jest drogi i można się nim pochwalić.
Jedyna możliwość, to jak wynalazca będzie w dobrym czasie i miejscu, sam będzie w stanie wyprodukować.
W dużych korporacjach nie ma miejsca na innowacje, bo te psują długoterminowe plany. Produkuje się to, co się sprzeda w masowych ilościach, co klienci już znają. Są inwestycje w produkcję, które mają się zwrócić. To, co można kupić w sklepach, daleko jest za prototypami.

Anonimowy pisze...

Jedna uwaga - nie ma kapitalizmu.

Anonimowy pisze...

To nie jest perpetum mobile, nie jestem na 100% pewny ale podobne konstrukcje już powstały.
Energia nie bierze się znikąd w tym przypadku magnes nazwijmy go stator jest lekko dosuwany i odsuwany od magnesów na wirniku. Ten ruch musi zostać zasilony i odpowiednio zsynchronizowany, a to przeczy opisanym przez Johnsona faktom.
Niestety szkoda ;-)

Anonimowy pisze...

Mam urządzenie co będzie poruszać magnesy ,2 okrążenia na minutę ,oblicz jakie są potrzebne cewki , do ładowania akumulatora 12V , do tego podłączamy klika żarówek Led , i jeden pokój oświetlony ,

szybkie chwilowki pisze...

Ciekawy temat. Uważam, że wiele z tych obliczeń powstało na podstawie badań, ale praktycznych, a nie teoretycznych. A propo akumulatora 12V - kupiłem ostatnio kilka na kredyt, fajnie to wyszło, a na zajęciach bardzo podoba się dzieciakom :)