sobota, 3 października 2026

Badanie oryginalnych wzorów Maxwella

A to zaskakujące. Wziąłem się za analizę oryginalnych teorii Maxwella. Bo w szkołach i na uczelniach na lekcji fizyki trochę oszukują, że istnieją 4 wzory Maxwella. Ni słowem nie wspominają, że jest inaczej. Te 4 wzory wcale nie zostały opracowane przez Maxwella, tylko przez pewnego bezrobotnego Anglika.

Sam Maxwell opracował 20 wzorów opisujących elektromagnetyzm.

Skoro jakaś wiedza jest ukrywana w szkołach, to nie mogę się oprzeć pokusie żeby się z nią zapoznać, co też cenzura chce tym razem ukryć przed ludźmi.

Otóż Maxwell podszedł do zagadnienia kierując się analogiami do mechaniki. Eter uznał za coś, co zawiera kółka zębate, których obracanie się przenosi oddziaływania na odległość. Oczywiście w próżni nie ma żadnych zębatek, sam Maxwell też był tego świadom, ale takie założenie mechanistyczne było konieczne do wyprowadzenia wzorów. Wyniki obliczeń okazały się zgodne z pomiarami doświadczalnymi.

Maxwell zauważył również, że gdyby istniały jakieś inne fale niż elektromagnetyczne fale poprzeczne, wymagałoby to przyjęcia eteru jako ośrodka o wysokiej gęstości. Ówczesne doświadczenia nie wykrywały innych fal. Więc porzucił ten kierunek myślenia.

Po dziś dzień fizycy nadal popełniają ten sam błąd myślenia - gdyby istniał eter, to ruch ciał przez niego ulegałby wyhamowaniu wskutek oporu. Nie wpadli na oczywistą oczywistość, że atomy to nie kulki przedzierające się przez gęstą galaretkę próżni, tylko efekty zaburzeń struktury samej próżni. Mówiąc bardziej zrozumiale, próżnia wyświetla atomy, niczym monitor komputera wyświetla obrazki. A ludziki wyświetlanie na ekranie komputera nie są świadome istnienia owego ekranu. Uznałyby taką koncepcję za absurdalną, bo gdyby sztywny wyświetlacz istniał, to nie mogłyby się po nim poruszać, napotkałyby opór.

Maxwell zajął się też próbą wyjaśnienia oddziaływań grawitacyjnych. Był bardzo blisko, miał już wzory. Ale przy samym końcu się poddał. Nie rozumiał, dlaczego próżnia traci swoją energię w pobliżu ciał materialnych. Wobec braku wyjaśnienia tego zjawiska porzucił ten kierunek.

A wyjaśnienie jest banalne, dokładnie takie samo, jak w powyższym przykładzie ludzików wyświetlanych na ekranie komputera. Atomy nie przedzierają się przez eter niczym kulki przez galaretkę, one są zbudowane z samej galaretki, są jej zaburzeniem, dlatego modyfikują właściwości otaczającej przestrzeni.


Tej jednej myśli zabrakło w głowie Maxwella, inaczej Możajski, Pearce i bracia Wright budowaliby nie pierwsze samoloty, ale pierwsze statki kosmiczne z napędem elektromagnetyczny. Było blisko 🧐

Brak komentarzy: