piątek, 11 listopada 2022

Cztery podstawowe wolności

Prezydent USA Franklin D. Roosevelt sformułował koncepcję 4 wolności, stanowiących kamień węgielny wartości demokratycznych na Zachodzie:

1. Wolność słowa.

2. Wolność wyznania.

3. Wolność od niedostatku.

4. Wolność od strachu.

Widział ktoś coś takiego w Polsce?

sobota, 10 września 2022

Perspektywy płyt optycznych, część pierwsza

Po całonocnym segregowaniu płyt (znowu zasnąłem o 7 i obudziłem się o 13, dlatego tak byłem zainteresowany posadą stróża nocnego) okazuje się, że jednak napęd optyczny jest bardzo przydatny, nie ma praktycznie dla niego alternatywy.

Rynek napędów optycznych został zarżnięty przez chciwość kapitalistów. Bo współcześnie DVD o pojemności 4,7GB nie ma sensu, o wiele łatwiej tyle wrzucić na pendriva. Ale zapisywalna płyta Bluray to już 25GB, albo 50GB w przypadku dwuwarstwowych. Sam napęd technicznie różni się głównie innym laserem, więc niech to będzie 10 złotych wzrost kosztów produkcji.

Producenci napędów zamiast przerzucić się na Bluray nadal produkowali i produkują DVD, sprzedawali napędy DVD po 50 złotych, podczas gdy Bluray 350 złotych. Nie wiem ile kilka lat temu kosztowały płyty BD, zapewne znacznie drożej od DVD.

Już 10 lat temu producenci sprzętu i płyt powinni masowo się przerzucić na DVD w przypadku audio, oraz Bluray w przypadku wideo.

Produkcja płyt DVD-Audio kosztuje praktycznie tyle samo co CD-Audio, A Bluray-Video tyle co DVD-Video. Na przykład w przypadku filmów materiał wyjściowy i tak już musi być wyższej jakości, a na potrzeby DVD jest później kodowany w niższej rozdzielczości, więc przygotowanie materiału na BD nie kosztuje więcej. Jednak twórcy filmów byli chciwi, kiedy DVD bywały na wyprzedażach w supermarketach po 10-20 złotych, to BD trzymały się ceny około 100 złotych. Droższe czytniki, droższe płyty, tylko pasjonat wyda tyle na jeden film do kolekcji.

Formaty DVD-Video i BD, oraz CD-Audio i DVD-Audio w przypadku płyt powinny były kosztować dokładnie tyle samo, a producenci sprzętu powinni produkować wyłącznie ten w nowszym formacie. Technicznie wmontowanie DVD zamiast CD do odtwarzacza audio nie kosztuje więcej.

Starsze płyty w handlu powinny być wyłącznie ze względu na kompatybilność wsteczną ze starszym sprzętem w domach (i samochodach), a nie konkurować z nowszym niższą ceną, która nie wynikała z kosztów produkcji. 

Ewentualnie niektóre materiały, które nie istnieją w lepszych wersjach, mogłyby być dostępne tylko na starszym typie nośnika, bo i tak nowszy czytnik odtworzy.

Jednak producenci płyt i nośników byli chciwi, za lepsze żądali dużo więcej pieniędzy, więc wyparła je dystrybucja przez Internet.

To jest taki absurd, że nadal można kupić muzykę na płytach CD-Audio, ale DVD-Audio lub SA-CD są praktycznie nieosiągalne, nowszy lepszy format umarł, starszy żyje bo ma lepszą jakość niż skompresowane Spotify. Da się kupić muzykę w lepszych formatach, ale wyłącznie na stronach internetowych, nie na fizycznym nośniku, na fizycznym tylko gorsze, pomimo że lepszy nośnik o tych samych kosztach produkcji istnieje ponad 20 lat.

To mi przypomniało, że muszę sobie zgrać płytki CD-Audio, a następnie wypalić CD z mp3 na potrzeby radia w samochodzie. Kilka płytek, bo producent radia 10 lat temu był chciwy i nie obsługuje ono nośników DVD, chociaż wtedy w laptopach nie spotykało się już innego niż DVD.

Radio obsługuje już pendrivy przez USB, ale samo nie ma wbudowanego USB, złącze jest w schowku i ma własny przetwornik cyfrowo-analogowy, a sygnał do radia idzie analogowo poprzez złącze zmieniarki CD (odkryłem to przy montażu bluetooth). Więc w sumie płyta zapewnia najlepszą jakość.

poniedziałek, 1 sierpnia 2022

Ładowanie baterii alkaicznych

Znalazłem taki opis:
Baterie alkaliczne albo alkaliczno−manganowe nie są przeznaczone do wielokrotnego ładowania. Jednak od lat podejmuje się mniej lub bardziej poważne próby regeneracji takich baterii przez ich ładowanie. Oczywiście, producenci baterii milczą na ten temat i nieodmiennie twierdzą, że baterii ładować się nie da. Ciekawskich eksperymentatorów ostrzega się nawet przed niebezpieczeństwem eksplozji. Przedstawionym układem autor dodaje jeden niewielki, ale pożyteczny głos do dyskusji na ten kontrowersyjny temat.
W zaproponowanym układzie można ładować jednorazowe baterie alkaliczne nieraz, tylko cztery do 20 razy, zależnie od wieku i typu. Najważniejsze jest, że baterie ładowane są nie prądem stałym, tylko zmiennym. Ładowanie znacznym prądem stałym rzeczywiście może prowadzić do wzrostu temperatury, ciśnienia, a nawet eksplozji. W tym wypadku bateria jest dołączona do źródła napięcia zmiennego 12V przez dwie diody włączone antyrównolegle. Dodatnia polówka ładuje ogniwo, ujemna rozładowuje. Prądy są wyznaczone przez rezystancje RC (charge ładowanie) oraz RD (discharge – rozładowanie), które oczywiście nie są jednakowe. Prąd ładowania nie powinien przekraczać 1/25, a prąd rozładowania 1/100 pojemności baterii. 
Oto przykład obliczeń. Typowa bateria alkaliczna R6 (AA, Mignon) ma pojemność około 2000mAh. Prąd ładowania nie powinien więc przekraczać 80mA (2000/25), a prąd rozładowania 20mA. Na rezystorach RC, RD występuje napięcie zmienne 12V, pomniejszone o spadek napięcia na diodzie i baterii – w sumie około 10V. Prądy ładowania i rozładowania płyną tylko w połowie okresu, więc trzeba przyjąć rezystancję dwukrotnie mniejszą, niż wynika z podzielenia napięcia 10V przez prąd. Wartości RC=86Ω i RD=330Ω są dobrym wyborem. Warto jednak sprawdzić uzyskany prąd za pomocą dobrego miernika (wartości skutecznej), odłączając na czas pomiaru najpierw RC, potem RD. Przy doborze rezystorów trzeba też koniecznie uwzględnić moc strat. Przy prądach powyżej 20mA rezystory powinny mieć obciążalność 1W. 
Także obliczenie czasu ładowania nie jest trudne. Należy władować do ogniwa około 140% jego nominalnej pojemności. W przypadku baterii całkowicie pustej i średnim prądzie ładowania około 1/33 pojemności baterii, ładowanie powinno trwać około 1,4 x 33 = 46 godzin. Znacznie lepsze efekty uzyskuje się jednak, jeśli bateria nie jest całkowicie rozładowana. Potrzebne napięcie o wartości około 12V można uzyskać z dowolnego zasilacza (napięcia zmiennego) lub z transformatora. Dodatkowy obwód z mostkiem diodowym i przekaźnikiem zapobiegnie rozładowaniu świeżo naładowanych baterii przez uzwojenie transformatora w przypadku zaniku napięcia sieci.

poniedziałek, 27 czerwca 2022

Piosenka Ciemne Kopce Śpią

Piosenka „Ciemne kopce śpią” (Спят курганы тёмные) Ławrientija Masochania (Лаврентий Масоха) o górnikach z Donbasu. Pochodzi z filmu "Wielkie Życie" (Большая жизнь), nakręconego w kijowskim studiu filmowym w 1939 roku.
Chodzi o hałdy, których obecnie wokół Doniecka jest około 140, najczęściej o wysokości 55-80 metrów, a najwyższa pochodząca z kopalni Czeluskincew (Челюскинцев) ma 124 metry wysokości.
Szukając informacji o Donbasie znalazłem sporo ciekawostek. Niestety, niemal wszystko po rosyjsku.

piątek, 3 czerwca 2022

Zasięgi anten radiotelefonów samochodowych

 Natknąłem się na filmik pokazujący porównanie anten 2,1dBi oraz 6,6dBi używanych w australijskim i nowozelandzkim CB-Radiu na częstotliwości 477MHz (to trochę powyżej europejskiego PMR 446MHz):

I nie było większej różnicy, dłuższa miała odrobinę większy zasięg, ale przy odległości około 10 kilometrów gorszą jakość sygnału. Więc co tu się stało?

Te australijskie anteny to w ogóle marketing, placebo jakieś.

Prawdopodobnie klientom w Australii wydaje się, że im grubsza antena, tym lepiej działa, a to nie ma absolutnie żadnego znaczenia. Zjawisko odkryto już na początku ery radiokomunikacji, kiedy próbowano stosować jako anteny metalowe płyty i okazało się, że cienki drucik o tej samej długości spisuje się równie dobrze. Grubość anteny nie ma znaczenia.

Nie ma znaczenia, czy do budowy anteny zastosuje się drut grubości 1mm, czy rurę średnicy 10 cm, efekt będzie prawie ten sam. Owo "prawie" wynika z pewnych zjawisk fizykalnych, a mianowicie prąd wysokiej częstotliwości płynie po powierzchni przewodnika (naskórkowość), więc grubsza antena to większa powierzchnia, czyli mniejszy opór, mniejsze straty na grzanie. W praktyce to są różnice pomijalne, na poziomie ułamków oma, cienki miedziany drucik można pokryć warstwą galwaniczną z dodatkiem srebra i będzie lepiej niż zastosowanie grubej stalowej rury.
W tych australijskich antenach zapewne w środku jest zwykły cienki drucik, bo rura byłaby droższa (zwłaszcza miedziana), a efekt zerowy.

Z grubością anteny wiąże się pewien parametr zwany smukłością, jest na to wzór, ogólnie chodzi o to, że grubsza antena będzie odrobinę krótsza niż cienka przy tej samej częstotliwości. Ale odrobinę, różnica kilku milimetrów, nie ma to żadnego wpływu na działanie.

Trzecia różnica, to grubsza antena (cały czas rozważam grubszy promiennik, bo plastikowa rura w którą jest wpakowany nie ma znaczenia) będzie odrobinę bardziej szerokopasmowa niż cienka. Jednak to też bez znaczenia, bo na tych częstotliwościach nawet cieniutki drucik będzie miał szerokość pasma znacznie powyżej 20MHz, a australijskie CB Radio UHF wykorzystuje wycinek pasma około 1MHz.

Skoro grubość nie ma znaczenia, to co z długością?

Teoretycznie niby różnica jest, ale jej nie ma.

Teoretycznie, w otwartej przestrzeni (czyli w kosmosie) radio UHF z nadajnikiem o mocy >5W z anteną 1/4 fali (kilkanaście cm długości dla tego pasma) miałoby zasięg ładnych kilkuset kilometrów, jeśli nie więcej (nie chce mi się tego liczyć, ale tysiąc może przekroczyć).
Z anteną o większym zysku więcej.

Jednak na powierzchni ziemi sama Ziemia stanowi problem, jej krzywizna. Z wysokości około 1,8 metra, czyli na jakiej znajdują się anteny radiotelefonów samochodowych i przenośnych, horyzont to odległość około 5...6 kilometrów.
Dwa samochody to podwojenie, czyli anteny widzą się nad horyzontem na odległość 10...12km. I to jest praktyczna granica zasięgu. Dalej najczęściej już się nie odbierze sygnału, bo on leci górą, nad samochodem i jego anteną.

Rozmowa na odległość 10 kilometrów jest możliwa z użyciem każdej poprawnej anteny samochodowej, bo to nie są duże dystans jak na nadajniki o mocy 5...20W. Dalsza nie będzie możliwa nie z powodu parametrów anteny, tylko kulistości Ziemi.

Oczywiście Ziemia nie jest idealnie kulista, zdarzają się wzniesienia i doły, pomiędzy dwiema górkami zasięg będzie większy. Ale jeśli anteny się widzą, to i 50 kilometrów nie będzie problemem, jeśli góra zasłania to nie przebije się żadna antena.

W praktyce nieco lepsze zasięgi dłuższych anten wynikają po prostu z faktu, że górna część takiej anteny znajduje się wyżej, czyli horyzont radiowy będzie dalej. Krótsza na ciężarówce da lepszy efekt, niż dłuższa na samochodzie osobowym, w wyniku samej wysokości zamocowania.

Za to zbyt długie anteny gorzej spisują się w mieście, bo wzmocnienie w decybelach wynika z zawężenia charakterystyki przestrzennej, czyli antena promieniuje bardziej płasko, tam gdzie w mieście sygnał jest najmocniej zasłaniany przez budynki. W efekcie w dłuższych antenach występują silniejsze wahania siły sygnału. 

Kolejny błąd użytkowników australijskiego CB-Radia to montowanie anten na orurowaniu w przedniej części samochodu. To na dzień dobry daje stratę na poziomie jakiś 3 decybeli, a to dużo, trzeba o wiele dłuższą antenę by tyle nadrobić.

W praktyce zwykła antena prętowa, ale zamontowana na dachu samochodu, taka z pręta grubości 1mm i o długości około 40...50cm (5/8 fali dla 400...480MHz) spisywałaby się nie gorzej niż najlepsze australijskie wynalazki przymocowane do orurowania w przedniej części samochodu. Ale w prospektach reklamowych nie wyglądałoby to za dobrze, poza tym byłoby znacznie tańsze.

Dłuższe anteny, o większym zysku, spisują się lepiej w 2 przypadkach (występujących razem):

  1. Poza miastem z gęstą zabudową.
  2. Przy łączności za pośrednictwem przemiennika.

Przemienniki bywają oddalone o 40...60 kilometrów, a tutaj już spory wpływ odgrywa tłumienie sygnału przez samą ziemią oraz roślinność. Długa antena da te dodatkowe kilka kilometrów.

W USA na podobnych częstotliwościach (462+467MHz) pracują radia FRS/GMRS, ale samochodowe mają wyższe limity mocy. Tam użytkownicy popełniają jeszcze gorszy błąd, montując nisko niską antenę.

Naprawdę grubość anteny nie ma znaczenia, ale jej niski montaż ma. Zwykła antena długości 1/4 fali (dla tych częstotliwości to będzie poniżej 17cm), ale zamontowana na dachu, spisze się o wiele lepiej niż te wynalazki. Nawet zamontowana na magnesie.
Jeśli już nie ma innego wyjścia i trzeba niżej, to nie taki wynalazek, ale zwykłą 5/8 fali, to nadal poniżej 50cm.

sobota, 21 maja 2022

Rozmowa Wołodymira Zełenskiego z Georgem Bushem

Ale tak naprawdę to nie Zełenski zadzwonił do Busha, tylko rosyjscy praksterzy Vovan i Lexus:
"
B - O patrzcie kogo tu mamy, Panie Prezydencie!

Z - Dzień dobry, Panie Prezydencie. Cieszę się że Pana słyszę, cieszę się, że Pana widzę. Co u Pana?

B - U mnie wszystko dobrze, mam nadzieję, że u Pana też.

Z - Dziękuję że udzielił mi Pan czas, bo uważam Pana za bardzo mądrego człowieka. Były prezydent Ukrainy Juszczenko dużo opowiadał o panu. Jak Pan pomógł naszemu państwu. Przecież nie chciał Pan Rosji w NATO?

B - Nie, chciałem żeby on był na krawędzi NATO. Żeby Ukraina weszła do NATO. Jakiś czas.. myślałem, że z Rosją będzie łatwiej się dogadać, ale potem Putin nagle się zmienił. Wszystko co chciał to pozostawać na krawędzi NATO, żeby mieć pewność że NATO to sojusz obronny, a nie ofensywny.

Z - Nie, Pan zawsze chciał wziąć Ukrainę do NATO, Ukrainę a nie Rosję o ile pamiętam.

B - Tak, to prawda. Czułem, że Ukraina musi być w Unii i w NATO.

Z - Wie Pan, ta retoryka na początku lat 90., Sekretarz stanu Baker obiecał Gorbaczowowi nie rozszerzać NATO, ale to było zupełnie nieprawidłowe. Szczególnie przy tym zagrożeniu jakie obecnie przedstawia Rosja.

B - Racja, czasy się zmieniają. Baker był sekretarzem jeszcze za czasów mojego ojca, to było wiele lat temu. Stany Zjednoczone muszą elastycznie dostosowywać się do okoliczności. I właśnie dlatego znajdujecie w naszym państwie tak mocne wsparcie.

Z - Nie, mam na myśli, że to bez znaczenia co tak naprawdę Baker obiecał Gorbaczowowi w przeszłości. Musimy patrzeć na to co się dzieje obecnie.

B - Dokładnie tak. Racja.

Z - Wie Pan, mam na myśli, że to nie tylko wojna Ukrainy. To wojna zachodniego świata przeciwko Rosjanom.

B - Tak

Z - Oczywiście, Rosja się obraziła, że NATO zaczęło rozszerzać się na wschód. To dla nich problem, więc to zaczęli. Mówię o samookreśleniu DRL i ŁRL, okupowanych przez Rosję od wschodniej strony . Putin, próbuje pokazać, że to jest taki sam przypadek jak z Kosowo. Pamięta Pan, wtedy w 2007 roku uznaliście niezależność Kosowo..

B - Tak

Z - I on wykorzystał te same metody..

B - Racja. Nie wiem. Myślę, że jeżeli zwyciężycie albo kiedy zwyciężycie. Wiele z tych pytań przestaną być aktualne.
WASZA MISJA POLEGA NA TYM, ŻEBY ZNISZCZYĆ JAK NAJWIĘCEJ ROSYJSKICH WOJSK. Pytanie tylko czy będziecie nadal dostawać niezbędną pomoc. Oczywiście bardzo na to liczę i dla Stanów Zjednoczonych jest bardzo ważne kontynuować przewodnictwo temu ruchowi i okazywać wam niezbędne wsparcie. Mam wrażenie, że macie dobre relacje z administracją. Wasz minister obrony i inni cały czas informują naszych wojskowych co potrzebują i nasi wojskowi naprawdę wspierają to co Pan robi, Panie prezydencie.

Z - Wspieracie nas Javellinami i innymi rakietami i to fajnie, ale ostatnio USA wysłało do nas zamiast Javellinów Angelinę Jolie. To taki żart..
Chciałem przeprosić za waszego chłopca Michaiła Saakaszwili. Musiałem go przepędzić. Zmęczył mnie, on był moim doradcą na Ukrainie, ciągle zażywał narkotyki w naszej administracji i prosił o dużo pieniędzy.

B - Tak, wiem, słuchajcie.. W głębi serca to szalony facet. Mieliśmy problem z nim w Gruzji. Putin rozstawił pułapkę, a on dał się złapać. W tamtym okresie każda panika była niedopuszczalna. Musieliście mnie zapytać, czy on powinien być częścią waszego rządu. Doradziłbym wam, ale wie Pan, nie rozmawiałem z Saakaszwili od 2008 roku.

Z - Ale on też nie dał rady wstąpić w NATO. To jego ogromna porażka.

B - Tak naprawdę, gdyby był wierny swoim korzeniom, nadal byłby w Gruzji i nie błąkał się po Ukrainie i w innych miejscach. Wiecie, zdenerwowało mnie, że został wybrany, przez jakiś czas dobrze pracował, jego administracja stawiała opór. Myślałem, że zostanie i będzie walczył o gruzińską demokrację, a on zamiast tego wyjechał na Ukrainę.

Z - Zły chłopak.

B - Mogę się zapytać, on (Saaaszwili) cały czas jest na Ukrainie?

Z - Tak. On ma obywatelstwo, zwróciłem mu je. Ale to dosłownie anegdota.

B - Pozwolę sobie zapytać, czy on założył mundur, walczy z Rosjanami? Daliście mu obywatelstwo, musi walczyć z Rosjanami.

Z - Tak.. hm. Chciałbym również podziękować. Udało nam się zachować Pana dziedzictwo na Ukrainie. Na przykład te biolaboratoria, które były finansowane przez Stany Zjednoczone na terenie naszego kraju. To jest program Pentagonu, pamięta Pan?

B - Tak

Z - Na przestrzeniach postsowieckich Pentagon finansuje wiele laboratoriów biologicznych. Udało się nam jej ewakuować w bezpieczne miejsce. Więc Rosjanie nic w tych laboratoriach nie znaleźli.

B - Dobrze. A Ty jesteś mądrym facetem.
"

piątek, 29 kwietnia 2022

Prawdziwe wiadomości z wojny na Ukrainie w dniach 27 i 28 kwietnia

Prawdziwe wiadomości z wojny na Ukrainie w dniach 27 i 28 kwietnia, wersja koloryzowana na ukraińską:

27 kwietnia około godziny 23 źli Rosjanie ostrzelali dzielnice mieszkalne Chersonia - Prospekt i Uszaków. Użyli rakiet Toczka-U z amunicją kasetową, wycofanych kilka lat temu z rosyjskiej armii i nieużywanych przez Rosjan w tej wojnie, ale nadal znajdujących się na wyposażeniu Ukrainy. Oraz wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych.
Jednak ta próba dokonania okrutnej rosyjskiej zbrodni wojennej tym razem się nie udała, bo 12 rakiet zostało zestrzelonych przez obronę przeciwlotniczą miasta.
Taki mało istotny drobiazg - owa obrona przeciwlotnicza należała do Rosjan.

Rano 28 kwietnia źli Rosjanie znowu użyli nie posiadanej przez siebie rakiety Toczka-U, wystrzelili ją w szpital w obwodzie charkowskim, gdzie znajduje się rosyjski oddział medyczny. Ale obrona przeciwlotnicza zestrzeliła rakietę.
Taki mało istotny drobiazg - to była rosyjska obrona przeciwlotnicza.

Pod Biełgorodem źli Rosjanie ostrzelali kolumnę humanitarną. Nikt nie ucierpiał.
Taki mało istotny drobiazg - to była rosyjska kolumna humanitarna.

Pocisk, prawdopodobnie moździerzowy kalibru 82mm, spadł na jedną z dzielnic Charkowa. Były ofiary. Nikt się nie przyznaje że to jego. 

Polska na złość Rosji nie kupi gazu od Rosji, żeby nie dawać Rosji pieniędzy na zbrojenia. Polska zaczęła kupować rosyjski gaz od Niemiec, a Niemcy oczywiście muszą zapłacić Rosji. Takie sankcje.

Rosja przy pomocy 6 rakiet Grad ostrzelała targowisko miejskie w Doniecku. Zginęło 5 osób, 23 zostały ranne.

Taki mało istotny drobiazg - Donieck to stolica Donieckiej Republiki Ludowej, czyli zamieszkany głównie przez ludzi narodowości rosyjskiej. A tak tylko ludziom się wydawało, że rakiety nadleciały ze strony Ukrainy.

Źli Rosjanie ostrzelali Makiejewkę, to miasto położone w Donieckiej Republice Ludowej i zamieszkane przez ludzi narodowości rosyjskiej. Tym razem rosyjska obrona przeciwlotnicza nie dała rady i zginęło 20 osób, w tym 5 dzieci (a 1 jest w stanie ciężkim). Też ludzie mieli halucynacje, że nadleciało ze strony Ukrainy.

środa, 3 listopada 2021

Oznakowanie policyjnych radiowozów w Polsce

 Oznakowanie na pojeździe składa się z 1 lub 2 liter plus 3 cyfry (od 001 do 999):

  • A – Komenda Główna Policji
  • B, BB – woj. dolnośląskie
  • C, CC – woj. kujawsko-pomorskie
  • D, DD – woj. lubelskie
  • E, EE – woj. lubuskie
  • F, FF – woj. łódzkie
  • G, GG – woj. małopolskie
  • H, Y – woj. mazowieckie
  • J, JJ – woj. opolskie
  • K, KK – woj. podkarpackie
  • M, MM – woj. podlaskie
  • N, NN – woj. pomorskie
  • P, R – woj. śląskie
  • S, SS – woj. świętokrzyskie
  • T, TT – woj. warmińsko-mazurskie
  • U, UU – woj. wielkopolskie
  • W, WW – woj. zachodniopomorskie
  • Z, ZZ – Komenda Stołeczna
  • L – szkoły policyjne
Tablice rejestracyjne zaczynają się od liter HP:
  • HPA – Komenda Główna Policji
  • HPB – woj. dolnośląskie
  • HPC – kujawsko-pomorskie
  • HPD – lubelskie
  • HPE – lubuskie
  • HPF – łódzkie
  • HPG – małopolskie
  • HPH – mazowieckie
  • HPJ – opolskie
  • HPK – podkarpackie
  • HPL – Wyższa Szkoła Policji w Szczytnie
  • HPL – Szkoła Policji w Pile
  • HPL – Szkoła Policji w Słupsku
  • HPL – Centrum Szkolenia Policji w Legionowie
  • HPL – Szkoła Policji w Katowicach
  • HPM – woj. podlaskie
  • HPN – pomorskie
  • HPP – śląskie
  • HPS – świętokrzyskie
  • HPT – warmińsko-mazurskie
  • HPU – wielkopolskie
  • HPW – zachodniopomorskie
  • HPZ – Komenda Stołeczna Policji.



sobota, 5 czerwca 2021

Miasta bez samochodów

 Ale ludzie to są gatunkiem ograniczonym i schematycznym: https://spidersweb.pl/autoblog/zlikwidujmy-caly-transport-samochody-sa-nieefektywne-a-do-drog-doplacamy/

Otóż padł pomysł jakiejś pani ekolożki, że w mieście jest za dużo samochodów. No i rozpętał się hejt, bo posiadanie samochodu to prawo człowieka, jak chce sobie kupić to czemu miałby nie kupić itd. No nie wiem, ja jednak bardzo chciałbym transporter opancerzony i co mnie miałaby obchodzić wielkość miejsc parkingowych.

Projektując miasto jest raczej oczywiste, że mieszkańcy będą mieć pewne potrzeby. Kiedyś, kiedy samochody były jeszcze dobrem luksusowym, to tak projektowano osiedla, żeby wszystko było w odległości kilku minut piechotą, np. żłobek, przedszkole, szkoła, place zabaw, parki, apteka, przychodnia lekarska itd. To się da statystycznie wyliczyć, ile potrzeba takich obiektów na określoną ilość mieszkańców.

Jednak nie wszystkie obiekty da się zamieścić na jednym osiedlu, czasem jest potrzeba dotarcia do innych osiedli, po coś tam. Dlatego miasta miały też drogi, początkowo dla furmanek ciągniętych przez konie, później pojawiły się tramwaje i autobusy.

Współcześnie można sobie wyobrazić oprócz sieci tramwajowej (transport szynowy należy do najekonomiczniejszych) dodatkowo jakieś indywidualne wagoniki, może podwieszane na jednej szynie. Można sobie zamówić taki, wybrać miejsce docelowe i wagonik sam zawiezie, a później pojedzie sobie do kolejnego zlecenia.

W ten sposób powstałoby miasto, które w ogóle nie miałoby dróg i samochodów. Jak ktoś sobie kupi samochód, to nie wjedzie do miasta, bo nie ma drogi wewnętrznej. I nawet nie ma potrzeby kupowania samochodu, bo jest transport zbiorowy uzupełniony takimi małymi automatycznymi indywidualnymi wagonikami.

Rowery też mogłyby być, ale nie każdy ma kondycję lub strój do jazdy na rowerze, pogoda też może być różna.

Koszt takiej zintegrowanej miejskiej sieci transportowej byłby wielokrotnie niższy niż koszt budowy oraz utrzymania dróg, oraz zakupu i utrzymania samochodów.

A miejsce dróg mogłyby zająć parki i ogrody.

Kapitalistyczne podejście jest jednak takie, jak by wybudować blok mieszkalny bez windy. Bo i po co przewidywać, niech później rynek zaspokoi potrzebę transportu osób między piętrami. Może jacyś tragarze będą wnosić ludzi po schodach, inni biznesmeni zaparkują dźwigami obok balkonów, może jakiś wynalazca wymyśli pojazd do transportu ludzi po schodach i później sąsiedzi będą się kłócić, bo na piętrze brakuje miejsc parkingowych dla pojazdów schodowych.

Zapewne gdyby nie przepisy, to roiłoby się od budynków mieszkalnych bez wind. Bo windy to komunizm.

sobota, 30 stycznia 2021

Mądrość i wolność słowa

 Parę słów o tym, dlaczego powinna być wolność słowa.

Człowiek ma bardzo wąską percepcję. A mądrość to patrzenie z możliwie wielu punktów widzenia. Więc mądrość jest prawie nieosiągalna dla człowieka (chyba żeby całkiem przestał myśleć, wtedy dostrzeże wszystko jednocześnie i tym samym osiągnie mądrość, ale to bardzo rzadkie zjawisko i chwilowe). Im więcej punktów widzenia, tym szersze spojrzenie na dane zagadnienie i lepsze jego zrozumienie, mniejsze ryzyko pomyłki. Dlatego odmienne zdania są bardzo cenne.

Poza tym gdyby wszyscy mieli jednakowe zdanie na każdy temat, to nie byłoby o czym z nimi rozmawiać.

Tyle teoria. Jednak zupełnie nie mam pomysłu co zrobić z ludźmi, który nie tyle mają odmienne zdanie, co świadomie kłamią by manipulować innymi. Najskuteczniejszym sposobem manipulacji jest straszenie innych jakimś wrogiem. Więc jeżeli ktoś kimś straszy, to najprawdopodobniej kłamie.

Cóż, każdy kiedyś umrze, więc i tak nie ma się czego bać. Każda chwila jest bezcenna i szkoda ją psuć zamartwianiem się o przyszłość.