środa, 23 lutego 2011

Zasady etyczne

W pewnej rozmowie zauważyłem, że ludzie mają problem z rozróżnieniem co jest dobre, a co złe, co etyczne, a co nieetyczne. To kwestia kulturowa, różne społeczeństwa różnie sobie radziły.

A sprawa faktycznie jest bardzo prosta. Złe i nieetyczne jest celowe krzywdzenie innego człowieka.
Jezus mówił o "miłości" do bliźniego. To słowo kojarzy się uczuciowo i wieloznacznie, chodziło po prostu o szacunek dla każdego człowieka, traktowanie innych jak równych sobie.

Najbardziej szkodliwym społecznie zjawiskiem jest wywyższanie się jednych ludzi ponad innych, bo to w konsekwencji prowadzi do usprawiedliwiania krzywdzenia innych i narastania konfliktów (nikt nie lubi być poniżanym i ciemiężonym).

Pozostałe zasady postępowania, opisane m.in. w Biblii i Koranie, są jedynie doprecyzowaniem powyższej zasady, np.:
  • zakaz zabijania innych ludzi (z wyjątkiem konieczności samoobrony),
  • zakaz kradzieży,
  • zakaz kłamania na czyjąś niekorzyść.
Powyższe nieco się kłóci z założeniami funkcjonowania współczesnych społeczeństw, zakładających rywalizację o ograniczone zasoby. A faktycznie to zasoby są nieograniczone, starczy dla wszystkich i jeszcze zostanie, jeśli tylko jedni nie będą się nadmiernie bogacić kosztem pozostałych, tylko po to by czuć się od nich lepszymi. Największy głód panuje w krajach o najniższej gęstości zaludnienia, narasta kryzys energetyczny pomimo wynalezienia prostych silników nie wymagających paliwa ani innej formy zasilania, wyczerpują się złoża naturalne a producenci produkują potencjalne śmieci, produkty o celowo ograniczonym czasie używalności i braku możliwości naprawy.

Da się inaczej, założenia funkcjonowania społeczeństwa opartego na zasobach przedstawił Jacque Fresco na swojej stronie The Venus Project.

Z myślami człowieka jest tak, że podobne przyciąga podobne, gdy ktoś ciągnie do siebie, to również jemu trudniej się żyje, "kto sieje wiatr, ten zbiera burzę".

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Z tym zakazem zabijania w Biblii to ostro pojechałeś :P

MaRa pisze...

Piąte przykazanie: "Nie zabijaj".

Według Koranu zabójca ma być obligatoryjnie ukarany śmiercią, nie ważne kim był, ani kim była jego ofiara.

W Starym Testamencie jest polecenie zabicia wszystkich napotkanych mieszkańców Ziemi Obiecanej, ale...
podobno zachowywali się oni ohydnie, przez co "ściągnęli gniew Jahwe", w tym składali swoje dzieci w ofierze wymyślonym bożkom.

Według Koranu żaden lud nie został zniszczony, zanim nie pojawił się w nim prorok, gdyby go usłuchali uniknęliby swojego losu.

Czyli klasyczny proces stanowienia prawa:
1) Powstanie przepisu z jakiegoś ważnego powodu.
2) Publiczne ogłoszenie przepisu.
3) Ukaranie tych, którzy go nie przestrzegają.
To odróżnia sąd od zbrodniarza, w przypadku działania sądu to sprawca jest winien swojej kary, mógł jej uniknąć przestrzegając prawa. Zbrodniarz karze według swojego widzimisia, jego ofiara nie znała prawa albo z jakiś powodów niemożliwe byłoby jego przestrzeganie (np. w hitlerowskich Niemczech przestępstwem było już samo bycie Żydem, a przecież na to nikt nie miał wpływu).

W przypadku Koranu jest jeden rozdział, ale dotyczy poleceń wydawanych podczas walk z armiami próbującymi zniszczyć nową religię.

Anonimowy pisze...

No widzisz. Piąte przykazanie mówi "nie zabijaj". I jest to chyba jedyny fragment Biblii, który to nakazuje. Co i rusz karą za każde przewinienie jest śmierć. Jak to się do siebie dodaje?
"Nie zabijaj!", ale:

Pwt 17, 12
" 12 Człowiek, który pychą uniesiony nie usłucha kapłana ustanowionego tam, aby służyć Panu, Bogu twemu, czy też sędziego, zostanie ukarany śmiercią. Usuniesz zło z Izraela. "

Za 13, 3
" 3 A jeśli wystąpi ktoś jako prorok, wówczas ojciec i matka, rodzicie jego, powiedzą mu: Nie możesz pozostać przy życiu, bo głosisz kłamstwa w imię Pana. I ojciec z matką, jego rodzice, przebiją go, gdyby prorokował. "
(nic dziwnego, że ludy były niszczone skoro tak należy się zachować jeśli pojawi się nowy prorok)

Kpł 20, 9
" 9 Ktokolwiek złorzeczy ojcu albo matce, będzie ukarany śmiercią: złorzeczył ojcu lub matce, ściągnął śmierć na siebie. "

Śmieszne jest racjonalizowanie wszelkich zbrodni w Biblii "bo oni byli źli i im się należało", i do tego "Biblia jest źródłem moralności bo piąte przykazanie". A te cytaty to tylko wierzchołek góry lodowej:
http://www.youtube.com/watch?v=RB3g6mXLEKk#t=5m10
Zaiste większe dobro tego wymagało...

Jeszcze o ofiarach z ludzi składanych przez "tych złych i strasznych" Kanaanejczyków".
http://www.youtube.com/watch?v=Pt66kbYmXXk

MaRa pisze...

Te cytaty są przepisami prawa, a nie nakazem zabijania.

Jakby zacytować dowolny kodeks karny, też byłyby w nim nakazy robienia dziwnych rzeczy: egzekucji, uwięzienia, pozbawienia lub ograniczenia praw obywatelskich itp.

Prawo wygląda tak: "Jeśli ktoś zrobi... to ma ponieść karę...".
Wniosek - prawa trzeba przestrzegać, albo pogodzić się z możliwością kary.

Prawo obowiązujące pierwszych Żydów było bardzo surowe, bo ten naród miał być przykładem moralności postępowania dla innych.

W Koranie przepisy zostały znacznie złagodzone, np. homoseksualista miał się "zastanowić nad tym co zrobił" (według Biblii miał ponieść śmierć). Jest też wzmianka, że z każdym kolejnym prorokiem zasady są coraz łagodniejsze.
A już z Raelem to prawie żadne się nie ostały, prócz szacunku do innego człowieka.

Też analogia z prawem - nowszy przepis znosi starszy.

Przypomina to też trochę wychowywanie dziecka. Kiedy jest małe i głupie, wiele rzeczy mu nie wolno, lecz w miarę dorastania dziecko ma coraz więcej swobody, gdy staje się dorosłe to samodzielnie już decyduje o swoim życiu, ale poczucie pewnych zasad zostaje.
Jeśli dziecko zostanie wychowane bez żadnych zasad, wszystko mu będzie wolno, wyrośnie na dzikusa.

Ale niektórzy tego nie łapią, nie zauważyli że od starożytności i średniowiecza wiele się zmieniło w ludzkiej mentalności.

MaRa pisze...

Przypomniałem sobie, że według Koranu
(a ten ma większą wiarygodność niż Biblia, gdyż został podyktowany, a nie skompilowany ze starszych tekstów)
Żydzi DOBROWOLNIE zgodzili się zostać Narodem Wybranym i ponosić związane z tym niedogodności.

To była dwustronna umowa, dobrowolne oświadczenie stron.

I gdzie się podziały znacznie bogatsze i potężniejsze narody - Egipcjanie, Babilończycy, Persowie, Grecy, Spartanie, Rzymianie, Mongołowie?
A Żydzi przetrwali i ciągle sobie jakoś radzą.