Kilka dni temu usłyszałem w radiu, że Korea Północna pod pozorem wysłania sztucznego satelity testuje rakietę zdolną przenieść głowicę nuklearną nad Alaskę. Nawet Rosja jest zaniepokojona poczynaniami swoich byłych przyjaciół w ustroju.
Ta wiadomość medialna to typowy przykład niezauważania przez ludzi bzdur w swoich własnych przekonaniach. Można wmówić wszystko a uwierzą, ku radości swoich władz (nawet w to, że telefony komórkowe działają w lecącym 10 km nad ziemią z prędkością 800km/h samolocie pasażerskim porwanym przez terrorystów, pomimo względów fizykalnych - ograniczenia prędkości abonenta do 250km/h i jego wysokości do 2km).
Pozornie ta informacja brzmi groźnie - mieszkańcom kontynentalnej części Stanów Zjednoczonych grozi bezpośredni atak wrogiego państwa. Trzeba się bronić, może nawet przeprowadzić poprzedzające kontruderzenie. Więc gdzie tu bzdury?
Ano choćby w potencjalnym celu ataku - Alaska to przecież niemal pustkowie, w większości lasy, skały i lodowce. Mieszkańcami są foki, niedźwiedzie polarne i nieliczni Eskimosi. Gdyby spadła na nią bomba atomowa, zwykli Amerykanie najprawdopodobniej nawet by tego nie zauważyli. Stany Zjednoczone podczas zimnej wojny przetestowały tysiące bomb atomowych, zarówno na własnym terytorium jak i nad Pacyfikiem, o większości tych prób po dziś dzień opinia publiczna nic nie wie.
Straty w wyniku wybuchu jądrowego poza największymi metropoliami byłyby minimalne z uwagi na rozległe przestrzenie. Nie można tego powiedzieć o stronie atakującej, bo dla niej byłoby to samobójstwem. Nawet taka potęga militarna jak Niemcy nie odważyła się bezpośrednio zaatakować Stanów, których włączenie się do obydwu Wojen Światowych przechylało szalę zwycięstwa na stronę aliantów. Jedna Japonia, po zajęciu niemal połowy Azji, się odważyła. Skończyło się to na demonstracji bomb atomowych nad Hiroshimą i Nagasaki, dalszych pokazów nie trzeba było już przeprowadzać.
Niebezpieczeństwo ze strony północnokoreańskich komunistów groziłoby więc co najwyżej kapitalistycznym białym misiom. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić, by najgorsza nawet dyktatura pałała takimi zbrodniczymi zamiarami - ludzie to ludzie, może zasłużyli, ale żeby niewinne zwierzątka. Może to zawiść pomieszała im w głowach - Koreńczykom kończy się trawa w ogródkach i chodzą głodni, a po Ameryce łażą sobie bezwstydnie tłuste niedźwiadki i nikt ich nie chce zjeść.
Wątpię też w jakość północnokoreańskiej socjalistycznej techniki - mało prawdopodobne, by taka rakieta w ogóle przycelowała w Alaskę, nie wspominając o wędrownym stadzie niedźwiedzi. Nic dziwnego, że Rosja jest zaniepokojona, do Syberii niedaleko i mogą się ugotować nie te misie co trzeba.
O co tu chodzi, to oczywiste.
Kapitaliści straszą komunistami, komuniści kapitalistami, faszyści Żydami, Żydzi antysemitami, Koścół ogniami piekielnymi i liberałami, Talibowie swoich współwieśniaków zgniłym Zachodem.
Natomiast wystraszeni ludzie jednoczą się wokół takiego straszyciela i są mu posłuszni.
Powodem odwiecznych wojen nie są obcy wrogowie z zewnątrz, ale ambicje naszych władców. Im nie zależy na całkowitym pokonaniu wroga, bo wtedy ich władza byłaby nikomu niepotrzebna.
Tak naprawdę owi "wrogowie" nie różnią się od nas niczym istotnym, tak samo chcą sobie spokojnie żyć, zastanawiają się co ugotować na obiad i czekają na kolejny odcinek swojego ulubionego serialu w telewizji.
poniedziałek, 30 marca 2009
czwartek, 5 marca 2009
Uniwersalne kamerki internetowe
Chyba każdy przy zakupie kamerki internetowej zastanawia się, czy aby na pewo ma dopracowane sterowniki, czy będą działać w przyszłości z nowszą wersją Windowsa, czy zadziałają pod innymi systemami operacyjnymi, w tym Linuksem oraz MacOS X. Szczególnie kłopotliwa sytuacja jest z Linuksem, gdzie coś działa albo i nie w zależności od dystrybucji systemu oraz jej wersji (co działa w starszej niekoniecznie musi w nowszej).
Warto wybrać któryś z modeli kamerek internetowych zgodnych ze specyfikacją UVC (Universal Video Class). Działają one pod każdym współczesnym systemem operacyjnym, w tym Windows XP SP2, MacOS 10.4.3 (iChat w 10.4.9), OpenSolaris oraz konsolami XBOX 360 i PlayStation 3.
Oto ich lista:
- Creative Labs: Live! Cam Chat IM (VF0530), Live! Cam Optia (VF0270), Live! Cam Optia AF (VF0280), Live! Cam Optia AF (VF0560), Live! Cam Optia Pro (VF0380), Live! Cam Video IM Pro (VF0260L4), Live! Cam Video IM Pro (VF0410);
- Hercules: Dualpix Exchange;
- Logitech: QuickCam Communicate Deluxe, QuickCam Deluxe for Notebooks, QuickCam for Notebooks Pro (new - 2006), QuickCam Fusion (new - 2006), QuickCam Fusion Ultra, QuickCam Orbit/Sphere AF, QuickCam Orbit/Sphere MP (new - 2006), QuickCam Pro 5000 (new - 2006), QuickCam Pro 9000 [QCAM-200S], QuickCam Pro for Notebooks [QCAM-200V] (2007), QuickCam Ultra Vision;
- Microsoft: LifeCam NX-3000, LifeCam NX-6000, LifeCam VX-7000, Xbox Live Vision (Xbox 360);
- Philips: SPC 1000NC, SPC 1300NC, SPC 520NC, SPC 525NC, SPC 530NC, SPC 620NC;
- Targus: USB 2.0 Micro Webcam (AVC05EU).
Szczególnie firma Creative Labs gwarantuje działanie niektórych swoich kamerek bez konieczności instalacji dodatkowego sterownika.
Warto wybrać któryś z modeli kamerek internetowych zgodnych ze specyfikacją UVC (Universal Video Class). Działają one pod każdym współczesnym systemem operacyjnym, w tym Windows XP SP2, MacOS 10.4.3 (iChat w 10.4.9), OpenSolaris oraz konsolami XBOX 360 i PlayStation 3.
Oto ich lista:
- Creative Labs: Live! Cam Chat IM (VF0530), Live! Cam Optia (VF0270), Live! Cam Optia AF (VF0280), Live! Cam Optia AF (VF0560), Live! Cam Optia Pro (VF0380), Live! Cam Video IM Pro (VF0260L4), Live! Cam Video IM Pro (VF0410);
- Hercules: Dualpix Exchange;
- Logitech: QuickCam Communicate Deluxe, QuickCam Deluxe for Notebooks, QuickCam for Notebooks Pro (new - 2006), QuickCam Fusion (new - 2006), QuickCam Fusion Ultra, QuickCam Orbit/Sphere AF, QuickCam Orbit/Sphere MP (new - 2006), QuickCam Pro 5000 (new - 2006), QuickCam Pro 9000 [QCAM-200S], QuickCam Pro for Notebooks [QCAM-200V] (2007), QuickCam Ultra Vision;
- Microsoft: LifeCam NX-3000, LifeCam NX-6000, LifeCam VX-7000, Xbox Live Vision (Xbox 360);
- Philips: SPC 1000NC, SPC 1300NC, SPC 520NC, SPC 525NC, SPC 530NC, SPC 620NC;
- Targus: USB 2.0 Micro Webcam (AVC05EU).
Szczególnie firma Creative Labs gwarantuje działanie niektórych swoich kamerek bez konieczności instalacji dodatkowego sterownika.
wtorek, 20 stycznia 2009
Spryciarze
W marcu 2008 roku dwóch studentów Uniwersytetu Zielonogórskiego (Marcin Radziwoń i Artur Olszewski) stworzyło nowy portal internetowy - Spryciarze.PL.
Za jego pośrednictwem internauci mogą wymieniać się pomysłami, publikować swoje materiały fimowe i poradniki.
Za jego pośrednictwem internauci mogą wymieniać się pomysłami, publikować swoje materiały fimowe i poradniki.
środa, 31 grudnia 2008
Historia kołem się toczy
Właśnie trzymam w rękach książkę "Kronika Techniki". Jest już trochę stara, gdzieś zapodziały się kartki z ostatniego stulecia. Kończy się na wniosku z 1899 roku o zamknięcie Urzędu Patentowego, gdyż wszystko co było do odkrycia zostało już odkryte, nie można się spodziewać żadnych znaczących wynalazków.
W tej książce opisane są m.in. tragikomiczne perypetie ludzi którzy ubzdurali sobie, że można zbudować maszynę latającą cięższą od powietrza. Przecież to nie możliwe z wielu względów, a gdyby okazało się możliwe, taka maszyna nie miałaby żadnego praktycznego zastosowania.
Mamy Sylwestra 2008 roku. Marzenia o takich maszynach nadal się tlą w ludzkich umysłach. Nie brakuje oszustów którzy dla zdobycia sławy twierdzą, że widzieli takie maszyny latające na własne oczy. Może to nie oszuści, może są chorzy psychicznie, może padli ofiarą zbiorowej halucynacji, może widzieli tylko światło Wenus odbite od gazów bagiennych, musi być jakieś racjonalne wytłumaczenie.
Na pewno takim wytłumaczeniem nie jest istnienie tych maszyn, gdyż zeznania światków mówią m.in. o nieruchomych skośnych skrzydłach. Każdy kto widział ptaka wie, że w locie skrzydła muszą się poruszać.
Istnieją ponoć materiały filmowe i zdjęcia ukazujące maszyny latające. Ale fotografia to żaden dowód, można wykonać fotomontaż. Choćby kupić model w sklepie i powiesić na cienkiej nitce, by sobie dyndał.
Ten wpis to oczywiście żart. Ale ukazuje schemat postępowania i myślenia wielu ludzi, zawzięcie spychających w dół rozwój techniki.
W tej książce opisane są m.in. tragikomiczne perypetie ludzi którzy ubzdurali sobie, że można zbudować maszynę latającą cięższą od powietrza. Przecież to nie możliwe z wielu względów, a gdyby okazało się możliwe, taka maszyna nie miałaby żadnego praktycznego zastosowania.
Mamy Sylwestra 2008 roku. Marzenia o takich maszynach nadal się tlą w ludzkich umysłach. Nie brakuje oszustów którzy dla zdobycia sławy twierdzą, że widzieli takie maszyny latające na własne oczy. Może to nie oszuści, może są chorzy psychicznie, może padli ofiarą zbiorowej halucynacji, może widzieli tylko światło Wenus odbite od gazów bagiennych, musi być jakieś racjonalne wytłumaczenie.
Na pewno takim wytłumaczeniem nie jest istnienie tych maszyn, gdyż zeznania światków mówią m.in. o nieruchomych skośnych skrzydłach. Każdy kto widział ptaka wie, że w locie skrzydła muszą się poruszać.
Istnieją ponoć materiały filmowe i zdjęcia ukazujące maszyny latające. Ale fotografia to żaden dowód, można wykonać fotomontaż. Choćby kupić model w sklepie i powiesić na cienkiej nitce, by sobie dyndał.
Ten wpis to oczywiście żart. Ale ukazuje schemat postępowania i myślenia wielu ludzi, zawzięcie spychających w dół rozwój techniki.
środa, 24 grudnia 2008
Wesołych świąt
NORAD (North American Aerospace Defence Command) w każdą Wigilię od 1958 roku śledzi lot Świętego Mikołaja. Trasa jest podawana w internecie od 1998 roku, a od 2004 roku można ją oglądać za pomocą programu Google Earth (plik konfiguracyjny jest tutaj).
Powstała strona Official NORAD Santa Tracker oraz blog.
Powstała strona Official NORAD Santa Tracker oraz blog.
czwartek, 18 grudnia 2008
Vioforoterapia
Viofor (grec. dążący do życia) to innowacyjne w skali światowej medyczne urządzenie do magnetostymulacji rezonansowej, opracowane w latach dziewięćdziesiątych XX wieku przez polskich naukowców (prof. Feliksa Jaroszyka i prof. Janusza Paluszaka z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu oraz prof. Aleksandra Sieronia ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego). Okazało się wielkim hitem eksportowym, jest stosowane w szpitalach, gabinetach lekarskich oraz rehabilitacyjnych niemal na całym świecie. Choć producent, firma Med&Life o tym nie wspomina, podwaliny do konstrukcji tego typu urządzeń dały nowatorskie badania Polaka- księdza prof. Włodzimierza Sedlaka. Opracował on teorię bioelektroniki, która rozróżnia trzy poziomy funkcjonowania mechanizmów wewnątrzkomórkowych: chemiczny, elektromagnetyczny i kwantowy. Koncepcja ta zrewolucjonizowała dawne podejście chemiczne, ugruntowane co najmniej od początków XIX wieku.
W odróżnieniu od większości „paramedycznych” urządzeń na rynku, Viofor jest urządzeniem w pełni zasługującym na miano „medyczny”. Był poddany równie rygorystycznym badaniom klinicznym co lekarstwa (m.in. w Śląskiej Akademii Medycznej, Poznańskiej Akademii Medycznej oraz Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi). Dopiero na podstawie wyników badań opracowano listę dolegliwości w których pomaga oraz przeciwwskazań.
Istnieje obszerna literatura naukowa dotycząca Vioforu, a na kierunkach medycznych studenci poznają to urządzenie.
Seria Family (rys.1) to próba upowszechnienia dobrodziejstw urządzenia Viofor wśród użytkowników domowych, dla których wersje profesjonalne są zbyt duże, nieporęczne, drogie oraz skomplikowane w obsłudze (pomimo tego są chętnie stosowane w prywatnych domach).
Istnieją dwie wersje sterownika: Family i Family+, ta druga dysponuje dodatkowymi komórkami pamięci umożliwiającymi używanie urządzenia przez 4 członków rodziny. W obydwu obsługę uproszczono do granic możliwości.

Urządzenia mają 2 tryby pracy:
- Wellness (profilaktyczne)
- Therapy (zabiegi terapeutyczne)
Użytkownicy mogą skorzystać z bezpłatnych porad lekarskich dotyczących stosowania urządzenia.
Urządzenie jest zalecane niemal dla każdego (uwaga na przeciwwskazania), niezależnie od wieku, kondycji oraz stanu zdrowia. Dobry stan zdrowia nie jest przeciwwskazaniem- jest wprost przeciwnie. Viofor pozwala dłużej cieszyć się wysoką sprawnością psychofizyczną i zmniejszyć ryzyko choroby.
Daje ulgę choćby w bólach kręgosłupa i stawów spowodowanymi siedzącym trybem życia przed ekranem komputera. Czy w migrenach.
Poza zastosowaniem w rehabilitacji, stomatologii, medycynie sportowej oraz profilaktyce i odnowie biologicznej, Viofor:
- poprawia metabolizm organizmu, odmładza, rewitalizuje,
- stymuluje produkcję naturalnego kolagenu, przywraca skórze delikatny, zdrowy wygląd, ogranicza celulit,
- poprawia krążenie krwi i limfy, zapobiegając obrzękom i żylakom, jest doskonałą profilaktyką chorób układu krążenia,
- wpływa relaksacyjnie na ciało i umysł, zupełnie jak odpoczynek i drzemka,
- wspomaga układ hormonalny łagodząc objawy menopauzy, andropauzy, jest doskonałą profilaktyką osteoporozy,
- stymuluje układ immunologiczny zmniejszając ilość i łagodząc przebieg infekcji i zakażeń, skraca czas trwania choroby, zapobiega powikłaniom,
- pozwala zmniejszyć ilość przyjmowanych leków (w konsultacji z lekarzem, np. organizm cukrzyków po pewnym czasie potrzebuje mniej insuliny).
Przeciwwskazania:
- ciąża (brak stosownych badań),
- czynna choroba nowotworowa (niejasne wyniki badań – czasem pomaga, czasem nie),
- czynna gruźlica płuc,
- krwawienia z przewodu pokarmowego,
- ciężkie infekcje pochodzenia wirusowego, bakteryjnego i grzybiczego,
- obecność elektronicznych implantów (nieekranowanych- starszego typu),
- stany po przeszczepach narządów.
Oczywiście nie zastępuje leczenia farmakologicznego, jest tylko jego uzupełnieniem. W przypadku choroby należy skorzystać z porady lekarza i nie próbować leczyć się samemu.
Poniżej instrukcja obsługi:
Podrecznik Viofor JPS Family PL
W odróżnieniu od większości „paramedycznych” urządzeń na rynku, Viofor jest urządzeniem w pełni zasługującym na miano „medyczny”. Był poddany równie rygorystycznym badaniom klinicznym co lekarstwa (m.in. w Śląskiej Akademii Medycznej, Poznańskiej Akademii Medycznej oraz Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi). Dopiero na podstawie wyników badań opracowano listę dolegliwości w których pomaga oraz przeciwwskazań.
Istnieje obszerna literatura naukowa dotycząca Vioforu, a na kierunkach medycznych studenci poznają to urządzenie.
Seria Family (rys.1) to próba upowszechnienia dobrodziejstw urządzenia Viofor wśród użytkowników domowych, dla których wersje profesjonalne są zbyt duże, nieporęczne, drogie oraz skomplikowane w obsłudze (pomimo tego są chętnie stosowane w prywatnych domach).
Istnieją dwie wersje sterownika: Family i Family+, ta druga dysponuje dodatkowymi komórkami pamięci umożliwiającymi używanie urządzenia przez 4 członków rodziny. W obydwu obsługę uproszczono do granic możliwości.

Urządzenia mają 2 tryby pracy:
- Wellness (profilaktyczne)
- Therapy (zabiegi terapeutyczne)
Użytkownicy mogą skorzystać z bezpłatnych porad lekarskich dotyczących stosowania urządzenia.
Urządzenie jest zalecane niemal dla każdego (uwaga na przeciwwskazania), niezależnie od wieku, kondycji oraz stanu zdrowia. Dobry stan zdrowia nie jest przeciwwskazaniem- jest wprost przeciwnie. Viofor pozwala dłużej cieszyć się wysoką sprawnością psychofizyczną i zmniejszyć ryzyko choroby.
Daje ulgę choćby w bólach kręgosłupa i stawów spowodowanymi siedzącym trybem życia przed ekranem komputera. Czy w migrenach.
Poza zastosowaniem w rehabilitacji, stomatologii, medycynie sportowej oraz profilaktyce i odnowie biologicznej, Viofor:
- poprawia metabolizm organizmu, odmładza, rewitalizuje,
- stymuluje produkcję naturalnego kolagenu, przywraca skórze delikatny, zdrowy wygląd, ogranicza celulit,
- poprawia krążenie krwi i limfy, zapobiegając obrzękom i żylakom, jest doskonałą profilaktyką chorób układu krążenia,
- wpływa relaksacyjnie na ciało i umysł, zupełnie jak odpoczynek i drzemka,
- wspomaga układ hormonalny łagodząc objawy menopauzy, andropauzy, jest doskonałą profilaktyką osteoporozy,
- stymuluje układ immunologiczny zmniejszając ilość i łagodząc przebieg infekcji i zakażeń, skraca czas trwania choroby, zapobiega powikłaniom,
- pozwala zmniejszyć ilość przyjmowanych leków (w konsultacji z lekarzem, np. organizm cukrzyków po pewnym czasie potrzebuje mniej insuliny).
Przeciwwskazania:
- ciąża (brak stosownych badań),
- czynna choroba nowotworowa (niejasne wyniki badań – czasem pomaga, czasem nie),
- czynna gruźlica płuc,
- krwawienia z przewodu pokarmowego,
- ciężkie infekcje pochodzenia wirusowego, bakteryjnego i grzybiczego,
- obecność elektronicznych implantów (nieekranowanych- starszego typu),
- stany po przeszczepach narządów.
Oczywiście nie zastępuje leczenia farmakologicznego, jest tylko jego uzupełnieniem. W przypadku choroby należy skorzystać z porady lekarza i nie próbować leczyć się samemu.
Poniżej instrukcja obsługi:
Podrecznik Viofor JPS Family PL
wtorek, 9 grudnia 2008
Yellow Subarine
Amerykańska firma U.S. Submarines Inc. produkuje łodzie podwodne dla prywatnych użytkowników. Oferta obejmuje zarówno modele wycieczkowe, do badań naukowych jak i luksusowe podwodne jachty.
Średniej wielkości model Nomad 1000 jest pierwszym na świecie podwodnym jachtem (rys.1)

Dane techniczne:
- Długość: 19,7 m.
- Głębokość operacyjna: 305 m.
- Masa (w powietrzu): 72,5 tony.
- Liczba pasażerów: 11.
- Prędkość: 12 węzłów nawodna/ 6 węzłów podwodna.
- Zasięg: 1000 mil morskich.
- Napęd: 2 silniki Diesla po 250 KM, silnik elektryczny 110 KM.
- Czas zanużenia: 125 godz. dla 12 pasażerów (150 godz. awaryjnie), 250 godz. dla 6 pasażerów.
To nie jest ostatnie słowo producenta, jest kilka modeli do wyboru, w tym 65-metrowy o 4 pokładach (poziomach) z powierzchną użytkową 470 metrów kwadratowych. Niczym pływająca willa.
Producent zaleca, by przed rejsem powiadomić Straż Prybrzeżną o planowanej trasie. Takie łodzie nie są zbyt powszechne, mogłyby być wzięte za wrogą jednostkę i zaatakowane.
Poniżej teledysk zespołu The Beatles "Yellow Submarine":
Średniej wielkości model Nomad 1000 jest pierwszym na świecie podwodnym jachtem (rys.1)

Dane techniczne:
- Długość: 19,7 m.
- Głębokość operacyjna: 305 m.
- Masa (w powietrzu): 72,5 tony.
- Liczba pasażerów: 11.
- Prędkość: 12 węzłów nawodna/ 6 węzłów podwodna.
- Zasięg: 1000 mil morskich.
- Napęd: 2 silniki Diesla po 250 KM, silnik elektryczny 110 KM.
- Czas zanużenia: 125 godz. dla 12 pasażerów (150 godz. awaryjnie), 250 godz. dla 6 pasażerów.
To nie jest ostatnie słowo producenta, jest kilka modeli do wyboru, w tym 65-metrowy o 4 pokładach (poziomach) z powierzchną użytkową 470 metrów kwadratowych. Niczym pływająca willa.
Producent zaleca, by przed rejsem powiadomić Straż Prybrzeżną o planowanej trasie. Takie łodzie nie są zbyt powszechne, mogłyby być wzięte za wrogą jednostkę i zaatakowane.
Poniżej teledysk zespołu The Beatles "Yellow Submarine":
piątek, 5 grudnia 2008
Zakazane Miasto
Firma IBM opracowała wirtualną wersję chińskiego Gu Gong (Zakazanego Miasta). Prace trwały prawie 4 lata, wykorzystano tysiące fotografii i nagrań video.
Do poruszania się po mieście potrzebna jest instalacja specjalnego programu (dostępne są wersje dla systemów operacyjnych Windows, MacOS X oraz Linuksa Fedory/Suse/Mandrivy). Umożliwia on tworzenie własnych postaci, zwiedzanie miasta, rozmowy z innymi turystami oraz uczestnictwo m.in. w treningu łuczniczym oraz innych atrakcjach.
Do poruszania się po mieście potrzebna jest instalacja specjalnego programu (dostępne są wersje dla systemów operacyjnych Windows, MacOS X oraz Linuksa Fedory/Suse/Mandrivy). Umożliwia on tworzenie własnych postaci, zwiedzanie miasta, rozmowy z innymi turystami oraz uczestnictwo m.in. w treningu łuczniczym oraz innych atrakcjach.
wtorek, 25 listopada 2008
Medytacja zmysłowa
Węsząc dalej na temat wpływów innych cywilzacji na ludzkość, natknąłem się na "medytację zmysłową" zaprezentowaną Raelowi. W dosyć charakterystyczny dla Nich sposób, stosowany wcześniej w religiach, koncentruje się na zmianie ludzkiej mentalności, aczkolwiek bez przekazywania wiedzy technicznej, bądź co bądź niebezpiecznej. Cóż, widocznie nie życzą sobie, by im po kosmosie pałętali sią jacyś barbarzyńcy:)
Istnieje pięć stopni prowadzących do przebudzenia świadomości:
Istnieje pięć stopni prowadzących do przebudzenia świadomości:
1) Działanie wywołujące zaciekawienie.Znowu cyfra pięć- tyle co układów trójkątów, poziomów świadomości itp.
2) Informacja o celu, który chcemy osiągnąć.
3) Poznanie własnych preferencji.
4) Odkrywanie wewnętrznych gustów (to co lubimy, bądź czego nie lubimy).
5) Wzrost poziomu świadomości (rozwój umysłu i możliwości).
wtorek, 11 listopada 2008
Materializacja
Mało kto zauważył, że w filmach z serii "StarTrek" nie ma pieniędzy. Wynalazkiem, który tego dokonał, było urządzenie do materializacji. Każdy mógł sobie zmaterializować co chciał, od klejnotów po posiłek, więc przedmioty stały się bezwartościowe, dalsze istnienie pieniędzy było bezcelowe.
Zastanawiałem się, jak mogłoby takie urządzenie działać. Należałoby wykroczyć poza obecny stan wiedzy, inaczej potrzebne poziomy energii byłyby porównywalne z bombą atomową. Ciężko byłoby znaleźć odpowiedni kabel zasilający.
Wedle niektórych koncepcji (nawet konwencjonalnych, choćby teoria elektrodynamiki kwantowej) energia jest wszędzie, to próżnia fizyczna. Ta energia pulsuje od potencjału dodatniego po ujemny, średnio wychodzi zerowy potencjał, dlatego wydaje się, że próżnia pozbawiona jest ładunku. Mamy więc potrzebną energię.
Materia jest pewnego rodzaju zaburzeniem tej energii. By zmaterializować przedmiot, należałoby ją zaburzyć w kontrolowany sposób. I tu zaczynają się schody. W jaki sposób powstają naturalne zaburzenia tworzące materię wszechświata?
Wygląda to na istnienie jakiegoś naturalnego odpowiednika algorytmów komputerowych. Ale wzory matematyczne nie istnieją we Wszechświecie, są czymś abstrakcyjnym, wymysłem człowieka. Najprawdopodobniej naturalny algorytm oparty jest na geometrii, na przestrzennych figurach (może Platońskich wielościanach formemnych?), które wchodzą we wzajemne interakcje. Teraz już łatwo zgadnąć, z czego są zbudowane owe wielościany. Ich wierzchołki to po prostu węzły fal stojących, które rozchodzą się wewnątrz energii próżni.
Znane, matematyczne prawa przyrody, są opisem "cienia" tych figur w naszej rzeczywistości.
Łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić. Ale to zawsze jakiś początek.
Jak ktoś chce zobaczyć taką materializację, może pooglądać sobie występy SaiBaby. Ciekawe tylko, skąd dysponuje ów osobnik możliwościami o stulecia wyprzedzającymi współczesną technikę? Widocznie ludzie przestali się nabierać na objawienia i armie aniołów maszerujące w obłokach, trzeba stosować bardziej wyrafinowane sztuczki by przekonywać o własnej rzekomej boskości.
Zastanawiałem się, jak mogłoby takie urządzenie działać. Należałoby wykroczyć poza obecny stan wiedzy, inaczej potrzebne poziomy energii byłyby porównywalne z bombą atomową. Ciężko byłoby znaleźć odpowiedni kabel zasilający.
Wedle niektórych koncepcji (nawet konwencjonalnych, choćby teoria elektrodynamiki kwantowej) energia jest wszędzie, to próżnia fizyczna. Ta energia pulsuje od potencjału dodatniego po ujemny, średnio wychodzi zerowy potencjał, dlatego wydaje się, że próżnia pozbawiona jest ładunku. Mamy więc potrzebną energię.
Materia jest pewnego rodzaju zaburzeniem tej energii. By zmaterializować przedmiot, należałoby ją zaburzyć w kontrolowany sposób. I tu zaczynają się schody. W jaki sposób powstają naturalne zaburzenia tworzące materię wszechświata?
Wygląda to na istnienie jakiegoś naturalnego odpowiednika algorytmów komputerowych. Ale wzory matematyczne nie istnieją we Wszechświecie, są czymś abstrakcyjnym, wymysłem człowieka. Najprawdopodobniej naturalny algorytm oparty jest na geometrii, na przestrzennych figurach (może Platońskich wielościanach formemnych?), które wchodzą we wzajemne interakcje. Teraz już łatwo zgadnąć, z czego są zbudowane owe wielościany. Ich wierzchołki to po prostu węzły fal stojących, które rozchodzą się wewnątrz energii próżni.
Znane, matematyczne prawa przyrody, są opisem "cienia" tych figur w naszej rzeczywistości.
Łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić. Ale to zawsze jakiś początek.
Jak ktoś chce zobaczyć taką materializację, może pooglądać sobie występy SaiBaby. Ciekawe tylko, skąd dysponuje ów osobnik możliwościami o stulecia wyprzedzającymi współczesną technikę? Widocznie ludzie przestali się nabierać na objawienia i armie aniołów maszerujące w obłokach, trzeba stosować bardziej wyrafinowane sztuczki by przekonywać o własnej rzekomej boskości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)