wtorek, 22 listopada 2016

Ruch oporu bez przywódców

Wykład dr Rafała Brzeskiego:

To są niezależne komórki, jedno lub kilkuosobowe, luźno powiązane ze sobą, ale działające w tym samym duchu i kierunku. Ich spoiwem jest jedność myśli i wyznawanego katalogu wartości.
Nie ma osobistych powiązań między twórcami i realizatorami koncepcji.
Do swojego funkcjonowania potrzebują społecznego poparcia.

Można wyróżnić następujące typy struktur rozproszonych:

  1. Linearne
  2. Gwiaździste
  3. Wielokanałowe

Tematyka o tyle ciekawa, że dzięki Internetowi w podobny sposób będzie zorganizowane społeczeństwo przyszłości, bez potrzeby istnienia władz. Na podobieństwo mózgu, w którym każdy człowiek będzie pełnić funkcję neuronu, komunikującego się z innymi neuronami, bez centralnego ośrodka zarządzającego, z rozproszoną strukturą wiedzy.

środa, 26 października 2016

Dlaczego komunizm nie zadziałał?

Pozornie system wyglądał na doskonały. Ale istnieją dwa powody ku temu, dlaczego nie chciał zadziałać w praktyce.

Otóż był to system nie uwzględniający predyspozycji wszystkich obywateli, opierał się na prześladowaniu bogatych. Tak jak kapitalizm opiera się na prześladowaniu biednych (więc też w końcu upadnie), a faszyzm na prześladowaniu mniejszości.
To wymagało istnienia potężnego systemu inwigilacji obywateli, aby wyłapywać wrogów, czyli potencjalnych kapitalistów lub agentów zagranicznych kapitalistów. Po wyeliminowaniu bogatych zostawali sami biedni.

Drugi powód wynikał z wzorowania się organizacyjnego i gospodarczego na kapitalizmie. To były państwa-korporacje, urządzone na wzór kapitalistycznych korporacji, z ich pionową hierarchią o strukturze piramidy, oraz uzależnieniu każdego aspektu działalności od przepływu pieniądza..
Wadą takiej organizacji jest tworzenie się mniejszych koterii, skupienie się na rywalizacji o stanowiska i zanik kreatywności (każdy w hierarchii ma szefa i podwładnych, na których zrzuca odpowiedzialność). Stalin nie został przywódcą bo był najzdolniejszy i miał najlepsze pomysły, ale najskuteczniej wyeliminował konkurentów do stołka, fizycznie (znaczna część zbrodni komunistycznych to było mordowanie komunistów przez komunistów, by zająć ich stanowiska).
Korporacje próbują radzić sobie z brakiem innowacyjności poprzez wykupywanie dziesiątek małych garażowych firemek z ciekawymi pomysłami, jak jeden na sto odniesie sukces rynkowy, to inwestycja się zwraca. Państwa-korporacje, pomimo wielu genialnych obywateli i uczonych, były uzależnione od licencji i kradzieży pomysłów zza zachodniej granicy.

Jednak na ówczesnym poziomie rozwoju techniki (technologii produkcji i telekomunikacji) nie było możliwości zorganizowania innego systemu. Mógł być albo kapitalizm prywatny, albo jego lustrzane odbicie w postaci komunistycznego kapitalizmu państwowego.

środa, 19 października 2016

Inne modele gospodarki? Cz.2

Wszyscy reformatorzy uparcie powielają kapitalistyczny model gospodarki z przedsiębiorstwami produkującymi na rynek. I później się dziwią, że nie za dobrze działa w wersji państwowej. Jakby się nie dało inaczej, z pominięciem rynku.

Jednym z najpowszechniej spotykanych poza-rynkowych urządzeń jest komputer PC. Pozornie podobnie jak na rynku, są ograniczone zasoby (w tym przypadku pojemność pamięci operacyjnej, dysku twardego i wydajność procesora), oraz użytkownicy chcący skorzystać z tych zasobów (usługi systemowe i programy), nawet w wielu użytkowników (ludzi) jednocześnie w przypadku serwerów.
W systemie rynkowym to ilość pieniędzy stojących do dyspozycji użytkowników decyduje o poziomie dostępu do zasobów, co powoduje dalekie od optymalności wykorzystanie zasobów (nadmiar niewykorzystanych zasobów, na przykład w miastach mnóstwo prywatnych samochodów nie używanych przez 99% czasu), ale jakoś je rozdziela. Później do tego dorabia się ideologię, że to sprawiedliwe, bo bogaci są jakimiś nadludźmi, a biedni sami są sobie winni.
W rynkowej odmianie socjalistycznej wszyscy mają po równo pieniędzy, a więc równy, a właściwie równie ograniczony dostęp do zasobów.
Natomiast w komputerach jest zupełnie odmiennie niż w obydwu przypadkach. W środku nie ma żadnego rynku, pieniędzy i przedsiębiorstw, jest system operacyjny, którego zadaniem jest oszacowanie dostępnych zasobów komputera i ich dynamiczne przydzielanie użytkownikom w zależności od ich potrzeb. W ten sposób każdy użytkownik ma możliwość skorzystania z pełni zasobów komputera kiedy potrzebuje. Choć czasem chwilę trzeba poczekać na swoją kolej, ale przez większość czasu większość zasobów pozostaje niewykorzystana.

poniedziałek, 10 października 2016

Inne rodzaje gospodarki?

Współcześnie dominuje jeden model gospodarczy - gospodarka rynkowa. Ma różne odmiany: producenci prywatni lub państwowi, mniejsza lub większa regulacja. Zasadniczo polega na tym, że funkcje producenta oraz konsumenta są rozdzielone, a pomiędzy nimi pośredniczy jakaś forma wymiany rynkowej (pieniężna, barter).

Wszyscy tak przywykli do tego modelu, że wszelkie próby ulepszenia świata sprowadzają do modyfikacji gospodarki rynkowej, zmian w przepływie pieniądza. A to jak kopanie się z koniem.

Zapomina się, albo nie zauważa, że towary i usługi nie muszą pochodzić z rynku, mogą być inne ich źródła, pozarynkowe i nie oparte na wymianie, na przykład:
  1. Samodzielne wykonywanie na użytek własny, rodziny, przyjaciół.
  2. Wykonywanie przez automaty domowe i osiedlowe. Przykładowo, pralki wyeliminowały zawód praczki, a także konieczność własnoręcznego prania.
  3. Wykonywanie przez różne społeczności i udostępnianie za darmo wszystkim chętnym. Dotyczy to przede wszystkim dóbr wirtualnych (np. programy komputerowe, gry, muzyka, niektóre filmy, plany konstrukcyjne), jako że są możliwe do bezkosztowego powielania.
  4. Współdzielenie zasobów przez jakąś społeczność.
W 2009 roku Elinor Ostrom dostała nagrodę Nobla za badania dotyczące dóbr wspólnych. Zdefiniowała 8 warunków, których spełnienie umożliwia zarządzanie dobrem wspólnym przez społeczność, bez jego prywatyzowania lub upaństwawiania:
  1. Jasno zdefiniowane granice dobra wspólnego (umożliwiające wyłączenie z korzystania zewnętrznych aktorów).
  2. Zasady regulujące korzystanie z dobra dopasowane do lokalnych warunków.
  3. Możliwie demokratyczne procesy ustanawiania zasad zarządzania dobrem.
  4. Monitorowanie/kontrola dotrzymywania zasad przez albo członków wspólnoty, albo zewnętrznych aktorów odpowiedzialnych wobec niej.
  5. Stopniowe sankcje w razie złamania zasad (umożliwiające sporadyczne łamanie jako reakcję na nieprzewidziane krytyczne sytuacje, np. suszę w przypadku zarządzanych wspólnie systemów irygacyjnych).
  6. Mechanizmy do rozwiązywania konfliktów wykazujące się niskimi kosztami i efektywnością.
  7. Akceptacja instytucji wspólnego zarządzania dobrem przez instytucje zewnętrzne, np. rząd.
  8. W przypadku większych skalowo dóbr wspólnych (np. dużych basenów wód gruntowych) istnienie wielopoziomowych instytucji (ang. nested enterprises).
Wcześniej nauki ekonomiczne, socjologiczne i politologiczne w ogóle nie znały pojęcia dóbr wspólnych (przynajmniej te amerykańskie). Z powodu braku teorii zarządzania nimi uważano, że rzecz może być albo prywatna, albo niczyja, a niczyją lepiej sprywatyzować, inaczej doprowadzi to do tzw. tragedii wspólnego pastwiska.
Nie dostrzegano, że wokół dóbr wspólnych tworzą się wspólnoty które nimi zarządzają i wyciągają konsekwencje wobec osób nie przestrzegających zasad, włącznie z utratą dostępu.

wtorek, 30 sierpnia 2016

Louis Cole na wczasach w Korei Północnej

Louis Cole na swoim kanale YouTube FunForLouis zamieszcza reportaże z podróży do różnych zakątków świata.
Ostatnio był w Korei Północnej:

Wzbudziło to ogromne kontrowersje, bo zamiast biednych, głodnych i nieszczęśliwych ludzi, cierpiących od jarzma reżimu zakazującego im się nadmiernie bogacić, spotkał tam zwyczajnych, wesołych i uśmiechniętych, cieszących się życiem.

Dzień 1:

Dzień 2:

Dzień 3:

Dzień 4:

Dzień 5:

Dzień 6:

Dzień 7:

Dzień 8:

Dzień 9:

Dzień 10:

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

wtorek, 9 sierpnia 2016

Skąd się biorą islamscy terroryści, czyli prawo zemsty

Ostatnio zamachy terrorystyczne mają dwa źródła:

1. Ludzie z problemami psychicznymi, o podłożu depresyjno-paranoidalnym. Chcą popełnić samobójstwo, czasem w spektakularny sposób i przy okazji zabierają ze sobą kilka przypadkowych osób.

2. Zemsta.
W wielu regionach na świecie, w tym na Bliskim Wschodzie, nadal panuje dawny zwyczaj pozwalający, lub wręcz nakazujący zemścić się za śmierć członka rodziny.

W Europie zanikł wskutek przejęcia przez sądy państwowe, został zakazany, ale gdzie indziej sądów nie ma, lub nie można na nich polegać, więc ludzie sami muszą wymierzać sprawiedliwość. To pozwala na zredukowanie ilości zabójstw, gdyż sprawca musi się liczyć z konsekwencjami, jeśli nie dla niego, to dla członków jego rodziny.

W "Koranie" ten zwyczaj też jest opisany, jako jedyny przypadek kary śmierci:
W prawie zadośćuczynienia jest dla was życie - o ludzie rozumni! - abyście mogli cieszyć się poczuciem bezpieczeństwa.
(rozdz.2,cz.2,werset 180)
Mahomet podczas bitew prowadzonych z armiami próbującymi zniszczyć pierwszych muzułmanów wydawał polecenia zabicia wszystkich napotkanych, w tym kobiet i dzieci. Cytaty te są błędnie ukazywane jako nakaz zabijania niewiernych, czemu przeczą inne części "Koranu".
Chodziło po prostu o to, że gdyby ktoś ocalał, to wedle obowiązującego zwyczaju musiałby kiedyś dokonać zemsty i muzułmanie nie mogliby się cieszyć spokojem.

Podobna scenka jest opisana w "Biblii", gdzie ludzie Mojżesza wkraczający na nowe terytoria też mieli zabić wszystkich napotkanych.
Co ciekawe, później w "Koranie" pojawiło się wyjaśnienie - na te tereny byli wysyłani prorocy z ostrzeżeniem, których nie posłuchano, niektórych wręcz zabijano.

W wyniku działań wojsk amerykańskich na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej w ostatnich kilkunastu latach zostało zabitych ponad 2 miliony ludzi. Francuzi też się do tego przyczynili, ich bomby spadały w Libii oraz Syrii.
Więc nic dziwnego, że w drugą stronę czasem próbuje przybyć ktoś, kto chce dokonać zemsty za poległego członka rodziny. Czasem rodzina poległego mieszka w Europie już drugie pokolenie, ich też obowiązuje zwyczaj.

niedziela, 17 lipca 2016

Ciężarówką w tłum ludzi

10 lipca 1973 Olga Hepnarová z Czechosłowacji wjechała ciężarówką w tłum ludzi stojących na przystanku tramwajowym. Zginęło 8 osób, a 12 zostało rannych.

W dwóch listach przesłanych wcześniej do redakcji prasowych wyjaśniła swoje motywy:
Panie i Panowie, to nie jest zwykły list, to moje oświadczenie. Piszę, ponieważ chcę, aby potraktowano poważnie to, co mam zamiar zrobić. I nie chcę, aby uznano mnie za nienormalną... Mam zamiar ukraść bus i wjechać nim z dużą prędkością w tłum ludzi. Stanie się to gdzieś w Pradze. Tak, zamierzam zabić ludzi. Wiem, że zostanę za ten czyn osądzona i skazana.
[...]
Jestem samotniczką. Zniszczonym człowiekiem. Człowiekiem zniszczonym przez ludzi... Mam wybór - zabić siebie lub zabić innych. Postanawiam się zemścić. Byłoby zbyt prosto opuścić ten świat jako nieznany samobójca. Społeczeństwo nie przejęłoby się tym za bardzo. Zatem mój werdykt brzmi: ja, Olga Hepnarová, ofiara bestialstwa, skazuję was na karę śmierci.
Po aresztowaniu zeznała:
Jeśli społeczeństwo niszczy jednostki, jednostki mogą niszczyć społeczeństwo. Chciałam zemścić się na społeczeństwie, w tym na mojej rodzinie, ponieważ to moi wrogowie. Gdy w końcu udało mi się tego dokonać, poczułam coś w rodzaju ulgi i satysfakcji.
W poszukiwaniu przyczyn ataków terrorystycznych wysnuwane są różne teorie, ale nikt nie zauważa rzeczy najbardziej oczywistej - organizacja społeczeństwa i panujące w nim ideologie (m.in. kapitalizm), oraz oparta na nich architektura izolują ludzi od siebie. Społeczeństwo staje się coraz bardziej rozczłonkowane, narasta podejrzliwość, uprzedzenia i wrogość.
To w końcu prowadzi do depresji wynikającej z poczucia odrzucenia, w samej tylko Polsce co roku popełnia samobójstwo około 6 tysięcy osób.
Jeśli depresja połączona jest z objawami paranoi, niektórzy samobójcy mogą spróbować przy okazji zabić osoby postronne, czy to w poczuciu wydumanej zemsty, próbie naprawy świata, czy też by zyskać rozgłos, aby nie umierać samotnie i w zapomnieniu.

Jeśli nie zmieni się wzajemne traktowanie ludzi, to takie przypadki będą stawać się coraz częstsze. Żadne zaostrzanie przepisów, poszerzanie inwigilacji i represje tego nie zmienią, bo tu chodzi o chęć spektakularnego popełnienia samobójstwa.
Jedyne co może pomóc w walce z terroryzmem, to wyłapywanie przypadków depresji i otaczanie tych ludzi większą życzliwością, oraz pomocą psychologiczną.

wtorek, 14 czerwca 2016

Niektóre właściwości dźwięku

Przy +15°C i normalnym ciśnieniu atmosferycznym 760mmHg prędkość rozprzestrzeniania się fal dźwiękowych wynosi 340m/s.

Wzór na długość fali:
długość fali[m] = 340[m/s]/częstotliwość[Hz]

Przykładowo, dźwięk o częstotliwości 170Hz to fala długości 2 metrów, 15Hz to 21m, 16kHz to 2cm.

Najniższy ton głosu męskiego to 80Hz (423cm), najwyższy 500Hz (68cm), alikwoty sięgają 8kHz (4,2cm). W przypadku głosu kobiecego najniższy to to 170Hz (200cm), najwyższy 1200Hz (28cm), alikwoty sięgają 10kHz (3,4cm).

W średnich szerokościach geograficznych prędkość dźwięku może się zmieniać o ok 15%.
Przy innych temperaturach w suchym powietrzu i przy normalnym ciśnieniu atmosferycznym:
-182°C, 181,5m/s (długość fali 18,1cm dla 1000Hz)
-45°C, 305,6m/s (30,6cm dla 1000Hz)
-20°C, 318 m/s (31,8cm dla 1000Hz)
0°C, 331 m/s (33,1cm dla 1000Hz)
+15°C, 340m/s (34cm dla 1000Hz)
+20°C, 342,5m/s dla 34,3cm dla 1000Hz)
+100°C, 387,3m/s (38,7cm dla 1000Hz)

Dla innych substancji:
Woda, 1540m/s (długość fali 154cm dla 1000Hz), około 15 razy szybciej niż w powietrzu (dla porównania, fale radiowe 9 razy wolniej rozchodzą się w wodzie niż w próżni i ich długość skraca się, anteny zanurzone w cieczy mają mniejsze wymiary)
Stal, 5200m/s (520cm dla 1000Hz)
Szkło, 5300m/s (530cm dla 1000Hz)
Drewno (wzdłuż włókien), 5000m/s (500cm dla 1000Hz)
Ołów, 1230m/s (123cm dla 1000Hz)
Guma, 50m/s (5cm)

Ludzkie ucho największą czułość wykazuje dla częstotliwości 2300Hz. Wtedy próg słyszalności wynosi 10-10µW/cm² (10 do potęgi -10), czyli zmiana ciśnienia 2*10-4 bara, co odpowiada przesunięciu cząsteczek powietrza 0,1Å, to mniej niż średnica atomu.

Granica słyszalności to około 12....16kHz, np. człowiek usłyszy komara z odległości do 2 metrów, więc moc pisku komara wynosi 5*10-7 erga (czyli 5*10-11 wata), moc pisku z odległości 2 metrów na powierzchni 1cm² wynosi 25*10-16W, komar wprawił w ruch drgający 44kg powietrza.
Nietoperz wydaje ultradźwięki o częstotliwości około 50kHz (10 do 30 impulsów trwających krócej niż 1ms, czyli wykrywa przeszkody w odległości już około 17cm), a odbiera do 70kHz.

Każda samogłoska składa się z co najmniej dwóch charakterystycznych tonów (w jamie ustnej tworzą się dwie rezonujące przestrzenie między językiem i policzkami).

Natomiast spółgłoski składają się również z wielu wysokich częstotliwości dźwiękowych (5...6kHz), a w niższych częstotliwościach są podobne. Telefony nie przenoszą dźwięków poniżej 250Hz i powyżej 3kHz, dlatego trudno odróżnić "S" od "F", "CZ" i "SZ".

Skład dźwięku dla poszczególnych spółgłosek:
B,  91...2900Hz
CZ, 500...4800Hz
D, 90...3700Hz
F, 550...6400Hz
G, 90...3400Hz
H, 2000...4000Hz
K, 1250...3900Hz
L, 228...1932Hz
M, 271...2579Hz
N, 203...2169Hz
P, 950...3600Hz
R, 20...4846Hz
S, 500...8000Hz
SZ, 450...4600Hz
T, 900...4000Hz
W, 100...3400Hz
Z, 90...7000Hz
Ż, 450...4600Hz

Człowiek nie rozróżnia dźwięków przesuniętych względem siebie o 1/15...1/16 sekundy. W pomieszczeniach występuje pogłos - dźwięk odbija się od ścian, dlatego głośniej słychać radioodbiornik, a jednocześnie dźwięki odbite nie są oddalone od siebie w czasie na tyle, by to było dostrzegalne. Echo powstałoby przy odległościach między ścianami co najmniej 25 metrów.

Najmniejsza długotrwałość tonu, przy której jest jeszcze rozróżnialny (krótszy zmienia się w stuk lub szum) jest odmienna dla różnych częstotliwości:
50Hz, 4 okresy (80ms)
200Hz, 7 okresów (35ms),
1000Hz, 16 okresów (16ms)
2300Hz, 34,5 okresy (15ms)
10000Hz, 300 okresów (30ms)

W przypadku radioodbiorników i innego sprzętu grającego im szersze pasmo odtwarzania, tym lepiej, ale dla naturalności brzmienia wymaga korelacji między dolnym i górnym przenoszonym pasmem.
Iloczyn najwyższej i najniższej częstotliwości pasma powinien wynosić około 400'000.
Fmin*Fmax=400000
Przykładowo: 80....5000Hz, 100...4000Hz itp.

(źródło: L. W. Kubarkin, J. A. Lewitin "Zajmująca radiotechnika", Nasza Księgarnia Warszawa 1965)

sobota, 11 czerwca 2016

Badania nad telepatią (?)

Entomolog J. H. Fabre pod koniec XIX wieku badał pewien rzadki gatunek ćmy.
Okazało się, że samiec potrafi wyczuć samiczkę nawet pod wiatr z odległości ponad 8 kilometrów (45 minut lotu) i przylecieć do niej niemal w linii prostej. Po obcięciu czułek samca nie mógł już odnaleźć samiczki.
Nie udało się ustalić natury tych sygnałów, odległość była zbyt duża by chodziło o dźwięki, a kierunek wiatru wykluczał zapachy.

W dniach 25 listopada...10 grudnia 1959 roku odbył się udany eksperyment przekazywania drogą telepatyczną rysunków na odległość do 2000 kilometrów, do człowieka znajdującego się w zanurzonym okręcie podwodnym "Nautilus". Skuteczność wyniosła ok. 70%.
Badania zostały przeprowadzone przez Oddział Nauk Biologicznych Ośrodka Badań Amerykańskich Sił Lotniczych.

(źródło: L. W. Kubarkin, J. A. Lewitin "Zajmująca radiotechnika", Nasza Księgarnia Warszawa 1965)