piątek, 13 czerwca 2008

Właściwości bioenergii

Poniżej lista właściwości bioenergii. Nazwy chińskie.
  • Zasady FengShui:
    -Qi- oddech natury;
    -Li- porządek natury;
    -So- wiedza liczbowa;
    -Jing- ich formy przejawiania się.
  • WuQi- eter, czasoprzestrzeń, próżnia fizyczna, Duch Święty (wg. Galileusza), pierwotna energia wypełniająca cały Wszechświat. Atomy to jeden z przejawów jej wirów. W niej rozchodzą się podłużne fale akustycznopodobne (tzw. 'telepatyczne') przenoszące informacje szybciej niż światło.
  • Qi (Chi)- siła życiowa, ruchy eteru przypominające prądy oceaniczne. Występuje w dwóch odmianach:
    -Sheng Qi ('wiatalny odech')- energia zharmonizowana. Przemieszcza się w sposób łagodny, po łukach, dlatego dawniej w Chinach nie budowano idealnie prostych dróg, lecz z zakrętami.
    -Sha Qi ('zatruty odech')- energia niezharmonizowana, generowana przez ostrza i linie proste. Unikano przebywania np. pod belkami stropowymi, lampami sufitowymi i w miejscach na które były skierowane ostrza. W Chinach również nie umieszczano okien na przeciwko drzwi.
  • Qi powinna być tak skierowana, by krążyła wokół ludzkich siedzib.
  • Qi jest spolaryzowana:
    -Yang- energia dodatnia, wypływająca, męska, słoneczna, wypływa z bieguna N magnesu (geograficznego bieguna S, dlatego zorza polarna nad Antarktydą zdaje się unosić w górę), ładunek elektryczny ujemny.
    -Yin, energia ujemna, wpływająca, kobieca, księżycowa, wypływa z bieguna S magnesu (zorza opada nad Arktyką), ładunek elektryczny dodatni.
  • Qi istnieje wszędzie. Jej koncentracja zmienia się w czasie i przestrzeni.
  • Qi pulsacyjnie rozszerza się i kurczy z przepływem wzdłuż krzywej.
  • Qi reaguje na polecenia świadomości.
  • Qi jest koherentna (spójna). Cały wszechświat drga jednakowym rytmem (czas).
  • Qi jest wolna od masy (ciężaru, bezwładności), ma tendencję do unoszenia się ku górze.
  • Qi przepływa od mniejszego stężenia ku większemu (podobne przyciąga podobne).
  • Qi otacza się koncentrycznie ułożonymi sferami o przeciwnej polaryzacji.
  • Qi tworzy materię i wypływa z materii.
  • Efektem interakcji Qi z WuQi jest aura:
    -Fizyczna, wokół materii.
    -Duchowa.
    -Symboliczna.
  • Qi płynie drogami, którymi porusza się człowiek, jego wzrok, myśli, słowo.
  • Qi płynie przewodnikami elektrycznymi jak i również liniami narysowanymi na kartce papieru.
    Symbole [magiczne] były rodzajem obwodów rezonansowych o określonych częstotliwościach, np. talizmany, znaki pisma. Co ciekawe, w odróżnieniu od elektromagnetyzmu, nie ma większego znaczenia rozmiar przedmiotu czy znaku, ale kąty i wzajemne proporcje.
  • Qi porusza się wzdłuż linii sił pola magnetycznego i prostopadle do pola elektrycznego.
  • Qi gromadzi się w izolatorach elektrycznych i jest rozpraszana przez przewodniki elektryczności.
  • Rozróżnia się Qi:
    -Niebios (Yang), pochodzącą ze Słońca, Księżyca, Jowisza, innych planet i gwiazd (astrologia).
    -Ziemi (Yin), pochodzącą głównie z rozgrzanego jądra planety. Na powierzchni Ziemi powstaje siatka fali stojącej (tzw. 'szwajcarska', sieć energetyczna..), w oczkach tej sieci budowano świątynie czy budowle megalityczne.
    -Atmosfery. Powstaje w jonosferze i przemieszcza się razem z wiatrem. Jej nośnikami są jony ujemne.
  • Qi przemieszcza się wzdłuż wszelkich materialnych przedmiotów, lecz z różną szybkością (do ok. 2,5m/s).
  • Qi przenika [do budynków] głównie przez otwory (drzwi, okna).
  • Qi nie chce wyjść tą samą drogą którą weszła (pomieszczenia nie powinny mieć tylko jednego otworu).
  • Qi przemieszcza się w sposób nieregularny wokół Ziemi, z Zachodu(W) na Wschód(E), z Południa(S) ku Północy(N).
  • Qi wypływa z plazmy (ognia). Największym źródłem qi jest Słońce, największą gęstość osiąga po południu a najmniejszą w godzinach wczesnoporannych.
  • Metal i atrament zapamiętują układ energii w momencie krzepnięcia. Dlatego do wykonywania talizmanów wybierano odpowiednią porę dnia, roku i rozkład ciał niebieskich.
  • Qi, jej zagęszczenie i podtrzymanie przepływu są niezbędne do życia. Życie jest niszczone przez zakłócenie równowagi przepływu.
  • Zakłócenia naturalnego obiegi Qi mogą doprowadzić do nieszczęść (np. chorób, klęsk żywiołowych).
-----
ciąg dalszy 

środa, 11 czerwca 2008

Walkie-talkie FHSS

Hedy Lamarr (Hedwig Eva Maria Kiesler), aktorka austriackiego pochodzenia, w 1942r. wpadła na pomysł nowego systemu transmisji radiowej- FHSS (frequency-hopping spread spectrum), analogicznego do.. sterowania pianina kartami dziurkowanymi.

W standardowej transmisji radiowej sygnał jest emitowany na jednej częstotliwości, a zwiększenie czułości odbiornika przeprowadza się za pomocą zwężania szerokości pasma (0,3-3kHz dla mowy ludzkiej). Wadą jest wrażliwośc sygnału na zakłócenia.
Natomiast FHSS polega na skakaniu, zarówno odbiornika jak i nadajnika, po wielu częstotliwościach z danego podzakresu, według odpowiedniego kodu. Dzięki temu sygnał jest trudny do podsłuchania (w wąskopasmowym odbiorniku odbierany jest jako zwykły szum) i bardzo odporny na zakłócenia oraz zaniki interferencyjne (wzmacnianie lub osłabianie fali radiowej nadchodzącej z kilku kierunków).
Patent (US 2292387) został utajniony na kilkadziesiąt lat, a praktyczna realizacja okazała się możliwa dopiero w latach pięćdziesiątych. Współczesne wojskowe radiostacje, zarowno HF (1,5-30MHz) jak i VHF (30-87MHz), potrafią pracować w tym systemie. Natomiast do cywila technologia ta trafiła zaledwie kilka lat temu wraz z pojawieniem się łaczy bluetooth.

Dla tych, którzy potrzebują bardziej profesjonalnych radiotelefonów niż PMR, Motorola opracowała urządzenia, które używają właśnie cyfrowej odmiany transmisji FHSS- model DTR 2450. Korzystają one z dostępnego niemal na całym świecie pasma ISM 2,4GHz (wykorzystywanego m.in. przez sieci bezprzewodowe wi-fi b/g, bluetooth, kuchenki mikrofalowe). Dzięki FHSS i wbudowanej dodatkowej antenie mają zasięg nieco większy niż najlepsze urządzenia PMR, mimo mniejszej mocy nadajnika (0,1W) i wyższej częstotliwości (większego tłumienia). Żaden z dostępnych na rynku [cywilnym] odbiorników nie jest w stanie ich podsłuchać. Kolejną zaletą jest możliwość łączenia się zarówno z grupą użytkowników, jak i konkretnym radiotelefonem z pominięciem reszty grupy. Gdyby jedno z urządzeń zostało skradzione, można je zdalnie zdeaktywować. I oczywiście są praktycznie niemożliwe do zakłócenia.

Specyfikacja
- Częstotliwość: 2400-2483MHz ISM FHSS;
- Modulacja: FSK poziomu 8 900MHz ISM FHSS określana przez FCC;
- Moc nadajnika: 100 mW;
- Czułość odbiornika (3% BER) -125 dBm;
- Moc audio przy zniekształceniu < 5% 100 mW;
- Pojemność listy kontaktów: 150 (udostępniane połączenia grupowe/prywatne);
- Domyślne programowanie: 5 grup publicznych;
- Możliwość odbierania i identyfikacji wiadomości tekstowych (SMS), opcjonalna klawiatura do wysyłania;
- Zasilanie: akumulatorek Li-ion 3,8V;
- Wzmocniona, kompaktowa obudowa z tworzyw poliwęglanowych z gumową osłonką;
- Wymiary W 132 mm x S 58 mm x D 36 mm;
- Waga:
z akumulatorem 1200 mAh Li-Ion 215 g
z akumulatorem 1500 mAh Li-Ion 221 g
- Średni czas eksploatacji akumulatora przy cyklu pracy 5-5-90:
z akumulatorem 1200 mAh Li-Ion 18 godz.
z akumulatorem 1500 mAh Li-Ion 23 godz.
- Spełnia wojskowe normy 810 C, D, E, i F w zakresie wstrząsów, wibracji, odporności na wodę, pył i ekstremalne temperatury.

Na koniec jedyna wada- cena zakupu:)

wtorek, 10 czerwca 2008

Walkie-talkie

Pierwszy przenośny radiotelefon handie-talkie wynalazł i opatentował Alfred J. Gross. Model SCR-536 wprowadzono do użytku w 1941 roku.
Kilka danych technicznych:
- masa 2,5kg;
- częstotliwość 3,5-6 MHz, 50 kanałów;
- modulacja AM (amplitudy);
- zasięg 1-2km, 5km nad wodą.

Inż. Henryk Magnuski, wysłany do Nowego Jorku tuż przed wybuchem wojny w 1939r., opracował dla Galvin Manufacturing Corporation (obecnie Motorola) projekt nowoczesnej plecakowej radiostacji. Model SCR-300 wprowadzono w 1943r. i był on nazywany własnie walkie-talkie.
Dane techniczne:
- masa 14kg;
- częstotliwość 40–48 MHz (po dziś dzień wojsko używa pasma częstotliwości 30-87MHz)
- modulacja FM (częstotliwości)- w owym czasie absolutna nowość;
- zasięg 15-30km.

Współcześnie walkie-talkie nazywa się miniaturowe, na wpół zabawkowe radiotelefony. W USA do powszechnego użytku (bez konieczności posiadania licencji) dopuszczono częstotliwości FRS 462+467MHz/14 kanałów FM, natomiast w Europie pasmo PMR 446-446,1MHz/8 kanałów FM oraz 446,1-446,2MHz + 16 kanałów DV (cyfrowych).
Radiotelefony te mają moc ograniczoną do 0,5W oraz niewymienialną antenę. Umożliwiają porozumiewanie się na odległość rzędu 1-2km w gęstym lesie lub między samochodami, 3-5km w otwartym terenie, czasem większą (przy widoczności korespondenta, np. nad wodą, między wzniesieniami).

Motorola nadal produkuje walkie-talkie. Najnowszym modelem jest stylowy MOTO TLKR T5.
Dane techniczne:
- 8 kanałów PMR446 500mW + 121 kodów (CTCSS/DCS);
- Akumulatory NiMH (dołączone), możliwość zasilania 4 bateryjkami paluszkami AAA/RL3;
- Czas pracy akumulatorów NiMH (typowy, przy cyklu pracy 5/5/90%) około 16h, baterii alkalicznych 24h;
- Podświetlenie wyświetlacza LCD;
- Obsługa bez użycia rąk (VoX i iVoX);
- Gniazdo zestawu słuchawkowego;
- Możliwość podłączenia ładowarki samochodowej;
- Monitorowanie pomieszczenia;
- Wskaźnik naładowania akumulatora;
- Automatyczne wyłączanie zasilania / funkcja uśpienia;
- Stoper;
- Monitorowanie kanałów, automatyczne wyciszanie, podtrzymanie pamięci po odłączeniu zasilania;
- Wykończenie z wysokim metalicznym połyskiem (kilka kolorów do wyboru);
- Wymiary szer. x grub.x wys. 55x30x140mm;
- Waga 100g (bez akumulatorów), 147g (z akumulatorami).

Analogowa modulacja nie zapewnia prywatności rozmów, ale takie urządzenia przydają się choćby podczas kilkuosobowych wycieczek pieszych i rowerowych, zakupów, jazdy w kilka samochodów czy do oszczędzania na rozmowach komórkowych (np. w roamingu).

poniedziałek, 2 czerwca 2008

Teoria wiecznego rozkładu materii

W powieści Juliusza Verne'a "Łowcy Meteorów" występuje pewien osobnik. Ma on dosyć osobliwe poglądy jak na 19 wiek, kiedy powszechnie uważano że elektrony tkwią w atomach niczym rodzynki w cieście.
Dla Zefiryna Xirdala materia jest tylko złudzeniem; nie istnieje w rzeczywistości. Twierdzi on, że mógłby udowodnić to niemożliwością wyobrażenia sobie jej wewnętrznej struktury. Choćby się ją rozkładało na cząsteczki i atomy, pozostanie zawsze ostatni szczebel podziału, dla którego problem będzie znów przedstawiał się w ten sam sposób- i trzeba będzie wiecznie zaczynać na nowo aż do przyjęcia jakiejś zasady pierwszej, która nie będzie materią. Tą pierwszą zasadą niematerialną jest energia.
Co to jest energia? Zefiryn Xirdal wyznaje, że nic o niej nie wie. Ponieważ człowiek utrzymuje kontakt ze światem zewnętrznym jedynie za pomocą zmysłów, a zmysły ludzkie wrażliwe są tylko na bodźce materialne, wszystko co nie jest materią, pozostaje dla człowieka nie znane. Jeśli można wysiłkiem czystego rozumu przyjąć istnienie świata niematerialnego, niemożliwe jest poznanie jego natury w braku czynników poznawczych. I będzie tak, póki ludzkość nie zdobędzie nowych zmysłów, co nie powinno być z góry uważane za nonsens.
Jakkolwiek by było, energia- według Zefiryna Xirada- wypełnia wszechświat i oscyluje wiecznie między dwiema skrajnościami: absolutną równowagą (która może być osiągnięta tylko przez jednolite rozmieszczenie energii w przestrzeni) i całkowitym jej skupieniem w jednym punkcie. Punkt ten byłby w tym przypadku otoczony próżnią. Ponieważ przestrzeń jest ograniczona, obie te skrajności są w równym stopniu nieosiągalne. Wynika stąd, że energia pozostaje w nieustannym ruchu. Ciała materialne absorbują bez przerwy energię skupioną w przestrzeni, wywołując siłą rzeczy w innym miejscu względną próżnię, z drugiej zaś strony materia wypromieniowuje w przestrzeń uwięzioną w niej energię.
W przeciwieństwie więc do klasycznej zasady: "Nic nie ginie i nic się nie staje", Zefiryn Xirdal głosi, że "wszystko ginie i wszystko się staje". Substancja ustawicznie niszczeje i wiecznie się odradza. Każdej z tych zmian towarzyszy promieniowanie energii i niszczenie odpowiedniej substancji. Jeśli tego rozpadu nie możemy stwierdzić naszymi przyrządami, to dlatego, że są one niedoskonałe, gdyż olbrzymia ilość energii mieści się w znikomej cząstce materii. Zdaniem Zefiryna Xirdala wyjaśnia to, dlaczego gwiazdy przedzielone są przestrzeniami olbrzymimi w porównaniu z ich mierną wielkością.
Rozpad ten, choć nie stwierdzony, niemniej istnieje. Dźwięk, ciepło, elektryczność, światło są tego pośrednim dowodem. Zjawiska te polegają na promieniowaniu materii i mamy w nich do czynienia z energią wyzwoloną, choć jeszcze w formie niedoskonałej i na wpół materialnej. Energia czysta, jakby wysublimowana, może istnieć jedynie poza granicami światów materialnych. Otacza te światy dynamosferą w stanie napięcia wprost proporcjonalnego do ich masy i tym mniejszego, im bardziej oddalamy się od ich powierzchni. Objawem tej energii i jej tendencji do coraz większego zagęszczania jest siła przyciągania.
Skonstruował on maszynę która, za pomocą prądów neutralno-spiralnych odpychających ciała naelektryzowane zarówno ujemnie jak i dodatnio, zmusiła do wylądowania ogromny złoty bolid. To oczywiście fikcja literacka, ale powyższa hipoteza jest jak najbardziej godna uwagi.

Ale to nie jedyna niezwykła koncepcja w książkach J.Verne'a.

czwartek, 29 maja 2008

Starożytne wojny atomowe

Na glinianych tabliczkach Sumerów została zapisana dosyć niezwykła historia ludzkości.

Opowiadają o bogach (ANU.NA.KI), których pierwsza fala przybyła na Ziemię ok. 600tyś. lat temu w poszukiwaniu złota. Nie chodziło im o bogactwa, złoto stanowiło podstawę ich technologii (chodzi o pierwiastki ORMUS).
Ok. 180tyś. lat temu stworzyli rodzaj prymitywnego niewolnika (LU.LU) do pracy w afrykańskich kopalniach złota. Chodzi oczywiście o człowieka.

Powstały również pierwsze ludzkie miasta. Znajdowały się pod opieką różnych bogów, którzy próbowali przekazywać ludziom swoją wiedzę. Stąd przekonanie najdawniejszych cywilizacji, że wiedza pochodzi od bogów, a późniejszych, że im starsze księgi, tym lepiej opisują różne kwestie.

Sumeryjski król Naramsin (2254-2218r. pne) wysłał trzy armie (łącznie 360tyś. ludzi) by zniszczyć siedzibę bogów w Baalbek, "górską siedzibę [Enlila] w kraju cedrów i cyprysów" (po dziś dzień są tam ruiny, można sobie pozwiedzać).
"Jak bandyta, który plądruje miasto,
przystawił wielkie drabiny do domu,
aby zniszczyć E.KUR jak wielki statek (...)
Ludzie ujżeli jego wnętrze, wnętrze domu,
który nie znał światła.
Akadowie ujrzeli święte pojazdy bogów,
ich wielką LA.MA.HA (świetlisty statek?) i ich DU.BLA (rampa?),
która stała pionowo przed domem"
Bogowie winą obarczyli boginię Isztar (chciała przejąć przywództwo) i zniszczyli za pomocą broni atomowej jej metropolię w Indiach (dzisiaj nazywana jest Mohendżo Daro- "wzgórze umarłych").
W końcu doprowadziło to do wojny pomiędzy bogami. Polegała ona głównie na tym, że na złość zrzucali atomówki na ludzkie miasta którymi się opiekowali konkurenci- niczym jacyś Kargule i Pawlaki.

I w taki sposób cywilizacja sumeryjska i indyjska uległy całkowitej zagładzie, kilkaset lat po Sumerach osiedlili się Babilończycy.

To mniej więcej wtedy zniszczono m.in. Sodomę i Gomorę. Oczywiście nikt nie zamienił się w słup soli, bo sumeryjskie słówko 'sól' było identyczne z 'opar' (NI.MUR), później tłumacze najwyraźniej coś pokręcili i legenda została. To podobne nieporozumienie jak z owym 'żebrem' Adama, z którego powstała Ewa.

Prehistoryczne kamienne zeszklone miasta są znajdywane na całym świecie.

Nawet po takim czasie ruiny Mohendżo Daro cechują się podwyższonym poziomem radioaktywności. Prof. dr M.Dmitriew z Akademii Nauk w Moskwie opublikował w czasopiśmie "Fenomen" (11/1989) teorię starożytnych wojen atomowych.
Właściwie jako pierwszy podobną koncepcję, ale w odniesieniu do Sodomy i Gomory, przedstawił już w 1959r. rosyjski entomolog Modest M. Agrest.

Te najstarsze miasta były bardzo nowoczesne i precyzyjnie zaplanowane.
Miały kanalizację, łazienki w każdym domu itp. udogodnienia, nie znane w Europie aż do połowy 19 wieku. Wyraźnie widać, że nie powstawały przez długi okres, lecz w ciągu najwyżej kilkudziesięciu lat i ściśle według jakiegoś projektu (np. geometrycznie rozlokowane ulice).
Późniejsze ludzkie miasta były o wiele prymitywniejsze.

Ksiązki poświęcone sumeryjskim bóstwom pisze dr Zecharia Sitchin.

sobota, 24 maja 2008

Być jak Dick Tracy

Firma SMS Technology Australia PTY Ltd opracowała telefon komórkowy w zegarku- model M500.
Aktualnie jest oferowany przez My Mobile Watch.

Dane techniczne:
- QuadBand 850/1900MHz, 900/1800MHz, GSM+GPRS
- Bluetooth 2.0 (głos/dane), w komplecie słuchawka Bluetooth.
- Karta SIM.
- Wyświetlacz dotykowy 1,5cala LCD TFT, rozdzielczość 120x160, w komplecie stylus.
- Masa 60g.
- Kolory- czarny lub srebrny, pasek skórzany.
- Obsługa Javy (JM2E), SMS/MMS, WAP, przeglądarka IBIGO, email (POP 3), muzyka MP3/AAC, video MP4.
- Czas/data, książka adresowa (300 wpisów), tryb samolotowy (wyłączenie nadajnika GSM).
- Pamięć 128MB, funkcjonalność UDisk.
- Złącze miniUSB (umożliwiające ładowanie akumulatorka).
- Akumulator litowo-jonowy 400mAh, czas rozmowy 200minut, czuwania 80godzin.

Antena jest umieszczona wokół wyświetlacza.

sobota, 17 maja 2008

Przyszłość?

Tym razem to ja pobawię się w futurologa:)
Mamy styczeń 2013 roku. Wybuch III Wojny Światowej. Z jednej strony to efekt kurczących się zapasów ropy naftowej, której wydobycie nie jest już w stanie zaspokoić światowych potrzeb. Z drugiej potężny kataklizm, wywołany zamianą biegunów magnetycznych Ziemi.

Ale po nocy zawsze przychodzi dzień. Ludzie odbudowują zniszczoną cywilizację, korzystając ze zgromadzonej dotychczas wiedzy, lecz unikając błędów poprzedniej epoki. Z perspektywy czasu może wydawać się śmieszne, ale tamci barbarzyńcy kiedyś uważali że sensem życia jest zarabianie pieniędzy by opłacać wyskakujące niczym króliki z kapelusza rachunki.
A przecież przy odpowiednio zaawansowanej technice zapewnienie całej społeczności wyżywienia i mieszkań to błahostka.

Nużącą pracą zajęły się maszyny, od tego one przecież są.
Nowe urządzenia, konstruowane bez uwzględnienia zasady planowanego zużycia, mogą teraz służyć swoim właścicielom przez tysiąclecia.

Wynalazkiem, który najbardziej przyczynił się do zmiany mentalności jest Generator ZPE (Zero Point Energy). Zasada działania jest tak oczywista, że aż dziw bierze że nikt wcześniej nie wpadł na ten pomysł.
Otóż wszechświat składa się jakby z dwóch równoległych światów. 'Tamten' świat wypełniony jest Czymś, ni to energią, ni to materią. W 'tym' świecie to po prostu próżnia (dawniej zwana eterem). W niej powstają wiry, które w naszym świecie są atomami. Wzbudzając rezonansowo eter, można czerpać nieograniczone ilości energii.
Teraz każdy budynek jest samowystarczalny energetycznie- klimatyzowany, ogrzewany i oświetlany. Pojazdy również nie wymagają paliwa, pozwalają na swobodne podróżowanie.

Ludzie, nie zmuszeni do walki o byt, mogą zająć się rozwijaniem swoich umiejętności. Kieruje nimi nie chęć zysku, bo pieniędzy dawno już nie ma, lecz ambicja. Zajmują się twórczością- literaturą, sztuką, studiowaniem wszystkich dziedzin wiedzy.

Pojawia się kolejny wynalazek- elektromagnetyczny napęd statków kosmicznych, który w odróżnieniu od silników opartych na zasadzie odrzutu, umożliwia swobodne podróżowanie po Układzie Słonecznym. Grupki kolonistów osiedlają się w podziemnych bazach się Marsie, który zostaje terraformowany, dzięki inżynierii genetycznej zapełniony licznymi nowymi gatunkami żyjątek.

Okazuje się, że elektromagnetyzm nie był do końca poznaną dziedziną, bo nowa generacja statków umożliwia podróże międzygwiezdne w czasie rzędu sekund, nie dziesiątek lat, jak wcześniej. Wszechświat stoi otworem.
Wychodzi na jaw, iż niektóre planety już kiedyś przez kogoś zostały terraformowane, ale wiele z nich jest w opłakanym stanie wskutek kataklizmów. Inżynieria genetyczna znowu na coś się przydaje, dzikie raje odzyskują dawną świetność, znów bujnie rozwija się na nich życie. Przy okazji narzuca się pytanie- skoro wszędzie życie jest tak podobne, to może ma jakieś wspólne źródło?

Niektóre planety są zamieszkałe przez humanoidalnych dzikusów. Niektórzy chcą ich nauczać, ale nie spotyka się to z przychylnością Rady Ziemi. Okazuje się że Rada ma trochę racji. Z głupszymi trudno się dogadać jak z równymi sobie. Trzeba z nimi postępować jak z dziećmi- mówić tylko tyle prawdy ile są w stanie zrozumieć, i to w formie dla nich przyswajalnej.
Efektem działań jest powstanie licznych religii- te dzikusy biorą banalne hologramy za zjawiska nadprzyrodzone. Cóż, różne drogi prowadzą do celu...
Poniżej teledysk Zdzisławy Sośnickiej Aleja Gwiazd:


Dodano 6 sierpnia 2008:
Wpajanie religii może wydawać się nieuczciwe. Ale religia tym różni się od wiedzy, że nie powiększa możliwości, nie umożliwia konstruowania broni.
Istnieje szansa, że dana społeczność zdąży nauczyć się żyć bez uciekania się do przemocy, zanim nie zacznie rozwijać wiedzy i broni. Dlatego przed epoką wiedzy powinna nastać epoka religii.

czwartek, 15 maja 2008

RadarStop

Firma Smart Elektronik wprowadziła ostatnio na polski rynek ciekawe i przydatne każdemu kierowcy urządzenie- lokalizator fotoradarów SmartGPS RadarStop 101.

Posiada ono wbudowaną bazę ponad 1000 stacjonarnych fotoradarów, ktorą można zaktualizować przez internet (opcja płatna SMS-em), również o punkty w których zazwyczaj lubią się wylegiwać miśki z suszarkami:)
Korzystając z odbiornika GPS urządzenie może ostrzegać kierowcę głosem w odległości ok.500m od miejsca potencjalnej kontroli, natomiast czujniki ruchu powodują przejście w tryb oszczędzania energii gdy pojazd nie porusza się.

Dane techniczne:
- Odbiornik GPS Nemerix o czułości -152dbm z wbudowaną anteną.
- Wymienny akumulator li-ion 3,7V/1100mAh. W zestawie ładowarka 220V i 12V.
- Automatyczny włącznik/ wyłącznik (czujnik ruchu).
- Czas pracy ciągłej 22h, standardowej do 7dni, tryb uśpienia do 2000h (prawie 3 miesiące).
- Wymiary 77x46x22mm, masa 66g (z baterią).

Oprogramowanie jest wyłącznie dla systemów operacyjnych Microsoft Windows XP/Vista.

Baza fotoradarów pochodzi z wotralu internetowego MIPLO.

Poniżej filmik reklamowy:

środa, 14 maja 2008

Wirtualny teleskop

Microsoft Research to laboratoria Microsoftu zajmujące się opracowywaniem innowacji, które w przyszłości mogą znaleźć zastosowanie w produktach koncernu.

Ostatnio udostępniono [ZA DARMO] program WorldWide Telescope -wirtualny teleskop umożliwiający zwiedzanie najdalszych znanych zakątków wszechświata. Zapewnia dostęp do 12 terabajtów zdjęć wysokiej rozdzielczości, pochodzących z Hubble Space Telescope oraz Cerro Tololo Observatory.
Szkoda tylko, że wymagania są równie kosmiczne jak możliwości- procesor Core2Duo 2GHz, 1GB RAMu, wydajna karta graficzna obsługująca DirectX 9.0 ze 128MB pamięci, system operacyjny Windows XP SP2 z .NET Framework 2.0 lub Vista oraz stałe łącze internetowe.

Program jest demonstracją działania nowej technologii o nazwie Visual Experience Engine, zbierającej i łączącej zdjęcia z różnych źródeł danych.

A tutaj film prezentujący możliwości programu:

sobota, 3 maja 2008

Maszynka życzeń

Po krótkim wstępie z poprzedniego wpisu pora na zastosowania praktyczne:)

Legenda mówi, że w 1946r. pułkownik Henry Gross (bankier i inwestor z Pensylwanii) wraz z niejakim Uptonem i Armstrongiem (których żony zmarły na raka) postanowili zbudować niezwykłe urządzenie.

Konstrukcja jest bardzo prosta:
1) Dwie elektrody wejściowe, np. płyki miedziane, podłączone do wejścia wzmacniacza.
2) Wzmacniacz m.cz. (akustyczny), może być również wzmacniacz symboliczny (narysowany na kartce papieru), podobnie jak w urządzeniu Hieronymousa. Oraz źrodło zasilania.
3) Antena oraz uziemienie, podłączone do wyjścia wzmacniacza. Jako anteny można użyć kawałka drutu czy też anteny teleskopowej od radioodbiornika.

Pomiędzy elektrody wejściowe należy włożyć tzw. 'świadka', czyli fotografię lub próbkę, coś związanego z obiektem na który chcemy oddziaływać. Następnie należy się koncentrować (kilka razy dziennie) na wyobrażeniu zmian, które mają wystąpić w obiekcie docelowym. Odległość nie ma znaczenia dla uzyskanego efektu.

Zasada działania rownież jest bardzo prosta. Oddziaływuje za pomocą owych akustycznopodobnych fal rozchodzących się w 'tamtym' świecie. Informacja jest przekazywana za pośrednictwej pewnego rodzaju połączeń pomiędzy:
-Obiektami, które kiedykolwiek się ze sobą fizycznie zetknęły;
-Obiektami a myślami o nich, wyobrażeniami.
Stąd konieczność stosowania 'świadka'.
Wyjaśnienie powstawania owej sieci powiązań energetycznych także jest proste- na pewnym poziomie nie ma już czasu, wszelkie wydarzenia (cała przeszłość, teraźniejszość i przyszłość) dzieją się równocześnie.

Za pomocą tego urządzenia można wpływać na 'zbiegi okoliczności', a także proste organizmy (wirusy, bakterie, owady). Można próbować pozbyć się szkodników z pola, kurzajek itp. (celowo nie używam słowa 'leczyć', bo zarezerwowane jest dla lekarzy).
Lepiej nie próbować komukolwiek szkodzić przy jego pomocy, gdyż skutki okażą się opłakane dla operatora.