W Księdze Mormona oraz Naukach i Przymierzach:
Brat Jereda zobaczył palec Pana, który przypominał z wyglądu "palec człowieka z ciała i krwi". Pan zapowiedział, że w przyszłości oblecze się w ciało, a to, co widzi prorok, to przypominające fizyczną formę ciało Jego ducha.
Jezus Chrystus ukazujący się Nefitom zstąpił z nieba jako materialna istota. Zaprosił zgromadzonych, aby włożyli ręce w Jego bok oraz dotknęli ran po gwoździach w Jego dłoniach i stopach, aby naocznie i fizycznie przekonali się o Jego tożsamości.
Duch Pana ukazał się Nefiemu, mając "kształt człowieka", i rozmawiał z nim bezpośrednio, "jak człowiek do człowieka".
Zgodnie z objawieniami Józefa Smitha, aniołowie to zmartwychwstałe istoty, które mają "powłoki z ciała i kości". Jako metodę weryfikacji posłańca z nieba zalecono, aby poprosić go o uścisk dłoni – "jeżeli jest aniołem, uczyni tak i poczujecie jego dłoń". Wyjaśniono wprost, że Bóg Ojciec "ma powłokę z ciała i kości, namacalną niczym ciało ludzkie; podobnie i Syn".
Podkreślono tam również, że gdy w przyszłości ukaże się Zbawiciel, ludzie ujrzą, że „jest człowiekiem jako i my”.
Józef Smith i anioł Moroni - Józef Smith podaje bardzo szczegółowy opis anatomii anioła, który objawił mu się w pokoju. Zauważył, że miał on na sobie luźną, białą szatę, a jego dłonie, nadgarstki, stopy, nogi powyżej kostek oraz głowa i szyja były zupełnie bose i odsłonięte. Zobaczył nawet jego tors pod rozchylającą się szatą. Choć postać unosiła się nad podłogą, była niezwykle wyraźna, o ludzkich rysach.
Interwencja wobec Lamana i Lemuela - kiedy bracia Nefiego buntowali się i fizycznie bili go kijem, nagle stanął przed nimi anioł. Zainterweniował w fizycznym świecie, każąc im przestać bić brata i przekazując instrukcje.
Spotkanie Amuleka - Amulek otrzymał wizytę anioła, który poinstruował go, aby wrócił do domu i ugościł konkretnego "męża" (proroka Almę). Była to bezpośrednia, rzeczowa komunikacja, na podstawie której Amulek rozpoznał, że ma do czynienia ze świętym mężem.
Można tu również przytoczyć przypadek trzech z dwunastu nowotestamentowych uczniów Jezusa (Nefitów), którym na ich prośbę pozwolono pozostać na Ziemi aż do skończenia świata. Zostali oni fizycznie przemienieni w taki sposób, aby nie doświadczali śmierci, bólu ani smutku. Choć narodzili się i wyglądają jak zwykli, materialni mężczyźni, "są oni niczym aniołowie Boży", potrafiąc ukazywać się wybranym przez siebie ludziom i wykonując niezwykłe dzieła oraz cuda między narodami, dla których przeważnie pozostają niezauważeni w swojej prawdziwej naturze.
W Biblii oraz Księdze Henocha:
Abraham spotkał pod dębami Mamre trzech mężczyzn (Pana i aniołów). Ich postać była na tyle fizyczna, że Abraham przyniósł im wodę do obmycia nóg i zaprosił do odpoczynku.
Anioł Pana ukazał się Gedeonowi, siadając pod terebintem. Wszedł w fizyczną interakcję z materią - wyciągnął laskę, dotknął nią mięsa i chleba, co sprawiło, że ze skały wydobył się ogień.
Archanioł Rafał towarzyszył Tobiaszowi podczas długiej podróży jako zwykły człowiek, a Tobiasz na początku "nie wiedział, że jest to anioł Boży". Choć z pozoru zachowywał się i wyglądał jak materialny człowiek, Rafał wyznał na końcu: "Widzieliście, że nic nie jadłem, wyście tylko mieli widzenie".
Zarówno Księga Rodzaju, jak i Księga Henocha opisują "synów nieba" (aniołów zwanych Czuwającymi), którzy przybrali w pełni fizyczne powłoki. Widząc, że córki ludzkie są piękne, brali je za żony, współżyli z nimi i płodzili potomstwo w postaci gigantów.
Anioł Pański i Eliasz - kiedy wyczerpany prorok Eliasz zasnął, anioł podszedł do niego, fizycznie go trącił i kazał mu wstać. Zapewnił mu również całkowicie materialne pożywienie, dzięki któremu Eliasz szedł przez kolejne czterdzieści dni.
Balaam i oślica - anioł stanął na wąskiej drodze, fizycznie blokując przejazd. Trzymał w ręku obnażony miecz i zajmował przestrzeń na tyle realnie, że najpierw zauważyło go zwierzę (oślica, która zjechała z drogi i przyparła do muru), a dopiero po chwili sam Balaam.
W Księdze Rodzaju (Lot i mieszkańcy Sodomy) dwaj aniołowie przybyli do Sodomy pod postacią zwykłych wędrowców, a Lot zaprosił ich do swojego domu na nocleg, zachęcając do obmycia nóg i odpoczynku. Co najbardziej uderzające, mieszkańcy miasta wzięli ich za zwykłych, ludzkich mężczyzn i otoczyli dom, domagając się ich wydania w celu odbycia z nimi stosunków seksualnych. Byli oni postrzegani wyłącznie jako fizyczni cudzoziemcy z krwi i kości, dopóki w swojej obronie nie porazili napastników ślepotą.
W Księdze Jozuego - Jozue spotkał istotę niebiańską pod Jerychem, którą początkowo wziął za zwyczajnego wojownika. Zobaczywszy człowieka z dobytym mieczem w ręku, podszedł do niego i zapytał wprost jak żołnierz żołnierza: "Czy jesteś po naszej stronie, czy też po stronie naszych wrogów?". Dopiero gdy nieznajomy przedstawił się jako "wódz zastępów Pańskich", Jozue zorientował się z kim ma do czynienia i oddał mu pokłon twarzą do ziemi.
W Księdze Sędziów (rodzice Samsona) - anioł Pana ukazał się żonie Manoacha, a ona opisała go mężowi jako "męża Bożego" (czyli po prostu proroka lub niezwykłego człowieka), z którym normalnie rozmawiała, choć jego oblicze było "pełne dostojeństwa". Manoach również traktował posłańca jak zwykłego człowieka i chciał go ugościć posiłkiem, proponując przyrządzenie koźlęcia. Dopiero w momencie, gdy posłaniec dokonał cudu i wstąpił do nieba w płomieniu ofiarnym, "poznał Manoach, że to był Anioł Pana".
W Księdze Sędziów (Gedeon) - podobnie jak Manoach, Gedeon potraktował Anioła Pana po prostu jako gościa odpoczywającego pod terebintem. Również przygotował dla niego w pełni fizyczny, ziemski posiłek: mięso, polewkę i chleby przaśne, a zorientował się w jego nadprzyrodzonym pochodzeniu dopiero, gdy ów posłaniec wykrzesał ogień ze skały dotknięciem laski i momentalnie zniknął z jego oczu.
W Drugiej Księdze Machabejskiej:
Gdy Heliodor próbował złupić skarbiec świątynny, zaatakował go straszliwy jeździec na koniu w złotej zbroi oraz dwaj inni „młodzieńcy o nadzwyczajnej sile”. Aniołowie ci przybrali w pełni namacalną, materialną postać potężnie zbudowanych młodych mężczyzn, którzy fizycznie biczowali Heliodora.
Król Dawid i anioł z mieczem - Dawid oraz starszyzna ludu ujrzeli Anioła Pańskiego stojącego między niebem a ziemią, który trzymał w ręku wyciągnięty miecz skierowany na Jerozolimę. Ta postać wojownika była tak namacalna i groźna, że padli ze strachu na twarze.
W Koranie:
Opisano spotkanie Abrahama z posłańcami (aniołami), których patriarcha początkowo wziął za zwykłych ludzi – obcych wędrowców. Zaprosił ich do swojego domostwa i położył przed nimi w pełni fizyczny posiłek (utuczone, pieczone cielę), pytając: „Czy nie posilicie się?”. Dopiero po chwili goście wyjawili mu swoją tożsamość i cel misji.
Objawienie Marii - gdy Bóg posłał anioła do Marii (Matki Jezusa), nie ukazał się on jako bezkształtny duch. Zamiast tego "objawił on się jej w formie przystojnego mężczyzny". Maria w pierwszej chwili potraktowała go jak zwykłego, fizycznego intruza, przed którym szukała schronienia u Boga.
Fizyczny udział w walkach - Koran opisuje, że Bóg wspomagał wierzących w bitwie, zsyłając zastępy aniołów, którzy brali czynny, fizyczny udział w walce. Opisano wręcz, że aniołowie atakowali niewiernych, "smagając ich twarze i plecy".
W świetle interpretacji raeliańskich i powiązanej literatury:
Książka The Manna Machine zauważa, że najwcześniejsze mity bogów we wszystkich religiach zawsze opisują ich jako istoty fizyczne, zachowujące się podobnie do ludzi, np. bogowie grecko-rzymscy, których można uznać wręcz za fizycznych "nadludzi".
W ujęciu inżynieryjnym ("The Spaceships of Ezekiel" J.F. Blumricha): inżynier NASA analizujący opisy proroka Ezechiela zauważa, że Ezechiel zawsze i konsekwentnie opisuje dowódcę statku kosmicznego po prostu jako "mężczyznę", ponieważ pod względem budowy ciała niczym nie różnił się od przeciętnego człowieka. Podczas jednego ze spotkań Ezechiel widział sześcioosobową załogę operującą przy pojeździe oraz dowódcę ubranego w lnianą szatę i mimo ogromnego zmysłu obserwacji nie dostrzegł w ich fizjologii niczego nienaturalnego; zadziwiły go wyłącznie ich dziwne narzędzia niszczące i same skafandry.
W pismach Raela (m.in. Intelligent Design) opowieści o bogach, aniołach, półbogach i gigantach (obecne w Biblii, mitologii greckiej czy eposach takich jak Mahabharata) interpretowane są jako pozostałości po całkowicie fizycznych kontaktach z pozaziemskimi stwórcami (Elohim), którzy dawniej przebywali w swoich bazach na Ziemi i posiadali zaawansowaną technologię.