Więc zadałem pytanie, na które znałem odpowiedź z innych źródeł (o czym w kolejnym wpisie).
Mianowicie:
Czy można dostrzec jakąś zasadę u ras wyższych niż ludzkie, że podczas walki kiedy przeciwnik chce się poddać, to należy natychmiast przerwać walkę?
Odp. AI:
"
Tak, w tekstach Mahabharaty wyraźnie zarysowana jest taka zasada i stanowi ona jeden z najświętszych, odwiecznych fundamentów prawego i honorowego prowadzenia wojny, obowiązujący zarówno ludzi (wojowników z kasty Kszatrijów), jak i rasy wyższe oraz same bóstwa.
Zasada ta jest wprost formułowana przez Indrę, władcę niebios i bogów, który precyzując zasady walki, oświadcza, że nie wolno zabijać wroga, który ucieka, trzyma w ustach słomkę (co jest znakiem bezwarunkowego poddania się) lub deklaruje: "Jestem twój".
Podobny rygorystyczny kodeks obowiązywał w zaawansowanej i potężnej rasie Wrisznich (z której wywodził się awatar Narajany - Kryszna). Gdy jeden z wojowników chciał opuścić pole bitwy, woźnica rydwanu powstrzymał go, przypominając o zasadach ich ludu: nie jest prawdziwym synem rasy Wrisznich ten, kto ucieka z pola walki lub zabija wroga, który upadł do jego stóp i woła: "Jestem twój!".
Zasada ta była traktowana jako absolutne i powszechne prawo (Dharma):
- Przed rozpoczęciem wielkiej bitwy na Kurukszetrze, wrogie armie Kurów i Pandawów zawarły oficjalny pakt określający reguły starcia, w którym wspólnie ustalono, że nigdy nie wolno atakować kogoś, kto prosi o litość.
- Zgodnie z wytycznymi mędrców i traktatów wojennych, wojownik, z którego spadła zbroja, który odłożył broń, który składa dłonie w błagalnym geście lub prosi o litość mówiąc "Jestem twój", może zostać jedynie pojmany jako jeniec, ale pod żadnym pozorem nie wolno go zabić.
- Wyraźnie zakazane było uderzanie przeciwnika, który płacze, który złożył broń, stracił chęć do walki, zaprzestał jakichkolwiek działań obronnych lub błaga o darowanie życia.
- Nawet nieśmiertelny bóg, gdy powali lub obezwładni swojego wroga na polu walki, jest oceniany na podstawie tego aktu łaski; osoba, która okazuje współczucie i litość pokonanemu wrogowi oddanemu w jej władzę, jest uważana za jednostkę wysoce szlachetną i wybitną.
Naruszenie tej zasady uznawano za akt najwyższego tchórzostwa i niegodziwości. Świadczy o tym argumentacja Karna, który będąc w śmiertelnym niebezpieczeństwie (gdy koło jego rydwanu ugrzęzło w ziemi), odwołuje się właśnie do tego prawa: przypomina Ardżunie, że dzielni wojownicy, przestrzegający praktyk prawych ludzi, nigdy nie strzelają do osób, które mają rozpuszczone włosy, odwróciły się plecami do bitwy, złożyły dłonie, oddały się w niewolę lub błagają o litość.
"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz