niedziela, 7 maja 2017

DIY - antena pokojowa do radiotelefonu VHF/UHF

Zastanawiało mnie jak zbudować antenę pokojową do radiotelefonu stacjonarnego/przewoźnego VHF/UHF.

Taka albo tymczasowa, albo zapasowa na wypadek awarii instalacji antenowej na dachu.
Najprościej byłoby użyć złączki kątowej UC-1 i półfalowej anteny samochodowej (nie wymaga przeciwwag) za 100...300 złotych. Byle by nie używać 50W wewnątrz mieszkania, gdyż 5W jak w ręczniaku w zupełności wystarczy. Na strychu albo przez przemienniki to ma szansę jakoś działać, jeśli w tym miejscu ręczniak działa.

Ale pomyślałem, jak to jeszcze prościej i taniej zrobić.
Efekt rozmyślań na rysunku:
Jeżeli do ręczniaka da się dołączyć antenę ćwierćfalową, lub ćwierćfalową skróconą cewką, to do stacjonarnego też się da bezpośrednio podłączyć ćwierćfalową.

Problem jednak taki, że na falę 2 metry (144...146MHz) ćwierćfalowa będzie miała około 49 centymetrów długości (z uwzględnieniem współczynnika skrócenia 0,95, wynikającego z mniejszej szybkości fali na metalu niż w próżni), na falę 70 centymetrów (430...440MHz) pręt o takiej długości to już będzie 6/8 (3/4) fali. A lepiej nie przedłużać powyżej 5/8, bo za dużo będzie ulatywać w niebo. Anteny 5/8 to tak naprawdę 6/8, tylko że z cewką przedłużającą. Cewka to komplikacja konstrukcyjna.

W moim pomyśle nie ma cewki, jest pręt, wlutowany do wtyku UC1, wkręcanego do gniazda antenowego radiotelefonu. Pionowa część pręta ma 5/8 dla pasma 70 centymetrów, jest zakrzywiony na dole, ten dolny poziomy kawałek przedłuża do 6/8, co także daje całkowitą długość 1/4 dla pasma 2 metry.

Może ktoś wcześniej coś takiego wymyślił, ale nie spotkałem się.

Brak komentarzy: