środa, 24 czerwca 2009

Czyste i nieczyste

W "Biblii" jest podział na zwierzęta "czyste" i "nieczyste", tych drugich nie wolno Żydom jeść.
Ale chyba wszyscy przyjmowali nakaz Jahwe na wiarę, nie dociekając stojącej za nim idei. Skąd właściwie ten podział?
Otóż zwierzęta potrafią ze sobą rywalizować, lecz tylko najbardziej ohydne formy życia posuwają się do pożerania (mordowania) przedstwicieli własnego gatunku, gdy ilość pożywienia (dóbr) w ich środowisku jest ograniczona. Nawet wirusy i bakterie tak nie postępują.
Ciekawe, gdzie w tej klasyfikacji znaleźliby się ludzie?

wtorek, 23 czerwca 2009

Opętani

Właśnie oglądam program telewizyjny "Strefa Tajemnic". Odcinek poświęcony jest opętaniom.
Taka opętana osoba zachowuje się dosyć spektakularnie - dziwny wyraz twarzy, oczy wykręcone białkami na wierzch, przekleństwa rzucane basem. Czasem przedmioty unoszą się w powietrzu. Miałoby to rzekomo świadczyć o istnieniu zła.
Tylko coś mi tu nie pasuje - jaki interes miałoby zło w odstawianiu takiej sztampowej szopki? Nie takie to zło straszne, skoro posuwa się do aż takich kretynizmów by dowieść własnego istnienia.
A może jednak stoi za tym Szatan, próbujący pokazać poziom ludzkiego intelektu? W takim razie pierwszą rzeczą, jaką należałoby zrobić z opętanym, to przeprowadzić gruntowne skany za pomocą tomografii komputerowej albo rezonansu magnetycznego. Może owo siedlisko złego ducha wygląda jak ziarenko ryżu umieszczone gdzieś w mózgu. Badanie go mogłoby doprowadzić do skoku technologicznego w elektronice. Producentom mikroprocesorów brakuje pomysłów na ich dalszy rozwój, potrzebują nowych idei.

Kwestia unoszenia się rzeczy i pojazdów, nie posiadających śmigieł czy dysz rakietowych. Kluczem do zrozumienia jest uświadomienie sobie faktu, że prędkość elektronu na orbicie atomu jest skończona. Przypomina się cywilizacja Majów i Inków - znali koło, a jakże, ale nie wiedzieli do czego służy.

Poniżej piosenka z filmu "Egzorcysta 2 i 1/2" ("Repossessed"):


Od zarania ludzkości złe duchy wywoływały choroby, będące karą za grzechy. Aż wreszcie wynaleziono mikroskop. A przecież nawet "nadprzyrodzony" demon musi być z czegoś zbudowany i gdzieś mieszkać.

---dodane 24 lutego 2011 roku---
A jednak istnieje naturalne wyjaśnienie opętań.

czwartek, 18 czerwca 2009

Okrągły labirynt

Chyba popełniłem błąd, wrzucając do jednego bloga dwa oddzielne wątki - współczesne produkty oraz tajemnice przeszłości (i przyszłości). Ale trudno. Początkowo miało być tylko kilka wpisów sygnalizujących tematykę, teraz jakoś końca nie widać.

Poprzednio wspominałem o symbolu labiryntu wpisanego w okrąg. Jednak tym razem rozmyśliłem się, nie podam jego znaczenia;)

Lecz nie wszystko stracone, dociekliwi znajdą je w powieści "Grimpow. Sekret ośmiu mędrców" ("GRIMPOW. El camino invisible") Rafaela Abalosa.
Książka ma charakterystyczny symbol Ouroborousa na okładce.

"Pewnego zimowego dnia 1313 roku młodzieniec zwany Grimpow znajduje trupa mężczyzny w zaśnieżonych górach Ullpensu. Przerażony ponurym znaleziskiem odkrywa, że zmarły rycerz był posłańcem niosącym tajemniczy list i dziwny kamień. Przedmioty te całkowicie zmieniają jego życie i skierują go ku nowemu przeznaczeniu."

Ci mniej dociekliwi mają poniżej inny cytat, tym razem druga strofa z "Da laudis":
"Est Deus, quod es homo, sed novus homo,
ut sit homo quod Deus, nec ultra vetus.
O pone, pone, pone, pone veterem,
o pone veterem, assumne novum hominem!
"

To po łacinie. Tak dla utrudnienia.

Ciekawe, czy ludzkość podoła swojemu przeznaczeniu? A może rację ma sceptycznie nastawiony do całego przedsięwzięcia Szatan?

wtorek, 16 czerwca 2009

Życie wieczne

Jest takie powiedzenie "zbyt dobry by długo żyć". Odnosi się do spostrzeżenia, że niektórzy ludzie umierają w młodym wieku, rzadko dożywają sędziwej starości. Czasem dają początek ideom, które po ich śmierci zmieniają świat.

Ostatnio oglądałem film "Labirynt Fauna" ("Pan's Labyrinth"). Baśń, lecz raczej nie przeznaczona dla dzieci, gdyż krew się leje i trup gęsto ściele (jak to zbyt często bywa w świecie ludzi). Poniżej trailer:



Zaciekawił mnie pewien szczegół - symbol labiryntu w kształcie koła. Ewidentnie nie znalazł się tam przypadkiem, ściśle pasuje do tematyki filmu. Ale może kiedy indziej omówię jego znaczenie.

Akcja rozgrywa się podczas hiszpańskiej wojny domowej. Film opowiada o dziewczynce, będącej reinkarnacją córki króla podziemnego świata. Ojciec chce ją sprowadzić z powrotem, na Ziemi rozmieścił wejścia do swojego świata pilnowane przez przerażająco wyglądających faunów.
Dziewcznynka odkrywa jedno z nich, dowiaduje się kim jest. Lecz by wrócić do swojego świata musi przejść serię prób. Na koniec zostaje zastrzelona i... wraca do ojca. Czyli na ziemi leży trup, ludzie opłakują jej śmierć, a ona żyje w innym świecie. Jak to możliwe?

Można sobie to tłumaczyć na dwa sposoby: mistyczny i techniczny. W mistycznym nadprzyrodzona dusza oddziela się od ciała i trafia do innego świata. Pozornie podobny wątek jest w wielu religiach, choćby w chrześcijańskim micie o Niebie.

Mało kto zwrócił uwagę na fakt, że w religii katolickiej jest dogmat wniebowstąpienia m.in. Jezusa i jego matki - Maryi. Nie duchem, lecz wraz z ciałem. Drugi z katolickich dogmatów mówi o zmartwychwstaniu zmarłych, które ma nastąpić tuż przed powstaniem nowego świata. Świadkowie Jehowy dopatrzyli się, że ma to być tylko 144000 "zbawionych". Muzułmanie wierzą, że w Raju będą mogli korzystać z kobiecych wdzięków (bez ciała to byłoby nieco utrudnione).

Pozornie to niemożliwe, by po śmierci odzyskać ciało i żyć nadal. W dodatku jakieś zupełnie niemistyczne.

I teraz dochodzę do wyjaśnienia technicznego. Dysponując odpowiednią technologią, można z próbki DNA zrekonstruować kompletne ciało. Inna technologia umożliwiłaby za życia skopiowanie świadomości i wgranie jej do nowego ciała. Wątek był już wielokrotnie poruszany w literaturze i filmach. Ale w jednym one się mylą. Opracowanie takiego urządzenia nie tylko kwestia postępu techniki, ale zupełnie innego obrazu świata, przy którym nasz współczesny przypomina płaską Ziemię w centrum Wszechświata.

Pozostanie kwestia moralana - czy każdy mogłby skorzystać z tego typu nieśmiertelności? A może tylko najbogatsi? A może, jak sugerują religie, tylko ci, którzy na to zasłużyli swoim życiem i postawą?

Sam już nie wiem, co mam sądzić o tym, co czasem mi się napisze ;)

poniedziałek, 1 czerwca 2009

Sztuka

Trochę się opóźnia dodawanie kolejnych wpisów. Cóż, mnóstwo pomysłów, ale ich realizacja potrzebuje czasu. Jeden taki wpis to nawet kilka godzin, a zbieranie materiałów mogło trwać lata.

Poza tym totalne niezrozumienie. I pomyśleć, że niektórzy ludzie, wydawałoby się na poziomie, kompletnie nie mają pojęcia na czym polega twórczość artystyczna - malowanie obrazów, pisanie książek, tworzenie nowych urządzeń.

Cóż, na całym świecie w telewizji leci "StarTrek", "Gwiezdne Wrota", a u nas "Plebania" i "Złotopolscy". Nie bez powodu, program telewizyjny układa się pod preferencje typowego widza.

Ciekaw jestem, kiedy w Polsce powstanie serial z prawdziwego zdarzenia, lub choćby gra komputerowa. To nie kwestia pieniędzy, lecz chęci i pomyłu. Jakby co, to służę scenariuszem:)

wtorek, 26 maja 2009

Apokalipsa

Niektóre sugestie, zamieszczone na tym blogu, mogą wydawać się kontrowersyjne nawet współcześnie, pomimo tego, że tacy autorzy jak choćby Daniken coś podobnego twierdzili już kilkadziesiąt lat temu. Pozornie kłócą się one z tradycją.
Otóż należy sobie zdać sprawę z obrazu świata widzianego oczami człowieka sprzed kilkuset, kilku tysięcy lat. Ziemia była płaska, Niebo to była ruchoma kopuła ustawiona nad Ziemią, w której tkwiły świecące punkciki - gwiazdy. Planety i Księżyc to było coś takiego okrągłego (nie jestem pewien, czy już wyobrażano je sobie jako kule, czy płaskie kółka). Nie znano wielu praw mechaniki, chemii, nie wiedziano o istnieniu fal radiowych, czym jest światło, jak zbudować maszynę latającą. Pomimo tego uważano, że są znane najistotniejsze prawa przyrody. Współcześnie jest podobnie - ludzie uważają, że świat jest w miarę dokladnie poznany, jest zwyczajny i nudny.
Dla człowieka z przeszłości pojęcie innych światów i ich mieszkanców, ich umiejętności, wydawały się czymś "nadprzyrodzonym", bo wykraczały poza ich zrozumienie świata. Nie mogli tak zwyczajnie pochodzić z planet podobnych do Ziemi, bo takich planet po prostu nie było dla ich umysłowości.
Współcześnie również zjawiska nie mieszczące się w rozumieniu świata określa się mianem "nadprzyrodzonych", "cudów". Dla przyszłych pokoleń będą równie zrozumiałe, co działanie telefonu komórkowego i samolotu.

Dla mieszkańców innych światów chęć kontaktu i pomagania ludzkości jest zapewne równie silna, co władz Polski do nawiązania oficjalnych stosunków dyplomatycznych z wodzem plemienia zamieszkującego afrykański busz.

piątek, 17 kwietnia 2009

Pentagram

Przypomniałem sobie, że jeszcze nie omawiałem znaczenia owego szatańskiego symbolu.
Ale bez obaw, nie popadam w mistycyzm. To bardzo stary symbol, być może kolejna pozostałość po jakiejś zaginionej wiedzy. Dopiero w czasach w miarę nam bliskich, zaledwie kilka tysięcy ostatnich lat, ludzie zaczęli dostrzegać w nim nadprzyrodzone znaczenie.

Co ciekawe, symbol był znany także w Chinach. Lecz był tam nieco odmiennie interpretowany, zupełnie jakby ktoś rozbił jakiś spójny system wiedzy, podzielił go na kawałeczki, które następnie rozdzielił różnym ludom na Ziemi (wielokrotnie, przy innych zagadnieniach, także miałem takie wrażenie).

Pentagramy dosyć często były wpisane w okrąg, który ma symboliczne znaczenie (rys.1).


Gwiazda zawiera 5 wierzchołków, podobnie jak istnieje 5 żywiołów, czyli stanów skupienia materii. W gwieździe najwyraźniej widoczna jest złota proporcja.
Pentagram to także sybol kobiecości.
Natomiast odwrócony pentagram, mylnie kojarzony z Szatanem, to symbol męskości. Przypomina głowę kozła, z uszami i bródką. Był przypisywany Azazelowi-koziorożcowi z mitologii hebrajskiej. Kozły odgrywały ogromną rolę w tamtejszej społeczności pasterzy, składano je również w ofierze bogom. Sam Jahwe, podczas cyklu długich rozmów z Mojżeszem przeprowadzonych na pokładzie obłoka, którym wylądował na górze Synaj, przekazał m.in. szczegółowe instrukcje składania ofiar ze zwierząt, budowy namiotu, stołu ofiarnego, świecznika, szat i nakryć głowy kapłanów, posiłków (które zwierzęta są jadalne, a które są obrzydliwe, tzw. "nieczyste"), kwarantanny chorych, higieny osobistej oraz praw karnych i cywilnych. Nawet znaczenie miało, który palec u ręki, u nogi oraz ucho miał kapłan wymazać sobie krwią zwierzęcia składanego w ofierze. Cóż, Biblia to taka księga, którą wszyscy niby znają, ale prawie nikt całej nie przeczytał, a kryje wiele niespodzianek:)
Powracając do wątku Azazela, był wspólnikiem Lucyfera, nie zaś Szatana. A to nie ta sama osoba!
Analizując mity gnostyckie można dojść do wniosku, że Lucyfer sprzeciwił się planom Jahwe dotyczącym eksterminacji ludzkości za pomocą kataklizmu (potopu). Za karę dostał zakaz powrotu do ojczystego świata, wraz ze zwolennikami osiedlił się w sieci podziemnych miast (wątek podziemnych budowli często przewija się w legendach z całego świata, od prehistorii do czasów współczesnych). Natomiast Szatan był wysyłany przez Jahwe m.in. w celu testowania kandydatów na proroków.
Mity o diabłach z rogami i kopytami, spiskujących przeciwko ludzkości, pojawiły się stosunkowo późno, bo w okresie średniowiecza. Nie mają żadnego uzasadnienia w świętych księgach ludzkości, nie były znane w starożytności. Bogowie po prostu mieli swoje humory, a w zasadzie to im obojętne były sprawy ludzi. Jedynie ci bogowie, którzy zbyt wysoko nie zaszli w swoich społecznościach, dopatrywali się u ludzi szansy na realizację zbyt wybujałych ambicji. Dlatego Jahwe musiał zrobić z tym porządek i zabronił ich kultu. Z tymi ofiarami ze zwierząt, to zapewne chodziło Jemu o dostosowanie się do mentalności ludzi owej epoki. Kościół stosował podobną taktykę - przejmował pogańskie święta i świątynie, nadając im chrześcijańskie znaczenie.

Kościół po prostu musiał sobie wymyślić potężnego i niepokonanego wroga, by straszyć ludzi i zyskiwać zwolenników. Tym razem to chyba nawet sataniści się na mnie obrażą, bo rozwiewam ich wyobrażenia:)

Chiński pentagram to z kolei symbol powiązań pomiędzy elementami (tzw. "chińskimi żywiołami"):
1) Ziemia, czyli wirowanie, 2, 5, 8, centrum, żółty, wąż, goły (człowiek), kwadratowy, okres przejściowy, Saturn, słodki, pachnący, żołądek, równowaga;
2) Metal, czyli kondensowanie, 6, 7, zachód, biały, tygrys, włochaty (ssak), okrągły, jesień, Wenus, ostry, zgniły, płuca, yin;
3) Woda, czyli opadanie, 1, północ, czarny, żółw, okryty muszelką, falisty, poziomy, zima, Merkury, słony, cuchnący, nerki, yin;
4) Drewno, czyli rozszerzanie, 3, 4, wschód, zielony, smok, łuskowate (ryby), prostokątny, strzelisty, wiosna, Jowisz, kwaśny, zjełczały, wątroba, yang;
5) Ogień, czyli wznoszenie, 9, południe, czerwony ptak, pierzasty, trójkątny, lato, Mars, gorzki, przypalony, serce, yang.

Po obwodzie, poruszając się w prawo, mamy cykl konstrukcyjny.

Po obwodzie, w lewo, mamy cykl rozpraszający.

Po ramionach gwiazdy, w prawo, mamy cykl destrukcyjny.

Po ramionach gwiazdy, w lewo, mamy cykl wspomagający.

Ewidentnie chińskie żywioły to możliwe ruchy energii. Czyli ten pentagram jest uzupełnieniem znanego na Zachodzie.

Co dziwne, białe pentagramy są umieszczane na fladze i samolotach wojskowych Stanów Zjednoczonych.

poniedziałek, 30 marca 2009

Zagrożone gatunki

Kilka dni temu usłyszałem w radiu, że Korea Północna pod pozorem wysłania sztucznego satelity testuje rakietę zdolną przenieść głowicę nuklearną nad Alaskę. Nawet Rosja jest zaniepokojona poczynaniami swoich byłych przyjaciół w ustroju.

Ta wiadomość medialna to typowy przykład niezauważania przez ludzi bzdur w swoich własnych przekonaniach. Można wmówić wszystko a uwierzą, ku radości swoich władz (nawet w to, że telefony komórkowe działają w lecącym 10 km nad ziemią z prędkością 800km/h samolocie pasażerskim porwanym przez terrorystów, pomimo względów fizykalnych - ograniczenia prędkości abonenta do 250km/h i jego wysokości do 2km).

Pozornie ta informacja brzmi groźnie - mieszkańcom kontynentalnej części Stanów Zjednoczonych grozi bezpośredni atak wrogiego państwa. Trzeba się bronić, może nawet przeprowadzić poprzedzające kontruderzenie. Więc gdzie tu bzdury?

Ano choćby w potencjalnym celu ataku - Alaska to przecież niemal pustkowie, w większości lasy, skały i lodowce. Mieszkańcami są foki, niedźwiedzie polarne i nieliczni Eskimosi. Gdyby spadła na nią bomba atomowa, zwykli Amerykanie najprawdopodobniej nawet by tego nie zauważyli. Stany Zjednoczone podczas zimnej wojny przetestowały tysiące bomb atomowych, zarówno na własnym terytorium jak i nad Pacyfikiem, o większości tych prób po dziś dzień opinia publiczna nic nie wie.

Straty w wyniku wybuchu jądrowego poza największymi metropoliami byłyby minimalne z uwagi na rozległe przestrzenie. Nie można tego powiedzieć o stronie atakującej, bo dla niej byłoby to samobójstwem. Nawet taka potęga militarna jak Niemcy nie odważyła się bezpośrednio zaatakować Stanów, których włączenie się do obydwu Wojen Światowych przechylało szalę zwycięstwa na stronę aliantów. Jedna Japonia, po zajęciu niemal połowy Azji, się odważyła. Skończyło się to na demonstracji bomb atomowych nad Hiroshimą i Nagasaki, dalszych pokazów nie trzeba było już przeprowadzać.

Niebezpieczeństwo ze strony północnokoreańskich komunistów groziłoby więc co najwyżej kapitalistycznym białym misiom. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić, by najgorsza nawet dyktatura pałała takimi zbrodniczymi zamiarami - ludzie to ludzie, może zasłużyli, ale żeby niewinne zwierzątka. Może to zawiść pomieszała im w głowach - Koreńczykom kończy się trawa w ogródkach i chodzą głodni, a po Ameryce łażą sobie bezwstydnie tłuste niedźwiadki i nikt ich nie chce zjeść.
Wątpię też w jakość północnokoreańskiej socjalistycznej techniki - mało prawdopodobne, by taka rakieta w ogóle przycelowała w Alaskę, nie wspominając o wędrownym stadzie niedźwiedzi. Nic dziwnego, że Rosja jest zaniepokojona, do Syberii niedaleko i mogą się ugotować nie te misie co trzeba.

O co tu chodzi, to oczywiste.
Kapitaliści straszą komunistami, komuniści kapitalistami, faszyści Żydami, Żydzi antysemitami, Koścół ogniami piekielnymi i liberałami, Talibowie swoich współwieśniaków zgniłym Zachodem.
Natomiast wystraszeni ludzie jednoczą się wokół takiego straszyciela i są mu posłuszni.

Powodem odwiecznych wojen nie są obcy wrogowie z zewnątrz, ale ambicje naszych władców. Im nie zależy na całkowitym pokonaniu wroga, bo wtedy ich władza byłaby nikomu niepotrzebna.

Tak naprawdę owi "wrogowie" nie różnią się od nas niczym istotnym, tak samo chcą sobie spokojnie żyć, zastanawiają się co ugotować na obiad i czekają na kolejny odcinek swojego ulubionego serialu w telewizji.

czwartek, 5 marca 2009

Uniwersalne kamerki internetowe

Chyba każdy przy zakupie kamerki internetowej zastanawia się, czy aby na pewo ma dopracowane sterowniki, czy będą działać w przyszłości z nowszą wersją Windowsa, czy zadziałają pod innymi systemami operacyjnymi, w tym Linuksem oraz MacOS X. Szczególnie kłopotliwa sytuacja jest z Linuksem, gdzie coś działa albo i nie w zależności od dystrybucji systemu oraz jej wersji (co działa w starszej niekoniecznie musi w nowszej).
Warto wybrać któryś z modeli kamerek internetowych zgodnych ze specyfikacją UVC (Universal Video Class). Działają one pod każdym współczesnym systemem operacyjnym, w tym Windows XP SP2, MacOS 10.4.3 (iChat w 10.4.9), OpenSolaris oraz konsolami XBOX 360 i PlayStation 3.

Oto ich lista:
- Creative Labs: Live! Cam Chat IM (VF0530), Live! Cam Optia (VF0270), Live! Cam Optia AF (VF0280), Live! Cam Optia AF (VF0560), Live! Cam Optia Pro (VF0380), Live! Cam Video IM Pro (VF0260L4), Live! Cam Video IM Pro (VF0410);
- Hercules: Dualpix Exchange;
- Logitech: QuickCam Communicate Deluxe, QuickCam Deluxe for Notebooks, QuickCam for Notebooks Pro (new - 2006), QuickCam Fusion (new - 2006), QuickCam Fusion Ultra, QuickCam Orbit/Sphere AF, QuickCam Orbit/Sphere MP (new - 2006), QuickCam Pro 5000 (new - 2006), QuickCam Pro 9000 [QCAM-200S], QuickCam Pro for Notebooks [QCAM-200V] (2007), QuickCam Ultra Vision;
- Microsoft: LifeCam NX-3000, LifeCam NX-6000, LifeCam VX-7000, Xbox Live Vision (Xbox 360);
- Philips: SPC 1000NC, SPC 1300NC, SPC 520NC, SPC 525NC, SPC 530NC, SPC 620NC;
- Targus: USB 2.0 Micro Webcam (AVC05EU).

Szczególnie firma Creative Labs gwarantuje działanie niektórych swoich kamerek bez konieczności instalacji dodatkowego sterownika.

wtorek, 20 stycznia 2009

Spryciarze

W marcu 2008 roku dwóch studentów Uniwersytetu Zielonogórskiego (Marcin Radziwoń i Artur Olszewski) stworzyło nowy portal internetowy - Spryciarze.PL.
Za jego pośrednictwem internauci mogą wymieniać się pomysłami, publikować swoje materiały fimowe i poradniki.