Ekonomiści bredzą, że Stany Zjednoczone zyskały przewagę dzięki kapitalizmowi. I dlatego tak będzie też w przyszłości, a jakieś tam komunistyczne Chiny to zapewne dopłacają do swojego eksportu.
Chwilowa przewaga Zachodu wynikła z pojawienia się i rozpowszechnienia mikroprocesora, który znacznie ułatwił zautomatyzowanie produkcji, zwiększając jej wydajność.
Jakiś system produkcyjny z mikroprocesorem wygląda tak, że do licznych silniczków elektrycznych doprowadza się zasilanie, sygnały sterujące, odprowadza sygnały pomiarowe. W najprostszym możliwym przypadku to jest przewód 2-żyłowy, jedną żyłą idzie prąd zasilający silnik, drugą sygnały sterujące oraz pomiarowe, a minus zasilania po metalowej masie.
A teraz wyobraźmy sobie podobny zautomatyzowany system, ale bez mikroprocesora. Jest w nim jakiś silnik centralny, może być elektryczny, może być parowy, może być chomik w kołowrotku, to obojętne. I od tego jednego silnika idzie szereg wałów napędowych, przekładni i cięgien, po całej hali produkcyjnej. Taki układ jest też nieelastyczny, bo jego funkcjonalność jest wpisana w mechaniczną budowę, nie w oprogramowanie. Automaty istniały przez 200 lat przed mikroprocesorem, a nawet zdarzały się w starożytności, jednak z powodu znaczniej komplikacji mechanicznej były skomplikowane w budowie i drogie w utrzymaniu.
W USA istniały sklepy RadioShack. Tam można było kupić wszystko związane z elektroniką, zarówno radioodbiorniki, telewizory, radiostacje, magnetofony itd., jak i podzespoły elektroniczne, zestawy do samodzielnego montażu, elektroniczne klocki dla dzieci, dosłownie wszystko.
Więc kilka pokoleń Amerykanów było obeznanych z obwodami elektronicznymi, bo bawili się w to jako dzieci.
Jednym z pierwszych komputerów domowych był sprzedawany wysyłkowo pocztą zestaw do samodzielnego montażu komputera Altair 8800 z 1974 roku. Później w 1977 roku w sieci sklepów RadioShack pojawiły się komputery TRS-80, oraz Commodore PET. Następnie pojawiły się komputery Apple, Sinclair ZX80, Acorn Atom itd.
Do 1982 roku w amerykańskich domach było już ponad 621 tysięcy komputerów. Dzieci się tym bawiły. A do tych komputerów nie kupowało się programów, ani nie ściągało z Internetu, w instrukcji obsługi był opis jak pisać własne programy.
W Polsce też byli hobbiści elektronicy. Jednak dostępność podzespołów była bez porównania niższa.
Pierwsze komputery domowe sprowadzano z Zachodu pod koniec lat osiemdziesiątych, pojawiła się też własna produkcja na potrzeby edukacji, ale już było za późno i o wiele za mało, władze postanowiły zwinąć ustrój.
Mikroprocesor dla polskich hobbistów to już druga połowa lat dziewięćdziesiątych.
W USA RadioShack już nie istnieje, a ludzie zagłosowali na Trumpa. Później na Bidena. I znowu na Trumpa. Tak upadają imperia.
Nie wystarczy ciąć wydatków socjalnych, żeby ludzie bardziej się starali w pracy, to tak nie działa. Nie mają skąd brać inżynierów, a wzrost PKB wynika z pompowania giełdy dodrukiem pieniądza, oraz ze wzrostów kosztów związanych z mieszkaniami.